W dzisiejszym wpisie podzielę się swoimi wrażeniami z degustacji cygara Partagás Maduro No. 3. Zapraszam.
Cygaro dostałem w prezencie od Pawła Załęckiego z katowickiej loży cygarowej Old Havana przy okazji udziału w wydarzeniu pt. „Dekonstrukcja cygara z Alexem”. Pablo wręczając mi cygaro powiedział: „Masz, zapal coś dobrego”. Oczywiście nie trzeba było mnie zachęcać ani powtarzać dwa razy. Na moją recenzję z pewnością wpłynie sentyment jak i miły gest gospodarza, którego przecież nie mogłem się spodziewać. Jak smakowało mi moje pierwsze kubańskie Maduro? Zapraszam do lektury.
Ale zanim zacznę na dobre, z racji tego, że jest to pierwsza recenzja cygara marki Partagás…
Kilka słów o marce Partagás
Jedna z najstarszych marek cygar w portfolio Habanos SA. Twórcą marki był Don Jaime Partagás, który założył Real Fábrica de Tabacos de Partagás w Hawanie w 1845 roku. Jako ciekawostkę dodam, że już 1851 roku marka zdobyła złoty medal podczas Great Exhibition w Londynie. Jaime Partagás y Ravell był Katalończykiem, urodzonym w 1816 roku w Arenys de Mar. Na Kubę przybył jako nastolatek, około 1831 roku. Zanim stworzył własną markę, zdobywał doświadczenie w handlu i produkcji tytoniu. Z czasem kupował plantacje w Vuelta Abajo, dzięki czemu miał bezpośredni dostęp do wysokiej jakości tytoniu. Don Jaime nie był wyłącznie właścicielem fabryki – interesowała go również fermentacja, selekcja i dojrzewanie liści. Źródła historyczne przypisują mu eksperymentowanie z metodami fermentacji oraz duży wpływ na rozwój ówczesnych metod produkcji.
Z Partagásem wiąże się bardzo ciekawa tradycja kubańskich manufaktur cygar. Nasz bohater jest wymieniany jako jeden z pionierów zwyczaju zatrudniania lectora – człowieka, który podczas pracy torcedores czytał gazety czy literaturę. Właśnie z tej tradycji wywodzi się jeden z bardziej charakterystycznych elementów kultury kubańskich galeras – czytanie wiadomości ze świata, polityki oraz literatury czytane donośnym głosem podczas wielogodzinnego zwijania cygar.
Historia Don Jaime nie kończy się spokojną emeryturą. W 1868 roku został zastrzelony na jednej ze swoich plantacji w Vuelta Abajo. Okoliczności jego śmierci do dziś mają w sobie sporo niejasności. Po jego śmierci firmę przejął syn José, a później marka kilkukrotnie zmieniała właścicieli.
Na przełomie XIX i XX wieku w historii Partagás pojawia się nazwisko, które stanie się dla marki niezwykle ważne – Cifuentes. Ramón Cifuentes związał się z przedsiębiorstwem pod koniec XIX wieku, a później rodzina Cifuentes przejęła kontrolę nad firmą.
Po rewolucji kubańskiej przemysł tytoniowy został znacjonalizowany. Fabryka Partagás została przejęta przez państwo w 1960 roku, a rodzina Cifuentes opuściła Kubę. Sama marka Partagás została jednak zachowana jako jedna z kluczowych kubańskich marek eksportowych.

Partagás Maduro No. 3
Historia linii Partagás Maduro zaczyna się dopiero w 2015 roku. Wtedy Habanos wprowadziło Maduro No. 1, początkowo jako pozycję przeznaczoną dla sieci La Casa del Habano oraz Habanos Specialists. Trzy lata później nastąpił właściwy debiut Línea Maduro.
Podczas XX Festival del Habano, odbywającego się w Hawanie od 26 lutego do 2 marca 2018 roku, Partagás był jedną z głównych marek wydarzenia. Podczas finałowej gali 2 marca oficjalnie zaprezentowano dwa nowe cygara: Maduro No. 2 oraz interesujące nas Maduro No. 3. Dotychczasowe Maduro No. 1 zostało przy tym włączone do regularnego portfolio, a trzy formaty zaczęły funkcjonować jako kompletna Línea Maduro.
Habanos opisuje Maduro przede wszystkim jako bardzo ciemnobrązową okrywę Habano. W przypadku Línea Maduro producent wyraźnie podkreśla, że jej charakterystyczna capa Madura jest rezultatem dodatkowego okresu fermentacji.

Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie nieco większego Robusto lub nieco mniejszego Toro – trudno powiedzieć. Wymiary cygara to 5 3/4″ długości (ok. 14.5 cm), ring kalibru 50. Na oko ciemne, tłuste, oleiste. Cygaro zwinięto w całości z kubańskiego tytoniu. Całość zrobi dwa pierścienie – jeden z klasycznym logo Partagás w złotoczerwonych barwach, drugi – pod spodem, w złotobrązowym, jasno komunikuje jakie cygaro trzymamy w dłoni.
Obcinam
Zanim otworzę, obwąchuję cygaro żeby przygotować zmysły. Pachnie bardzo przyjemnie – słodko, kwiatowo z nutką ziemi. Cygaro postanowiłem otworzyć za pomocą prostej obcinaczki do cygar. Ciąg oceniam na bardzo dobry. Niezapalone cygaro dostarcza smaku drewna cedrowego w połączeniu z kakao. Jest też jakaś sól, która pozostaje na ustach wraz z towarzyszącą jej ostrością.
Odpalam
Ogrzewam porządnie stopkę zapalniczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Zaraz po odpaleniu, cygaro poczęstowało mnie odrobiną drewna, pieprzu i kakao. Już w tej chwili w posmaku cygara dominuje ziemia. Jest też jakaś słodycz. Następnie profil smakowy łagodnieje stając się zaskakująco kremowy. Końcówka pod znakiem intensywnego smaku ziemi.
Moc cygara znajduje się w przedziale średni – mocny. Końcówka zdecydowanie mocna, chociaż zastanawiam się czy moc nie przybrała na sile już w połowie cygara.
Cygaro produkuj całkiem sporo dymu, który pachnie słodką kawą.
Niestety nie pali się równo i gaśnie. Zapalniczka towarzyszyła mi do samego końca.

Kilka słów o Partagás Maduro No. 3 na zakończenie
Smakowało mi to cygaro. Smakowało pomimo nienajlepszego spalania. Całe szczęście ciąg cygara pozostał bardzo dobry. Cygaro smakuje wszystkim co lubię. Jest też całkiem miłe przejście z wytrawnego na kremowy, co robi fajne zaskoczenie i odpoczynek przed zdwojonym wytrawnym smakiem ziemi na końcu. Smakowało mi to cygaro i z chęcią bym je powtórzył. Ciekaw jestem z czego wynikała nierówna linia żaru jak i gaśnięcie – może po prostu za dużo gadałem, a do tego cygaro paliłem na świeżym powietrzu, gdzie wiatr też lubi namieszać. Mimo wszystko – ze względu na smak, polecam.
Cygaro zrecenzowałem dzięki uprzejmości Pawła Załęckiego z Old Havana w Katowicach, za co bardzo dziękuję.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado



