Cygaro Villa Casdagli Robusto Polski Aficionado

Villa Casdagli Robusto

W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro ze stajni Casdagli. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Villa Casdagli Robusto.


Pierwsze cygaro od Casdagli jakie miałem okazję degustować zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Zainspirowany, postanowiłem, że chcę spróbować całego portfolio. Przypomnę, że swoje pierwsze cygaro od Casdagli wypaliłem podczas nagrywania dziewiątego odcinka podcastu Spotkanie z Dymem, z naszym gościem – Tomaszem Żołądkiewiczem. Więcej o wypalonym wspólnie cygarze przeczytasz tutaj. Recenzja z odnośnika zawiera również kilka słów o marce Casdagli. Nie minęło długo, a kolejne cygaro Casdagli znalazło się w moim humidorze.

Na cygaro wybrałem się do mojego ukochanego miejsca, inaugurując w ten sposób sezon na palenie w Podziemiu. Chociaż lubię palić na świeżym powietrzu, palenie w pomieszczeniu, palenie cygar w zamkniętym pomieszczeniu przenosi degustację cygar na inny poziom. Lubię otoczyć się aromatycznym dymem, co – moim zdaniem, jest wartością dodaną.

Cygaro Villa Casdagli Robusto Polski Aficionado

Villa Casdagli Robusto

Cygara z linii Villa Casdagli zawijane są w Kostaryce. W skład mieszanki wchodzą liście tytoniu rosnące w Ekwadorze (pokrywa, zwijacz) oraz mieszanki liści z Peru, Dominikany i Ekwadoru (wypełnienie). Dość egzotyczna, intrygująca mieszanka. Cygara z linii Villa Casdagli występują w następujących formatach:

  • Robusto (5 X 52),
  • Pigasus (Figurado, 5 X 54 – 58),
  • Corona Gorda (5.6 X 46),
  • Toro (6 X 54),
  • Lonsdale (7 X 42).

W dzisiejszej recenzji, opiszę swoje wrażenia z degustacji cygara w formacie Robusto. Zamawiając, największą ochotę miałem na cygaro w formacie Pigasus, ale akurat nie było na stanie.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 52. Nieco grubsze niż klasycznych rozmiarów Robusto. Trzymane w ręku, faktycznie wydaje się większe. Cygaro jest dobrze „nabite”, twarde pod palcami. Na oko ani ciemne, ani jasne – coś pomiędzy. Ekwadorski liść okrywowy błyszczący, oleisty. Całość zdobi elegancki pierścień z logo marki oraz nazwą linii. Kolory pierścienia – czerwony, biały, zielony ze złotymi elementami, dobrze komponują się z odcieniem pokrywy cygara. Cygaro dobrze się prezentuje.

Obcinam

Po wyjęciu z celofanu cygaro roztacza bardzo przyjemny, słodki aromat, w którym odnajduję kwiatowo czekoladowe nuty. Tym razem cygaro postanowiłem otworzyć obcinaczką do cygar typu V-Cut. Ciąg – no cóż, przyciasny w kierunku ciasny. W smaku niezapalonego cygara wyczuwam drewno i czekoladę, która odpowiada za wyczuwaną słodycz.

Odpalam

Ogrzewam stopkę i rozpalam obkręcając żeby wszędzie ładnie się paliło. Daję cygaru chwilę wytchnienia i zabieram się za część właściwą degustacji. Zaraz po zapaleniu, cygaro wita mnie wytrawnym smakiem ziemi i drewna. Smaki są bardzo intensywne i pozostawiają mocny, gorzkawy wręcz posmak. Smaki z początku potęguje pojawienie się czarnego pieprzu, który wyczuwalny jest również na nosie. Całość nieznacznie łagodzi pojawienie się kawy, która tonuje nieco mocne wytrawne smaki. Ogólny smak cygara zdominowany jest przez drewno. Końcówka cygara smakowała popiołem przełamanym olejkiem migdałowym. Kilka razy postanowiłem przedmuchać cygaro, co sprawiało, że było łatwiejsze w odbiorze.

Cygaro raczej średniej mocy. Z uwagi na bardzo intensywne smaki, łatwo wziąć je za mocniejsze niż naprawdę jest.

Dym cygara pachnie drewnem. Jest też delikatna słodycz i pieprz, który działa bardziej dusząco niż drażniąco – jak drobinki unoszące się z pieprzniczki zaraz po użyciu. Cygaro produkuje raczej mało dymu.

Konstrukcja cygara pozwala zapomnieć o zapalniczce. Ciąg cygara niezmiennie pozostaje przyciasny. Cygaro pali się za to zupełnie bezobsługowo i równo. Popiół nie trzyma się zbyt mocno i lepiej na niego uważać.


Podsumowując

Cygaro zdecydowanie wytrawne. Myślę, że znajdzie swoich amatorów. Przyznam, że bardziej smakowała mi mieszanka wykorzystana w linii Traditional. Chętnie spróbowałbym cygara w innym formacie i już planuję taki zakup. Wspomniane wcześniej Pigasus wróciło na półki sklepowe i myślę, że przy będzie ciekawym wyborem na ponowne spróbowanie linii Villa Casdagli.

Recenzowane cygaro kupiłem ze środków własnych.

Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry