W dzisiejszym wpisie absolutny hit! Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Umnum Cañonazo!
Wiele słyszałem i czytałem o tym cygarze. Zachęcony licznymi rekomendacjami od szanownej grupy Grażżero, postanowiłem w końcu spróbować. Długo przymierzałem się do zakupu, ale wiedziałem, że kiedyś spróbuję – i stało się!
Kilka słów o Marce
Firma zarejestrowana w Hiszpanii. Marka Umnum powstała na cześć rdzennych mieszkańców Ameryki Środkowej, którzy za pośrednictwem tytoniu kontaktowali się z bóstwami prosząc o uleczenie różnego rodzaju chorób tamtych czasów. Pierwotnie palenie tytoniu było przywilejem wyłącznie szamanów. Palenie tytoniu było w tamtych czasach również oznaką braterstwa. Pierścień cygara zdobi złoty wizerunek szamana na czarnym tle. Złoty kolor symbolizuje ogień i popiół – nieodłączne elementy palenia tytoniu, czarne tło – mityczny świat snów. Marka zrodziła się z chęci złożenia hołdu wszystkim rdzennym mieszkańcom Ameryki Środkowej, którzy używali tytoniu jako osi braterskiej jedności wszystkich członków swojej społeczności, którzy szanują Naturę.
Cygara produkowane są w Nikaragui.
Mnie kupili.
Jako ciekawostkę dodam, że nazwa cañonazo, z hiszpańskiego oznacza wystrzelony (w tym wypadku wystrzelony z armaty). Mam nadzieję, że moc nie wystrzeli mnie z butów. W mowie potocznej słowem cañonazo określa się bardzo mocny strzał piłką – trochę taka nasza „petarda”.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5 1/4″ długości (ok. 13.18 cm), ring kalibru 52. Nieco dłuższe, grubsze Robusto. Cygaro stworzono z tytoniu rosnącego w Nikaragui (pokrywa typu Sun Grown, wypełnienie) oraz Indonezji (zwijacz). Na oko dość ciemne. Całość zdobi prosty, elegancji pierścień, który – kiedy przeczyta się opis marki, dodaje smaczku. Złota postać szamana na czarnym tle wygląda bardzo elegancko pomimo odwołania do folkloru rdzennych mieszkańców Ameryki Środkowej.
Obcinam
W zasadzie robię dziurę. Ostatnio częściej dziurawię niż obcinam cygara. Ciąg bardzo dobry! W smaku jest dość wytrwanie-słodko – być może trochę drewna? Przyznam, że zabrałem ze sobą na wszelki wypadek prostą obcinarkę, ale było się bez dodatkowego cięcia.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając. Kilka chwil wytchnienia i bum! Eksplozja smaków! Z początku trochę pieprzu. Kiedy ostrawy smak pieprzu ustąpił, wyłoniły się smaki drewna, kawy, ciemnej czekolady. Pyszny start! Cygaro zaczęło niebezpiecznie nabierać skórzanego smaku, ale na szczęście ten szybko ustąpił. Skórzany smak nawet mi jakoś nie przeszkadzał. W kolejnej tercji cygaro staje się kremowe, słodkie. Można wyczuć karmel, orzechy. Gdzieś pod koniec cygaro staje się zdecydowanie bardziej kawowo-ziemisto-czekoladowe. Jest jeszcze jakaś mineralność, która fajnie pokręca smak. No tego na pewno się nie spodziewałem! Eksplozja smaków w moim ulubionym wydaniu!
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Cygaro nabiera mocy z każdą tercją, ale, że jest mocne można powiedzieć dopiero w ostatniej. Na pewno lepiej coś wcześniej zjeść.
Aromat cygara bardzo przyjemny. Zapach kawy i czekolady – albo jak to często mówię: czekolady w kawie typu Robusta.
Rewelacyjna konstrukcja cygara! Pali się jak od linijki, a popiół trzyma mocno. Spala się zupełnie bezobsługowo.

Podsumowując
Bardzo miła niespodzianka! Przyznaję, że niewiele spodziewałem się po tym cygarze. Myślałem o nim raczej w kategorii: na ognisko, albo wyjście ze Znajomymi, a tu proszę! Świetna konstrukcja, bogaty, złożony smak! Naprawdę pyszne cygaro! Zdążyłem już wypalić kolejne. W humidorze czeka następne. Trzeba dodać, że cygaro ma chyba najlepszy stosunek jakości do ceny. Pod tym względem mogę je porównać chyba tylko do Last Call od A. J. Fernandez. Myślę, że na stałe zagości w moim humidorze. Zdecydowanie polecam wszystkim Miłośnikom cygar!
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



