W dzisiejszym wpisie kolejna nowość na blogu. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Private Stock No. 2.
Szczerze mówiąc miałem już okazję spróbować cygaro Private Stock w niedalekiej przeszłości, więc napisanie o nowości, jest tylko częściowo prawdą. Cygaro dostałem w ramach mikołajkowej zabawy Smoke Bros Cigar Club. Krótki wywiad w Sieci doprowadził mnie do informacji, że cygaro wychodzi ze stajni Davidoff. Dziwne, bo nie we wszystkich krajach Davidoff się do nich w ogóle przyznaje. Nawet w katalogu marki nie ma słowa na temat Private Stock. Jako ciekawostkę dodam, że cygara Private Stock znalazłem jedynie na armeńskiej stronie Davidoff. Budżetowa linia Davidoff brzmi jak oksymoron. A jednak. Nawet Davidoff ma swoją budżetową linię cygar. Tym właśnie jest linia Private Stock.
Na cygaro wybrałem się na spacer po rzeszowskich Bulwarach, gdzie zamierzałem po prostu spędzić chwilę za sobą w towarzystwie cygara. Nie mając wielkich oczekiwań, zabrałem cygaro, które przeznaczyłem na taką okoliczność i niewiele myśląc, zapaliłem. Okazało się, że jest całkiem dobre. Spalanie, smak – wszystko na prawdę w porządku. Być może nie jest to cygaro, które w jakiś szczególny sposób wyryło się w pamięci, ale pozytywne zaskoczenie jest tym co w degustacji cygar bardzo lubię i co idzie ze mną dalej. Człowiek nie spodziewa się wiele, a tu proszę.
Tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z marką Private Stock. Temat cygar na codziennego, niezobowiązującego dymka przewija się co jakiś czas w różnego rodzaju cygarowych społecznościach. Nie zawsze chodzi o wybitne doznania sensoryczne i uniesienia. Czasami cygaro to po prostu cygaro i chcemy żeby towarzyszyło nam w chwilach, które nie wymagają od nas wiele skupienia. Private Stock doskonale się w to wpisuje.

Private Stock No. 2
Linia Private Stock produkowana jest w manufakturze Davidoff na Dominikanie. Co więcej, do jej zwijania wykorzystuje się najwyższej jakości tytoń, którym wypełnione są cygara. Cygara Private Stock zwijane są przez tych samych torcedorów, którzy zwijają między innymi cygara Avo. Cygara zwijane są w tytoń rosnący na Dominikanie z jasną pokrywą z Dominikany lub Ekwadoru. Najwyższej jakości tytoń, doświadczeni pracownicy – co może być nie tak? Trzeba zaznaczyć, że cygara z linii Private Stock to medium i short fillery. W Sieci znalazłem informacje, że jest to tytoń, który z jakichś powodów nie przeszedł pierwszej kontroli jakości. Oznacza to, że większość portfolio zawijana jest raczej z pozostałości po kluczowych dla Davidoff liniach. Mimo to, daje nam to dostęp do świetnej jakości tytoniu w niższej cenie.
Linia Private Stock składa się z zaskakującej ilości formatów. Większość dostępna jest za granicą, dlatego skupię się jedynie na tych dostępnych w naszym kraju. Są wśród nich:
- Robusto (5.125 X 50),
- No. 2 (Toro, 6 X 48),
- No. 1 (Churchill/Double Corona, 7.72 X 48).
Przeglądając zagraniczne sklepy internetowe, zauważyłem, że w linii jest wiele długich cygar, do stworzenia których wykorzystano w większości long filler, co ma sens. Ja w dzisiejszej recenzji skupię się na opisaniu swoich doznań z degustacji cygara w formacie Toro (No. 2), które również zwinięte jest z długich liści tytoniu.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Toro. Na oko dość jasne. Wymiary cygara to 6″ długości (ok. 15.24 cm), ring kalibru 48. Nieco chudsze niż po Toro można by się spodziewać. Warto podkreślić, że mamy do czynienia z cygarem typu long filler. Będę się trzymał opisu umieszczonego na pierścieniu, ponieważ znajdywałem rozbieżne informacje na temat wypełnienia cygara. Na niektórych stronach zagranicznych sklepów internetowych czytałem, że jest to medium filler, na pierścieniu napisane jest wyraźnie „Long filler”. Cygaro zwinięto z liści tytoniu pochodzących z Ekwadoru (jasna pokrywa typu Connecticut) oraz Dominikany (zwijacz, wypełnienie). Całość zdobi prosty pierścień w kolorze burgundu ze srebrnymi zdobieniami i inicjałami PS.
Obcinam
Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Ciąg dobry. W smaku niezapalonego cygara wyczuwam delikatną słodycz pochodzącą jak gdyby od kremu z odrobiną drewna i siana. Cygaro z resztą pachnie bardzo podobnie. W zapachu ma jeszcze coś z kwiatowej słodyczy.
Odpalam
Z racji tego, że tym razem palę na zewnątrz, zabrałem ze sobą zapalniczkę typu jet flame. Ogrzewam porządnie stopkę i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Czekam chwilę aż cygaro odpocznie i zabieram się za degustację. Przywitał mnie smak słodkiego kremu, który zostanie ze mną już do końca. Nie ma tu żadnych ostrych krawędzi, nie ma nic, co mogłoby zaburzyć słodki, kremowy smak. Gdzieś w międzyczasie pojawiają się lekko korzenne nuty, które nie wybijają się nawet do najmniejszych rejestrów wytrawności. Pojawia się też smak drewna, który jest tutaj jedynie dalekim tłem. Krem ciągle pozostaje na wierzchu. Nawet próba szybszego palenia nie potrafiła znacząco zmienić profilu smakowego. Prawdziwy deser.
Cygaro łagodnej mocy. Nawet przy samym końcu nie byłbym w stanie powiedzieć, że cygaro jest średnio mocne. Jedno z nielicznych cygar, które z powodzeniem mógłbym wypalić do porannej kawy po lekkim śniadaniu.
Cygaro produkuje całkiem sporo dymu. Aromat cygara ma w sobie coś z siana i słodyczy. Aksamitna struktura dymu przypomina słodki krem, który można również odnaleźć w smaku.
Konstrukcja cygara sprawia, że pali się dość równo. Gdzieś pod koniec pierwszej tercji pojawił się tunel, który zniknął dopiero gdzieś końcem drugiej tercji. W międzyczasie wymasowałem cygaro i starałem się przywrócić je do stanu z przed pojawienia się tunelu. Oczywiście miało to wpływ na smak, którego w trakcie pojawienia się tunelu praktycznie nie było. Paląc, odniosłem wrażenie, że do ust dostaje się dużo dymu. Nie było jednak ani smaku, ani dymu – tylko gorące powietrze. Zdarza się i wiem, że dokładne zbadanie sprawy wymagałoby spopielenia co najmniej kilku sztuk.
Podsumowując
Chociaż nie jestem super fanem cygar w jasnej pokrywie, od czasu do czasu lubię takie zapalić. Private Stock oferuje to, czego zwykle w cygarach z jasną pokrywą szukam. Krem, bo o nim mowa, uważam za wyznacznik dobrego Connecticuta. Łagodna moc sprawia, że cygaro świetnie nadaje się na towarzystwo w różnych niewymagających skupienia sytuacjach. Chociaż smak jest raczej jednostajny, czuć, że ma się do czynienia z dobrej jakości tytoniem. Pojawienie się tunelu popsuło mi trochę zabawę, ale kiedy udało się go zamknąć, smakowity, słodki krem powrócił dostarczając przyjemnych doznać smakowych. Z racji tego, że cygaro wpisuje się w grupę cygar budżetowych (na dzień kiedy powstaje ta recenzja, cygaro kosztuje poniżej 40 zł) i jest łagodnej mocy, myślę, że z czystym sumieniem mógłbym polecić je komuś, kto chciałby spróbować palenia cygar
Słowo od Piotra
Postanowiłem wtrącić się bezczelnie do recenzji Mateusza. Oczywiście nie bez powodu, gdyż mieliśmy okazję wspólnie zapalić recenzowane cygaro.
Private Stock, cygaro o którym mało słychać w naszym kraju, a na wspomnienie którego twarze lekko przekrzywiają się w lewą stronę lub padają słowa, że byłyby lepsze propozycje – jest opcją ciekawą. I oczywiście, wybór cygar w tym zakresie cenowym jest jeszcze spory, ale budżetowe linie zazwyczaj mają kanciaste smaki, zaostrzone krawędzie, są ostrzejsze i mocniejsze. Tu mamy reprezentanta wersji łagodnej do średniej, któremu przez całą długość towarzyszy smak kremu, nie siana, które mogłoby przy pozycjonowaniu tej linii być rzeczą oczywistą.
Cygaro okazało się być miłą odskocznią od innych ulubionych cygar. Bardzo uświetniło nam rozmowę, bo było kremowym tłem całości. I tu warto dodać, że z racji wykorzystania tytoniu Davidoff, godnie reprezentuje to, co producent chce przekazać w całym portfolio swoich cygar. Oczywiście bez większych oczekiwań, bo w tym przedziale cenowym od Davidoff po prostu ich nie miejmy. Kiedy mam ochotę na czas z dymem i cygaro nie ma być walące pieprzem, to Private Stock jest tutaj idealną pozycją. W dwóch słowach: dobry tytoń.
Cygaro przesłane przez Tabak Online, dystrybutora cygar w Polsce.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Polski Aficionado, @polskiaficionado



