Long Live The King My Style is Jalapeño Polski Aficionado

Long Live The King My Style is Jalapeño

W dzisiejszym wpisie kolejna nowość od Roberta Caldwella na polskim rynku cygar. Panie i panowie – Long Live The King My Style is Jalapeño.


Cygara od Caldwell Cigars Company dopiero od niedawna są dostępne w naszym kraju. Chociaż w Polsce pojawiły się relatywnie niedawno, miały już swój debiut w naszym cygarowym menu. Zainteresowanych marką Caldwell Cigars Co. odsyłam do pierwszej recenzji cygar z tej stajni jaka pojawiła się na blogu.

Bez zbędnego przeciągania – idziemy do recenzji.

Cygaro Long Live The King My Style is Jalapeño Polski Aficionado

Long Live The King My Style is Jalapeño

Linia Long Live The King to flagowa seria marki Caldwell Cigars Company stworzona przez Roberta Caldwella. Cygara z linii powstają w manufakturze Tabacalera William Ventura na Dominikanie. Różne źródła podają inaczej, ale producent podaje, że blend składa się z tytoniu rosnącego na Dominikanie (pokrywa i zwijacz typu Corojo) oraz mieszanki tytoniu z Dominikany, Nikaragui i Peru (wypełnienie). Gdzieś znalazłem informację, że w składzie wypełnienia przeważa tytoń z Nikaragui. W skład linii wchodzą następujące formaty:

  • Manzanita, (4 x 42),
  • Lock Stock (Belicoso), 5 x 52,
  • The Heater, 5 3/4 x 46,
  • Corona, 5 3/4 x 43,
  • Petite Double Wide Short Churchill, 6 x 52,
  • Marquis (Gordo), 6 x 60,
  • My Style is Jalapeño (Lancero), 7 x 40.

Warto wspomnieć, że linia doczekała się edycji specjalnej – Mad Mofo, która zdaje się jest limitową edycją. W Polsce dostępne mamy trzy formaty z linii podstawowej: Manzanita, Petite Double Wide Short Churchill oraz recenzowane dzisiaj My Style is Jalapeño.

Long Live The King My Style is Jalapeño pierścień Aficionado

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie Lancero. Wymiary cygara to 7″ długości (ok. 17.78 cm), ring kalibru 40. Tłusta, żylasta pokrywa cygara na oko raczej ciemna. Główka cygara zakończona małym, świńskim ogonkiem. Blend składa się z tytoniu rosnącego na Dominikanie (pokrywa i zwijacz typu Corojo) oraz mieszanki tytoniu z Dominikany, Nikaragui i Peru (podobno z przewagą tytoniu z Nikaragui). Całość zrobi bardzo oryginalny i charakterystyczny pierścień przedstawiający raczej młodego mężczyznę, któremu korona zsuwa się na oczy. Nazwa linii – Long Live the King (w wolnym tłumaczeniu: niech żyje król) wraz z bardzo oryginalną grafiką i nietuzinkową nazwą – zapadają w pamięć. Osobiście jestem zachwycony! Dominują barwy beżowe, burgundowe i złote – jak na godność królewską przystało!

Obcinam

Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Zanim to jednak zrobię, poddaję cygaro pierwszej inspekcji. Cygaro pachnie bardzo intensywnie. W aromacie pokrywy odkrywam kwiatową słodycz z nutami kawy. Cygaro pachnie apetycznie, zachęcająco. Ciach – i z łatwością pozbywam się świńskiego ogonka. Ciąg oceniam na bardzo dobry. Niezapalone cygaro dostarcza smaku ziemi z odrobiną drewna.

Odpalam

Ogrzewam porządnie stopkę zapalniczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Przywitał mnie smak kawy z odrobiną ziemi w tle. Bardzo szybko pojawiają się prażone orzechy laskowe. W zasadzie smak orzechów dominuje zmieniając się pod koniec w smak, który bardzie przypomina migdały. W smaku odnalazłem też coś słonego co nadaje cygaru głębi i złożoności smaku.

Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Profil smakowy również mieści się w tym przedziale.

Cygaro produkuje duże ilości aromatycznego dymu, który pachnie orzechowo.

Pali się równo a konstrukcja cygara pozwala całkowicie oddać się chwili.

Recenzja cygara Long Live The King My Style is Jalapeño Polski Aficionado

Kilka słów o Long Live The King My Style is Jalapeño na zakończenie

Bardzo dobre cygaro. Pod każdym względem. Chociaż nie do końca mój format, mam wrażenie, że z każdym kolejnym przekonuję się do Lancero co raz bardziej. Być może za sprawą nieco grubszego ringu, nie wiem. Tak jak każde Lancero, palenie wymaga uwagi. Czy polecam? Polecam i cieszę się, że mam jeszcze jedną sztukę w humidorze.

Cygaro do recenzji przesłał Szymon Kwiatkowski z Premium Cigars.


Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry