W dzisiejszym wpisie cygaro od Producenta, który pojawił się już na blogu polskiaficionado.pl. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Umnum Honduras Robusto.
Swojego czasu znani mi Miłośnicy cygar z cygarowych grup, do których należę, zachwalali do tego stopnia, że samemu postanowiłem spróbować. Nie czarujmy się – budżetowe cygaro, więc nie spodziewałem się wiele. I to był, błąd, bo cygaro było bardzo smaczne! Być może nie jest to cygaro wybitne, ale z pewnością zapamiętam je jako niespodziankę i małego pstryczka w nos. Cygara nie muszą być drogie, żeby dawały wiele radości i po prostu cieszyły.
Cygaro dostałem już ładny czas temu od mojego cygarowego Kompana, dzięki któremu niniejsza recenzja mogła powstać. Szczerze mówiąc zapomniałem o tym, że w ogóle je mam. Bynajmniej nie z nadmiaru cygar w humidorze, cygaro zaplątało się po prostu pośród innych, odłożonych na „za jakiś czas” i tam czekało w zapomnieniu. Tego dnia byłem już po jednej fajce, ale z racji tego, że dzień był piękny, a ja miałem czas, udałem się na rzeszowskie Bulwary by w spokoju sprawdzić czy wersja z Hondurasu również okaże się podobną, wielką niespodzianką.

Umnum Honduras Robusto
Nie było mnie chwilę na stronie Producenta. Ku mojej uciesze, Marka rozwija się. Nie tylko tworzy nowe blendy – jak to ma miejsce w przypadku cygara, które dzisiaj zrecenzuję, ale i nowe formaty!
Linia Honduras powstała z liści tytoniu rosnących w Hondurasie (pokrywa, Sun Grown), Meksyku (zwijacz, San Andres) oraz mieszanki tytoniu z Hondurasu i Nikaragui (wypełnienie, Jalapa, Esteli i Jamastran). Cygaro zwijane jest w Hondurasie. W skład Linii wchodzą następujące formaty:
- Half Corona (4 X 46),
- Champion (Gordito? 4 X 60),
- Robusto (5 X 50).
W dzisiejszej recenzji, opiszę swoje doznania z degustacji cygara w formacie Robusto.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 50. Klasycznych wymiarów Robusto. Na oko ani ciemne, ani jasne – coś pomiędzy. Całość zdobi prosty pierścień z logo i nazwą Marki. Wizerunek szamana jak i napis są w nieco innym niż w przypadku wersji z Nikaragui, kolorze. Błyszczące elementy są w kolorze polerowanej miedzi. Logo ma w sobie coś przyciągającego uwagę. Nawiązanie do kultury rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej, dzięki którym tak naprawdę tytoń znamy, bardzo mi się podoba.

Obcinam
Wstępne oględziny, odkrywają przyjemny, kwiatowy zapach dochodzący z pokrywy. Cygaro otwieram obcinaczką typu V-Cut. Ciąg – no cóż, przyciasny. W smaku niezapalonego cygara odnajduję sporo drewna.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Daję cygaru chwilę odpocząć i zabieram się za degustację. Cygaro przywitało mnie całkiem sporą ilością ziemi. W smaku odnajduję również drewno i pieprz bądź jakieś ostre przyprawy. Smak cygara zmienia charakter przybierając mineralnego smaku. Wszystkiemu towarzyszy swoista słodycz. Dalsza ewolucja smaku, na wierzch wyłania czekoladę z wysoką zawartością kakao. Końcówka cygara to już bardzo wyraźny smak drewna, nieco ziemi i olejku migdałowego. Zaskakująco złożona kompozycja smaków.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Nabiera na sile, ale dopiero pod koniec. Za moc błędnie można wziąć intensywność i ostrość smaków.
Aromat cygara przyjemny. Pomimo tego, że paliłem na wolnym powietrzu, odnalazłem w nim drewno przełamane przyjemną słodyczą.
Jeśli chodzi o konstrukcję, cygaro pali się równo i dość wolno. Ciąg nieznacznie poprawia się w trakcie palenia.

Podsumowując
No i mamy kolejną niespodziankę od Umnum! Cygaro smakowało mi bardziej niż to z linii Nikaragua. Cygaro wypaliłem pozbawiony jakichkolwiek oczekiwań, w całkowitym spokoju, bez pośpiechu – tak jak każdy Miłośnik cygar lubi najbardziej. Na prawdę cygaro uświetniło i tak dobry już wieczór, dostarczając intensywnych – być może trochę nieokrzesanych, smaków. Polecałem linię z Nikaragui, polecam również i tę. Cygaro z linii Honduras jest łagodniejsze, z racji czego poleciłbym je osobie, która dopiero zaczyna swoją cygarową przygodę. Myślę, że cygaro powtórzy się jeszcze w moim cygarowym menu. Z niekłamaną przyjemnością wypaliłbym je nawet w tym samym formacie.
Z dymem.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado


