W dzisiejszym wpisie coś, co chciałem spróbować od jakiegoś czasu – Zino Nicaragua Short Torpedo. Zapraszam.
Cygar od Zino nigdy nie paliłem, a nawet wcześniej nie znałem. Zainteresowany poszperałem w Internecie żeby dowiedzieć się, że producentem Zino jest Davidoff Cigars. Cygaro cieszy się sporym zainteresowaniem i uznaniem Miłośników cygar – przynajmniej tych, których znam dzięki facebookowym Grupom poświęconym tematyce cygar. Pamiętam, że był czas w którym cygaro pojawiało się na różnych grupach bardzo często. Wiedziałem, że w końcu i ja spróbuję, no i stało się.
Zino – kilka słów o marce
Jak już wspomniałem, cygara Zino produkowane są przez Davidoff Cigars. Założycielem marki Davidoff był właśnie Pan Zino Davidoff, stąd nazwa. To właśnie postać Zino Davidoffa zainspirowała do stworzenia Marki. Z opisu na stronie wynika, że Pan Zino Davidoff uwielbiał podróżować i korzystać z życia. Biorąc pod uwagę historię życia Pana Davidoffa, łatwo można dojść do przekonania, że Pan Davidoff rzeczywiście był barwną postacią. Już jako nastolatek popłynął za Wielką Wodę w poszukiwania szczęścia. Młody, ambitny – żądny przygód, i właśnie do takich osób Marka kieruje swoje cygara.

Zino Nicaragua Short Torpedo
Cygara linii Zino Nicaragua stworzono z tytoniu rosnącego w Ekwadorze (pokrywa typu Connecticut), Nikaragui (zwijacz typu Semilla 56 Seco) oraz wypełnienia składającego się z mieszanki tytoniu rosnącego w Hondurasie (Olancho Visus, jamastran Visus), Dominikanie (San Vicente Seco, San Vicente Mejorado Seco) i Nikaragui (Ometepe Visus). Cygara w Linii Nicaragua występują w następujących formatach: Short Torpedo (4×52), Robusto (5X54), Toro (6X50), Gordo (6X60). Ostanie z wymienionych – Gordo, jest nowością w linii Nicaragua. Tak się składa, że mam je już w humidorze i można spodziewać się recenzji zaraz po wypaleniu.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Short Torpedo. Wymiary cygara to 4″ długości (ok. 10.2 cm), ring kalibru 52. Na oko zdecydowanie jasne. Wrażenie jasnego odcienia podkreśla żółta banderola z białymi elementami, która dobrze komponuje się z odcieniem pokrywy. Cygaro być może nie należy do najdłuższych, ale grubość sprawia, że można z powodzeniem zaplanować nieco dłuższą randkę z cygarem (cytując Piotra Siwniśkiego) niż można by się spodziewać.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg dobry. W smaku trochę suchego siana, może jakaś kawa i trochę drewna. Zobaczymy.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając. Daję cygaru chwilę wytchnienia i zabieram się za degustację. Na początku cygaro poczęstowało mnie ostrawym smakiem świeżo ściętej trawy i może odrobiną pieprzu. Cygaro dość szybko staje się drewniane z domieszką kawy. Słodki, smaczny krem pojawia się nieco później i dobrze balansuje mieszankę. Gdzieś w tle majaczy delikatny posmak skóry, ale nie wychodzi na pierwszy plan. Na końcu cygaro jest zdecydowanie czekoladowe z domieszką pikantności. Czekolada raczej z wysoką zawartością kakao – ziemista wręcz. Smaki ewoluują i zaskakują – nie spodziewałbym się tak wiele po takim maluchu.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Z racji długości cygara, staje się dość szybko raczej mocne niż średnie. Widziałem relacje, w których cygaro gościło do porannej kawy, mimo to polecam coś wcześniej zjeść.
Aromat cygara przyjemny, chociaż ma w sobie coś ostrawego. Paliłem na zewnątrz, pod klatką i kiedy sąsiad wchodził do klatki grymas na jego twarzy powiedział mi, że aromat cygara nie każdemu musi odpowiadać. A może to właśnie to konkretne cygaro? Przelotna znajomość pozwala stwierdzić, że chodzi o jakikolwiek dym.
Konstrukcja cygara bez zarzutów. Cygaro spala się bardzo równo, wolno i w zasadzie bezobsługowo. Gdzieś zobaczyłem informację, że na cygara trzeba zarezerwować sobie 25 min. Ja swoje paliłem ok. 50 min.

Podsumowując
Smaczne cygaro, chociaż paliłem lepsze cygara od Davidoff. Zdaje się, że aby w pełni oddać sprawiedliwość, trzeba je od Davidoff oddzielić, bo występują pod inną marką – nawet strona internetowa jest osobnym bytem. Często kiedy widzę jasną pokrywę typu Connecticut, w mojej głowie pojawia się obawa czy będę miał o czynienia z „suchym drewnem” czy raczej smakowitym kremem. W tym wypadku miałem jedno i drugie. Gdyby wspomniany krem się nie pojawił myślę, że cygaro nie przypadłoby mi do gustu. Zwrócę jednak uwagę na dość złożony, bogaty i intensywny smak. Nie spodziewałbym się chyba po takim maluchu tylu interesujących przejść. Cygaro dość szybko „ewoluuje”, co akurat nie powinno dziwić. Mam w humidorze jeszcze jedną sztukę w najnowszym formacie i jestem bardzo ciekawy jak największe wypadnie na tle najmniejszego z rodziny.
Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Nie sugerowałbym się moją opinią w żadnym wypadku. Trzeba pamiętać, że piszę o swoich subiektywnych odczuciach, które wynikają z całej masy rzeczy. Może wypalenie cygara siedząc w moim Podziemiu inaczej wpłynęło by na jego odbiór? A może to wszystko wina tego sąsiada?
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



