The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

The Smoke Session – relacja

W dzisiejszym wpisie opowiem o moich wrażeniach z pierwszego The Smoke Session organizowanego przez Piotra Rożka z Rare Cigars House. The Smoke Session – relacja. Zapraszam.


Nie ukrywam, że bardzo mi było miło kiedy – jako Polski Aficionado, dostaliśmy zaproszenie na pierwsze wydarzenie The Smoke Session. Bardzo nas cieszą zaproszenia i możliwość poznawania ludzi w ten czy inny sposób związanych z branżą cygarową w Polsce. Zwykle takim spotkaniom towarzyszą ciekawe rozmowy, wymiana doświadczeń, spostrzeżeń i niezliczone dyskusje na tematy, które bardzo nas interesują, czyli cygara.

Dodatkowo wydarzenie odbyło się w miejscu, do którego od jakiegoś czasu bardzo chciałem pojechać. Forum Panorama, to relatywnie nowe miejsce na cygarowej mapie Polski. Dzięki udziałowi w wydarzeniu miałem okazję poznać właściciela Royal Cigar Lounge, z którym już zaplanowaliśmy wspólnego dymka, podczas którego mam zamiar zrobić kilka zdjęć i zaprezentować to wyjątkowe miejsce. Stanie się to raczej prędzej niż później, dlatego zachęcam do śledzenia naszej strony.

Tematem niniejszego wpisu jest jednak udział w bardzo wyjątkowym wydarzeniu, któremu niewątpliwie kolorytu dodała barwna postać Piotra Rożka. Swoje wrażenia z wydarzenia opiszę po swojemu, czyli w sposób w jaki miałem okazję doświadczyć tego wyjątkowego wieczoru.

Zaproszenie

Któregoś dnia zadzwonił do mnie Piotr Siwiński i oznajmił: „jedziesz siódmego lutego na The Smoke Session w Krakowie”. Ucieszyłem się bardzo na ten komunikat i od razu się zgodziłem. Z racji różnych lokalizacji, z których nadajemy, było mi po prostu łatwiej pojawić się w Krakowie. Dojazd z Rzeszowa zajmuje maksymalnie dwie godziny. W przypadku Piotra, jest to znacznie dłuższa wyprawa. Podzieliliśmy się Polską – jeśli chodzi o udział w podobnych wydarzeniach rzecz jasna, i zwykle na podobnych wydarzeniach pojawiamy się osobno. Staramy się mimo to sprawić żeby druga osoba czuła się tak jak gdyby tam jednak była. Stąd dzisiejszy wpis, w którym postaram się zdać możliwie dokładną relację wydarzeń, a właściwie moich doświadczeń i spostrzeżeń.

Alkohole The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

The Smoke Session – relacja

Spotkanie było imprezą zamkniętą z ograniczoną liczbą miejsc. Z moich obserwacji mediów społecznościowyh wynika, że miejsca na wydarzenie rozeszły się w tempie błyskawicznym. Zdaje się, że już na drugi dzień po ogłoszeniu, na profilu Piotra Rożka pojawił się post z przysłaniającym tło napisem „Sold out”. Ogromne zainteresowanie spowodowane jest – w mojej ocenie, barwną osobowością organizatora. Piotr znany jest w polskim świecie cygar jako osoba, która pali różne unikalne kubańskie wypusty – zwykle edycje limitowane, przeznaczone na różne kraje. W jego mediach społecznościowych możemy zobaczyć cygara, których na próżno szukać na półkach lóż cygarowych w Polsce i na świecie.

Na miejsce dotarłem kilka minut przed czasem. Z racji tego, że była to moja pierwsza wizyta w tym miejscu, na miejsce chciałem dotrzeć nieco wcześniej, tak żeby być na czas. Stojąc na dole delikatnie zdenerwowany upływającym czasem, nie bardzo wiedziałem gdzie dokładnie mam wejść. Pomyślałem, że być może przydał by się jakiś szyld na klatce schodowej, albo inna informacja mówiąca o tym jak dostać się do cygarowej loży. Mniej więcej w tym samym momencie do środka weszło dwóch dżentelmenów, którzy na pytanie o lożę cygarową zapytali – „na The Smoke Session”? Odrobina szczęścia zaoszczędziła mi błądzenia i pytania, chociaż miałem czuja i jak się okazało, zmierzałem w dobrym kierunku.

Początek

Kiedy wyjechaliśmy windą na pierwsze piętro, kelner zaprowadził nas najpierw do loży, ale kiedy usłyszał, że przyszliśmy na wydarzenie, zaprowadził nas do innego pomieszczenia. Jak się później okazało, Forum Pannorama ma piękne pomieszczenie na dachu z niesamowitym widokiem, w którym mieliśmy tego wieczoru wspólnie spędzić czas. Po wejściu do środka, nasz gospodarz przywitał mnie wręczając pakiet cygar i kartę do opisu smaków. Wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie z dbałością o szczegóły, na które osobiście zwracam uwagę. Nie byłem ostatni, gdyż na stoliku znajdowało się całkiem sporo podobnych. Piotr wytłumaczył mi, że w ramach zabawy przewidzianej na to wydarzenie, zaczynamy od cygara bez pierścienia. Blind testing miał rozpocząć się jak już wszyscy przyjdą.

Było to nasze pierwsze spotkanie na żywo, dlatego nie darowałbym sobie zwyczajowej w takich sytuacjach staro indiańskiej wymiany tytoniu. Wręczając Piotrowi prezent, powiedziałem, że „pewnie i tak cię nie zaskoczę”, na co odpowiedział z uśmiechem „dlaczego?!” Faktycznie, mieliśmy z Piotrem Siwińskim nie lada zagwozdkę, widząc w relacjach i na profilu jakie cygara miał już okazję degustować, czym obdzieliłby spokojnie kilku miłośników cygar. Jedyna nadzieja w tym, że cygara nie były ani kubańskie, ani dostępne w Polsce. Chociaż chciał otworzyć natychmiast (ja też tego chciałem żeby zobaczyć reakcję – muszę przyznać), powiedział, że zrobi to później. Jako gospodarz chciał przywitać każdego z osobna, a za mną zebrała się już niemała grupka. Zaprosił do jednego ze stolików, gdzie udałem się natychmiast. W drodze do stolika zobaczyłem wiele znajomych twarzy. Część z nich znałem jedynie z mediów społecznościowych, dlatego ucieszyłem się na myśl o możliwości zamiany kilku słów na żywo. Kiedy już wszyscy przyszli, rozpoczęła się oficjalna część wydarzenia. Piotr podziękował za przybycie i przedstawił plan wieczoru. Wydarzenie miał rozpocząć blind testing.

Zestaw The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

Blind testing

Dosiadłem się do stolika z małżeństwem, które tego wieczoru nagrywało materiał na media społecznościowe. Okazało się, że nie palili wcześniej cygar i potrzebowali pomocy. Z przyjemnością wytłumaczyłem, podpowiedziałem i pomogłem zapalić ich pierwsze w życiu cygaro. Kształtem przypominało Robusto, ale nie chciałem się nawet oszukiwać, że będę próbował odgadnąć. Można powiedzieć, że dopiero od jakiegoś czasu cygara kubańskie pojawiły się w moim życiu. Muszę jednak przyznać, że odpalając miałem wrażenie, że miałem już okazję poznać to cygaro. Do cygara dołączony był bardzo smaczny, słodki rum – niestety nie zapamiętałem nazwy. Poznałem za to osobę, która odpowiadała tego wieczoru za selekcje alkoholu. Borys Makowski – z ramienia Royal Cigar Lounge, opowiedział nam o rumie i wyjaśnił dlaczego akurat ten. Bardzo interesujące podejście, które zasługuje na słowa uznania – zwłaszcza dobierając alkohol do cygara, którego nikt jeszcze wtedy nie znał.

Na sali pojawiło się już sporo dymu, kiedy obserwując rozwój wydarzeń na sali, widziałem osoby konsultujące swoje typy. Emocjom towarzyszyła informacja o nagrodzie dla zwycięzcy. Mając wreszcie chwilę, samemu nie biorąc udziału w wyścigu, miałem okazję lepiej przyglądnąć się miejscu. Na środku znajduje się ogromny, dobrze wyposażony bar, za którym nieustannie i niestrudzenie krzątał się Borys wraz z kolegą. Wokół znajdują się loże z wygodnymi fotelami oraz liczne, mniejsze stoliki. Wszędzie były kwiaty doniczkowe i lampy grzewcze, które zapewniały przyjemne ciepło. Ściany pomieszczenia – za wyjątkiem wejścia i ukrytej toalety, są ze szkła. Widziałem, że po drugiej stronie okien zbudowany był taras, po którym można chodzić. Z racji panującej na zewnątrz tego dnia aury, postanowiłem, że wyjdę na zewnątrz przy następnej okazji.

Blind testingowi towarzyszyło ogromne poruszenie, którego energię można było poczuć na sali. Widziałem nawet, że kilka osób chciało podpytać Piotra o cygaro, ale ten niczym niewzruszony powtarzał – czekamy na wszystkich.

Wyniki blind testingu

Okazało się, że jako pierwsze paliliśmy cygaro Montecristo Edmundo. Wiedziałem, że już miałem kiedyś przyjemność i wtedy wszystko stało się jasne. Moje przeczucie mnie nie myliło. Paliłem to cygaro podczas nagrywek z Szymonem Kwiatkowskim w La Casa del Habano w Warszawie. Bardzo dobrze wspominam, a moje miłe wspomnienie dodatkowo potwierdzało świetne cygaro, którego tożsamość właśnie ogłoszono. Chociaż organizator przewidział nagrodę tylko za pierwsze miejsce, w swoim geście postanowił obdarować dwie inne osoby, które również odgadły cygaro, tylko nieco później. Na wielu twarzach pojawił się uśmiech, na niektórych poprzeplatany był z niedowierzaniem.

Zaraz po ogłoszeniu wyników, oficjalnie przedstawiono gościa specjalnego. Był nim Victor Nguyen z Cigarlands, strony zajmującą się organizowaniem aukcji unikalnych cygar i nie tylko. Victor opowiedział nam w kilku słowach o tym czym się zajmuje oraz ogłosił kolejny, nieoficjalny konkurs. Do wygrania pudło unikalnych, limitowanych cygar, dla uczestnika wydarzenia, który jako pierwszy sprzeda coś na aukcji poprzez jego stronę internetową. Nagroda zdecydowanie wzbudziła zainteresowanie. Wiele osób dopytywało o szczegóły konkursu. Będę śledził jego wynik.

Victora miałem okazję poznać przed oficjalnym przedstawieniem i ogłoszeniem nowego konkursu. Rozmawialiśmy dużo na temat rynku cygarowego w Polsce, ich preferencji oraz ogólnej atmosfery palenia cygar w naszym kraju. Przedstawiłem również Polskiego Aficionado i Piotra Siwińskiego, z którym tworzymy nasz portal. Bardzo przyjemna rozmowa, w której trakcie włączył się nasz gospodarz. Dzielił się swoi doświadczeniem jeśli chodzi o zgadywanie cygar. Jego zdaniem, polega ono na metodzie eliminacji. Bardzo ciekawe spostrzeżenia od osoby, która przecież brała udział w finale Habanos World Challenge w parze z Filipem Wroną, którego również miałem przyjemność tego wieczoru poznać na żywo.

Goście The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

Przerwa

Zanim wszyscy odpalili cygaro wieczoru, na naszych stolikach pojawił się kolejny trunek. Była to wódka, która miała nam pomóc oczyścić kubki smakowe i przygotować się do dalszej degustacji. Ciekawy pomysł. W tym czasie miałem chwilę na dokładniejsze przyjrzenie się drugiemu cygaru przewidzianemu na ten wieczór. Cygarem tym był słusznych rozmiarów San Cristóbal de la Habana Magnífico Edición Regional Andorra. Regionalka – jak to mówią, i z których Piotr Rożek jest znany najbardziej. Ucieszyłem się. Gdzie indziej mógłbym dostać takie cygaro? W moim przypadku – jak i wielu miłośników cygar, których znam osobiście, byłoby to niemożliwe. Niemożliwe, a jednak!

Przerwę wykorzystałem do rozmowy z kilkoma osobami – między innymi Pablem Kierem Załęckim, którego mieliśmy przyjemność gościć w jednym z odcinków podcastu Spotkanie z Dymem i którego znam osobiście. Wymiana wrażeń, informacji ze świata cygar, nowe pomysły i zaproszenia, o których z pewnością będziemy informować.

Pablo Kiero Załęcki Szymon Kwiatkowski The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

Na drugą nogę

Kiedy już wszyscy ochłonęli z wrażeń po ogłoszeniu wyników blind testingu i opróżnili swoje kieliszki, przyszedł czas na drugie, cygaro wieczoru. Nie będę rozwodził się nad smakami, bo w takich okolicznościach nigdy nawet się nie łudzę, ale muszę przyznać, że bardziej smakowało mi Montecristo. Ale przecież nie o to chodzi. Cygaro to tylko pretekst. Pretekst do wyjścia do ludzi. Nawiązania nowych, ciekawych znajomości, wymiany doświadczeń i ciekawej rozmowy, która przenosi nas ze świata wirtualnego do rzeczywistości. Cygara łączą ludzi – motto, które przyświeca działalności Polskiego Aficionado przyobleczone tego wieczoru dzięki wszystkim tym ludziom w rzeczywistość. W takich chwilach nabieram pewności, że o to właśnie w cygarach chodzi.

Cygaru towarzyszył też trunek. Niestety nie pamiętam nazwy. Był to burbon leżakowanych w beczkach – zdaje się, po sherry, co wpływało na jego słodki smak. Smakował mi, chociaż pierwsza para – moim zdaniem, była lepiej dobrana. Zadziwiające jak wiele może osoba, która zna się na rzeczy – zwłaszcza kiedy wziąć pod uwagę to, że nie wiedziała jakie cygaro będziemy degustować.

Rozmowy ciągnęły się do późnych godzin. W reszcie pojawiła się sposobność rozmowy z Szymonem Kwiatkowskim, na obecność którego bardzo się ucieszyłem. Wiedziałem, że tam będzie – to on z resztą maczał palce w zaproszeniu nas na to wydarzenie. Rozmowę skończyliśmy dopalając nasze cygara przy barze, na którym stały szklanki ze znikającymi Old Fashioned w wykonaniu m.in. Borysa. Nasze rozmowy już dawno przestały dotyczyć wyłącznie cygar. Bardzo miłe zakończenie wieczoru.

Cygaro wieczoru The Smoke Session - relacja Polski Aficionado

To już jest koniec

Tak dobrnęliśmy do końca The Smoke Session. Chociaż nie pamiętam nazw trunków którymi mogliśmy się tego wieczoru raczyć, ani nagród – które widziałem jedynie z daleka, mam wrażenie, że nie o to chodzi. Przed przystąpieniem do pisania myślałem nawet żeby skontaktować się z tym czy tamtym. Darowałem sobie – nie o tym chcę pisać. Tym co naprawdę jest ważne, to całokształt doświadczenia. Cóż mogę powiedzieć? Nie spodziewałem się chyba, że zabawię tak długo. Z Krakowa wyjechałem o 2:20 nad ranem, by zobaczyć godzinę 4:35 na mikrofalówce wchodząc do siebie do domu w Rzeszowie. Wieczór mocno się przeciągnął, ale w takich sytuacjach uśmiech od ucha do ucha – pomimo zmęczenie, jest najlepszym dowodem na to, że było warto. Gospodarz do samego niemal końca spacerował między stolikami rozmawiając ze swoimi gośćmi. Wieczorowi towarzyszyła przyjazna atmosfera i szybko można było poznać, że spotkaliśmy się tutaj przede wszystkim dla siebie. Cała oprawa, dbałość o szczegóły w zestawie cygar, paletki do opisu smaków, trunki i wyjątkowe miejsce sprawiają, że z przyjemnością pojawię się na kolejnych edycjach wydarzenia, które – nie jest tajemnicą, już są planowane. Mam nadzieję, że znowu dostaniemy zaproszenie i być może tym razem pojedzie Piotr. Chciałbym żeby mógł tego wszystkiego doświadczyć.

W wydarzeniu udział wzięliśmy na zaproszenie organizatora.


Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry