W dzisiejszym wpisie kolejna pozycja od Rocky Patel!
Ostatnio zakupiłem kilka cygar, z czego aż 4 pochodzą właśnie od Rocky Patel. Kierowałem się dobrymi recenzjami magazynu Cigar Aficionado, Kolegów w facebookowej grupy Garażżero, oraz czystą ekonomią. Trzy z nich dostępne były w promocyjnych cenach w sklepie cigarro.pl, gdzie w ostatnim czasie robię moje cygarowe zakupy. Zachęcony pozytywnym doświadczeniem z wypalenia swojego pierwszego cygara od Rocky Patel, pomyślałem nawet o zakupie następnych. Zobaczymy.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w moim ulubionym formacie – Toro. Wymiary cygara to 6 1/2″ długości (ok. 16.5 cm), ring kalibru 52 – całkiem pokaźne cygaro! Na oko zdecydowanie ciemne. Do stworzenia cygara wykorzystano liście tytoniu pochodzące z Meksyku (pokrywa), Brazylii (zwijacz) oraz Nikaragui (wypełnienie). Całość zdobią proste, ale dobrze komponujące się z cygarem, pierścienie.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg bardzo dobry – nie myślałem, że kiedyś to powiem, może nawet zbyt otwarty. W smaku lekko wytrawna słodycz (?).
Odpalam
Ogrzewam stopkę i odpalam obkręcając równomiernie. Daję cygaru złapać oddech i nieco ochłonąć i zabieram się za degustację! Jako, że kopcę fajkę, na myśl przyszło mi określenie „chlebowy”, które dość często pojawia się przy określaniu smaku tytoniu fajkowego. Coś bardziej jak skórka chleba – taka wypieczona, niż sam środek. Od samego początku towarzyszył mi smak goździków (za którymi nie przepadam). Wspomniana wcześniej słodycz jest jakby z trzciny cukrowej (miałem kiedyś okazję spróbować świeżo wyciskanego soku z trzciny cukrowej). Różnica w obiorze słodkości raczej taka jak między cukrem białym a brązowym, który jednak ma jakiś smak. Jest też pieprz – raczej smak niż pikantność. Ciekawe połączenie, chociaż wolałbym żeby nie było goździków. Generalnie ciekawe.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Mniej więcej w połowie, cygaro nabiera mocy. Lepiej coś wcześniej zjeść.
Aromat przyjemny, słodkawy.
Cygaro paliło się dość równo i wolno. Były małe problemy, ale palenie wyrównywało się po chwili. Popiół trzyma się mocno i nie robi niespodzianek.
Podsumowując
Ciekawe cygaro. Gdyby nie wszechobecny smak goździków, z pewnością bardziej przypadłoby mi do gustu. Konstrukcja cygara bardzo dobra. Przypomnę, że ciąg był nawet nazbyt lekki, otwarty – nawet jak na moje standardy. W trakcie palenia – jak to często bywa, ciąg poprawił się i ścieśnił do poziomu, który lubię najbardziej. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Cygaro w obiorze zawsze jest inne. To, że mi nie koniecznie smakują goździki, nie oznacza, że każdemu nie będą smakowały.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, polskiaficionado.pl



