Dekonstrukcja cygara z Alexem – relacja z wydarzenia

Zapraszam do lektury relacji z cygarowego wydarzenia, które odbyło się w Old Havana w Katowicach. Dekonstrukcja cygara z Alexem – relacja z wydarzenia.


Wydarzenia takiej rangi nie odbywają się zbyt często. W ogóle wydarzenia tego typu nie obywają się często. Dlatego tym bardziej ucieszył mnie popołudniowy telefon od Szymona Kwiatkowskiego z Premium Cigars. Szymon powiedział krótko – do Polski ponownie przyjeżdża Aleksandar Stipčić i chciałbym cię zaprosić. Nie mogąc przeboleć ostatniej okazji, decyzję podjąłem jeszcze zanim zdążyłem odpowiedzieć. W ramach wydarzenia, gość specjalny miał pojawić się w Old Havana Katowice oraz we Wrocławiu. Z czysto logistycznych względów, wybrałem Katowice. Jak było? O tym jest ten wpis.

Dekonstrukcja cygara z Alexem – relacja z wydarzenia

Do Katowic dojechałem znacznie przed czasem. Za namową Szymona wybrałem pociąg i do teraz nie mogę się nadziwić jak bardzo skrócił się dystans między wschodem a zachodem Polski. Podróż minęła na przygotowaniach do wywiadu z gwiazdą wieczoru. Tak, w trakcie naszej krótkiej rozmowy telefonicznej Szymon powiedział, że jest możliwość przeprowadzenia wywiadu – to było i tak po tym jak już podjąłem decyzję, ale czułem się jeszcze bardziej przekonany. Wywiad? Ale o co zapytać? Jest tyle rzeczy… liczyłem na kilka minut przed, dlatego właśnie postanowiłem przyjechać nieco wcześniej.

Alex Cigar Dandy Polski Aficionado

Przed spotkaniem

Zaraz po ulokowaniu się w hotelu i lekkim odświeżeniu postanowiłem coś zjeść. Idąc przez Katowice z nosem w telefonie, zerkając na GPS, usłyszałem znajomy głos. „Hej, hej! Zgubiłeś się”? Lekko zaskoczony podniosłem wzrok by ujrzeć Pawła „Pabla” Załęckiego, który z uśmiechem szedł w moim kierunku. Dopiero wtedy zorientowałem się, że mijam Old Havanę, miejsce, gdzie miało się odbyć wydarzenie. Pablo utwierdził mnie w pomyśle zjedzenia burgera w miejscu, do którego właśnie się wybierałem – faktycznie, było bardzo smacznie. Sam miał udać się z Alexem do restauracji na obiad. Z tego co dowiedziałem się później, była to lokalna, kuchnia śląska, co bardzo mnie ucieszyło. Czy istnieje lepszy sposób na poznanie kultury jak poprzez kuchnię?

Z tego co wiem, delegacja Premium Cigars, które było głównym inicjatorem wydarzenia, z Pablem na czele, przywitała naszego gościa na lotnisku chlebem i solą – z dodatkiem czegoś odrobinę mocniejszego rzecz jasna. Uważam, że takie – wydawałoby się, szczegóły, mają ogromne znaczenie. Przyjęcie godne prawdziwej osobistości jaką niewątpliwie był nasz gość.

Początek

Na miejsce przyszedłem na godzinę przed rozpoczęciem. Umówiliśmy się, że wtedy spróbujemy się złapać żeby nagrać wywiad dla naszych czytelników. Czas mijał, przygotowania postępowały a ja z niecierpliwością spoglądałem na zegarek myśląc: „dobre i 10 minut”. Goście zaczęli się schodzić na dobre, kiedy nasz gość – dość niepostrzeżenie, co jest sztuką przy takim wzroście, pojawił się przy barze. Kiedy Szymon przedstawił nas sobie, powiedziałem na głos: słyszałem, że jesteś wysoki, ale nie myślałem, że aż tak! i jak się okazało Alex słyszał to wiele razy . Jak sam mówi, w butach mierzy imponujące dwa metry! Alex słyszał wcześniej o zamiarze nagrania wywiadu. Czas jednak był najwyższy żeby zacząć. Zanim jednak zaczęliśmy, umówiliśmy się, że wywiad nagramy następnego dnia w pobliskiej kawiarni. Wyszliśmy nawet na ulicę żeby zobaczyć miejsce jutrzejszego spotkania. Po powrocie okazało się jednak, że kiedy Pablo usłyszał od Szymona o moim zamiarze, zaoferował się, że otworzy tego dnia Old Havana wcześniej, żeby zrobić nam odpowiednie warunki.

Umówiliśmy się na 10:00 następnego dnia, ale o tym więcej w odpowiednim czasie.

W międzyczasie zeszli się wszyscy goście otrzymując koktajl powitalny. Oba pomieszczenia były pełne, co świadczy o dużym zainteresowaniu wydarzeniem.

Blind tasting

Alex po przywitaniu i zwyczajowych w takich okolicznościach grzecznościach, przedstawił nam plan spotkania. Mieliśmy zacząć od palenia na ślepo – jak lubię spolszczać blind tasting. Tożsamość tajemniczego cygara miała być wszystkim znana pod koniec degustacji. Ostatnie próby mikrofonu – i jak Alex powiedział: „Może po prostu będę mówił bez mikrofonu. Wiecie, jestem trochę staroświecki”. Donośny głos jak i spacery z jednej sali do drugiej sprawiły, że każdy z uczestników dobrze słyszał i widział co prowadzący ma do przekazania. Całość miała charakter zbliżony raczej do warsztatów niż wykładu. Alex podchodził do każdego z uczestników pytając o wrażenia z poszczególnych elementów, które – jego zdaniem, składają się na degustację cygara. Poinstruował nas również, że najlepszym wyborem do popicia w pierwszej części warsztatu, będzie czysta woda. Dbał również o to, aby nikomu jej nie zabrakło.

Cygaro H. Upmann Connoisseur B (LCDHHabanos Specialist) Old Havana Katowice Polski Aficionado

Dekonstrukcja cygara

Z kronikarskiego obowiązku opowiem jakie elementy nasz gość bierze pod uwagę przy degustacji cygar. Nie pamiętam dobrze kolejności, ale – o ile mnie pamięć nie myli, są to: smak, aromat, posmak, moc, złożoność, balans. Sześć elementów, poprzez które ocenialiśmy cygaro tego wieczoru. Odpowiedzi były bardzo różne, ale dzięki warsztatowej formule wydarzenia, każdy miał prawo się wypowiedzieć. Co ciekawe, nie było złych odpowiedzi. Każdy miał prawo doświadczać cygara po swojemu. Zdaniem Alexa, wpływ na to ma mnóstwo czynników – od ogólnych preferencji, po to co jedliśmy przed, pijemy w trakcie, jak się czujemy i wiele innych. Moim zdaniem najważniejszą lekcją dla uczestników było to, że każdy ma prawo od własnych odczuć, które są dobre takie jakie są. Niezależnie od tego czy ktoś w ocenie cygara będzie kierował się jego instrukcjami czy nie, ta jedna rzecz z każdym zostanie na pewno.

Jeśli o mnie chodzi, najbardziej podobało mi się doszukiwaniem się balansu między każdym z wymienionych elementów. Czy balans między smakiem, mocą i aromatem jest zachowany? Coś co spaja wszystko w całość, o czym – przy okazji, zdarza mi się wspomnieć w recenzjach. Widzę również, że miłośnicy cygar po jakimś czasie zwracają uwagę na podobne rzeczy, co jest ciekawym odkryciem. Dla mnie osobiście było to niezwykle interesujące doświadczenie.

Paliliśmy kubańskie cygaro marki H. Upmann. Chociaż nie pamiętam nazwy, było to cygaro dość łagodne, w formacie – mniej więcej, Petit Corona. Biorąc pod uwagę ile mi dało radości, zastanawiam się czasem czy nie powinienem częściej sięgać po mniejsze formaty.

Dekonstrukcja cygara z Alexem - relacja z wydarzenia Pairing Polski Aficionado

Degustacja

O ile dokładnej nazwy cygara, które posłużyło nam warsztatowej części pierwszej nie pamiętam, o tyle nazwę drugiego zanotowałem. Cygarem wieczoru było cygaro H.Upmann Connoisseur B LCHD/HS. Sporych rozmiarów cygaro, które w części drugiej spotkania miało nam posłużyć do eksperymentów z parowaniem. Kiedy Alex zobaczył, że zabieram się do otwarcia cygara prostą obcinaczką do cygar podszedł do mnie i kazał zaczekać. Wziął moje cygaro, wziął obcinaczkę i pokazał mi jak powinienem to zrobić tłumacząc, że tak jak ja chciałem, nawet on by tego nie zrobił. Ciekawy sposób, na który sam nigdy nie wpadłem. Chętnie kiedyś o nim napiszę lub opowiem. W kieliszkach przed każdym z uczestników wylądował koniak, rum i whisky. Zapamiętałem jedynie whisky, które bardzo mi smakowało – Lagavulin 12-letni, Grain & Embers, 2025 Special Release. Sporej mocy – Alex radził je nawet nieco rozcieńczyć, ale świetnie komponowało się z cygarem. Z resztą, Szymon Kwiatkowski również gorąco polecał mi zwrócić uwagę na tę butelkę.

Degustacja również była „kierowana”. Zaczęliśmy od koniaku, następnie rum i na końcu whisky. Alex obserwował postępy w paleniu uczestników i mówił kiedy sięgać po jaki trunek. Cięgle przechadzając się po obu salach, pytał uczestników o wrażenia. Jak się można spodziewać, różne gatunki smakowały uczestnikom inaczej. Miały również rożny wpływ na odbiór smaków, aromatu i mocy degustowanego cygara. Chociaż najmniej przekonany byłem do whisky, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, okazało się, że smakowało mi najlepiej. Kiedy powiedziałem o tym Alexowi, powiedział, że nie powinienem być zaskoczony.

Organizator przewidział dla nas również niespodziankę. Specjalną butelkę, którą mieliśmy okazje tego wieczoru degustować. Dzięki dystrybutorowi, w naszych kieliszkach pojawiła się limitowana, specjalna edycja szkockiej marki Mortlach. Również bardzo mocna, aromatyczna pozycja. Miła niespodzianka i fajny gest.

Whisky Lagavulin 12 Year Old Grain & Embers Polski Aficionado

Reszta wieczoru

Chociaż oficjalna część wieczoru już się skończyła, wiele osób zostało. Rozmowy przy stolikach nadal trwały w najlepsze. Sam miałem okazję poznać pewnego dżentelmena, który przyszedł nieco później. Wiedział o wydarzeniu, ale z racji obowiązków nie deklarował swojego udziału. Mimo to, organizatorzy wpuścili go z uśmiechem. Chociaż sprawa nie dotyczyła mnie osobiście, nawet mnie to ucieszyło – nie mówiąc o moim niespodziewanym towarzyszu, z którym miło spędziłem czas na rozmowie. Takie sytuacje pokazują, że miłośnicy cygar tworzą unikalną społeczność, którą cieszy po prostu swoje towarzystwo.

Chociaż miałem wielką ochotę podejść do Aleksa i porozmawiać z nim nieco więcej, zmusiłem się żeby tego jednak nie zrobić. Widząc wszystkich chętnych żeby zamienić chociaż kilka słów, miałem w pamięci, że jutro rano ja będę miał swoje pięć minut. Szczerze liczyłem na krótką rozmowę po za mikrofonem, który może nieco krępować swobodę. O historii tego spotkania jak i wywiadzie udzielonym dla Polskiego Aficionado w kolejnym materiale.

Wieczór zakończyłem z cygarem Vegueros, które bardzo lubię, i na rozmowie z kilkoma osobami, które zostały. Gdzieś w okolicy pierwszej zaczęliśmy się zbierać. Wyszliśmy we czterech – Szymon Kwiatkowski, Łukasz Ważyński i Aleksandar Stipčić i ja. Krótka wspólna droga w mniej więcej tym samym kierunku również obfitowała w małe historie, które sprawiają, że na długo zapamiętam ten wieczór. Jak na przykład pani, która namawiała nas na wizytę w lokalu dla dżentelmenów. Co było zabawne biorąc pod uwagę cały wieczór jak i towarzystwo naszego gościa, który teraz już w pełni doświadczał polskiego „wyjścia na miasto”. Kiedy Alex próbował czytać po polsku szyldy niektórych z mijanych sklepów również było zabawnie. Ja pierwszy skręcałem do swojego hotelu, dlatego pożegnaliśmy się raz jeszcze i rozeszli w swoje strony przypominając sobie nawzajem, że jutro rano się widzimy.


Podsumowanie wieczoru

Być może trochę przydługa relacja z wydarzenia, ale zasługuje na każde z napisanych słów. Nie sposób nie opisać dowolnego wydarzenia inaczej niż przez pryzmat własnych odczuć. Drobne smaczki, które składają się na świetną całość, zostaną ze mną na zawsze. Świetnie się tego wieczoru bawiłem. Byłem świadkiem ogromnej wiedzy, warsztatu, życzliwości, pasji, w końcu miłości do cygar. Na wielkie podziękowania zasługuje obsługa Old Havana z Pablem na czele. Panowie i panie bardzo dbali o to żeby każdy czuł się dobrze i nikomu niczego nie brakowało. Organizatorzy z kolei zadbali o to aby wszystko spiąć w jedną, spójną całość. Na końcu, nasz gość specjalny, który był zarówno gospodarzem wydarzenia, który z wszystkich tych elementów stworzył niezapomniany wieczór. Dziękuję.

W wydarzeniu udział wziąłem dzięki staraniom Szymona Kwiatkowskiego z Premium Cigars.


Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry