Cygaro Plasencia Alma del Campo Tribu polskiaficionado.pl

Plasencia Alma del Campo Tribu

W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro od jednego z najstarszych cygarowych rodów na Świecie. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Plasencia Alma del Campo Tribu.


Chociaż nie wypaliłem wiele cygar od Plasencia, od momentu wypalenia Alma del Fuego Flama, cieszę się już na samą myśl o spóboeaniu innego. Tak było i z tym. Na cygaro wybrałem się z Rzeszowskim Oddziałem Smoke Bros do baru na świeżym powietrzu. Świetne towarzystwo, piękna pogoda, bardzo oryginalne miejsce i ciepły wieczór na schyłku lata. Niczego więcej chyba chcieć nie można. Lubię i bardzo cenię sobie nasze wspólne wyjścia. Zauważyłem też, że od długiego czasu cygara palę raczej w towarzystwie niż w samotności. Wymiana doświadczeń, rozmowy o rzeczach ważnych i mniej ważnych przeplatane tu i ówdzie tematami cygarowymi. Przepis na udany wieczór.

Z racji tego, że nie jest to pierwszy wpis z recenzją cygara od Plasencia, zainteresowanych marką Plasencia odsyłam tutaj.

Cygaro Plasencia Alma del Campo Tribu polskiaficionado.pl

Plasencia Alma Del Campo Tribu

Nazwa linii z hiszpańskiego oznacza duch wsi, duch pól (uprawnych), farmerska dusza. Nazwa formatu z kolei, oznacza plemię. Cygara z linii Alma del Campo stworzono z nikaraguańskiego tytoniu, który pochodzi wyłącznie z upraw Plasencia. W skład linii wchodzą następujące formaty:

  • Plasencia Alma del Campo Tribu (Robusto, 5 X 52),
  • Plasencia Alma del Campo Guajiro (Robusto Gordo, 5 1/2 X 54),
  • Plasencia Alma del Campo Sendero (Toro Gordo, 6 X 56),
  • Plasencia Alma del Campo Travesía, Box Pressed (Toro Extra, 6 1/2 X 54),
  • Plasencia Alma del Campo Madroño (Gordo, 6 1/2 X 58).

W dzisiejszej recenzji skupię się na najmniejszym z rodziny.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie Robusto (Tribu). Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 52. Nieco grubsze Robusto. Cygaro na oko ani jasne, ani ciemne – coś pomiędzy. Pokrywa cygara pachnie drewnem i ziemią. Całość zdobią trzy proste pierścienie w kolorze szaro-białym. Cygaro prezentuje się dobrze. Nie ma tu miejsca na zbytek. Prosto, chociaż jak w dobrze i schludnie prowadzonym gospodarstwie.

Obcinam

Cygaro otwieram prostą obcinarką do cygar. Ciąg bardzo dobry, co już sprawia, że czuję się spokojny. W smaku odnajduję ziemię z mineralnymi nutami. Nie pozostało nic, tylko odpalić i cieszyć się chwilą.

Odpalam

Ogrzewam porządnie stopkę i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Daję cygaru chwilę wytchnienia i zabieram się za degustację. Kilka pierwszych pociągnięć odsłoniło smak ziemi, który jak się potem okaże, zostanie już ze mną do końca. W trakcie palenia pojawiają się też czekoladowe akcenty, które dobrze komponują się z ziemią. W takcie palenia pojawia się też smak kawy przełamanej smakiem karmelu, który nadaje kompozycji nieco kremowości. Słodycz, która tutaj się pojawia, podobna jest trochę do tej, którą porównuję do waty cukrowej, albo palonego cukru. W odróżnieniu od poprzednio wypalonych, tutaj jest to jedynie lekki posmak, który zauważam tylko dlatego, że wcześniej już się poznaliśmy.

Moc cygara oceniam na średni – mocny. O cygarze, że jest mocne, można powiedzieć dopiero gdzieś na końcu. Przez większość czasu cygaro raczej średniej mocy. Mimo wszystko polecam coś wcześniej zjeść.

Aromat cygara przyjemny. Było w nim więcej słodyczy niż w smaku. Uwagę zwraca spora ilość dymu produkowana przez cygaro, co lubię.

Konstrukcja cygara pozwala cieszyć się smakiem, niemal całkowicie zapominając o zapalniczce.

Cygaro Plasencia Alma del Campo Tribu polskiaficionado.pl

Podsumowując

Nieco łagodniejsza twarz Plasencia. Miałem wrażenie, że smaki dostarczane przez cygaro są mniej intensywne niż w poprzednio wypalonych liniach. Nie jest to bynajmniej zarzut, po postu zauważam. Smakowało mi to cygaro i myślę, że całe doświadczenie mógłbym porównać do deseru po obfitym, prostym – chociaż bardzo smacznym, wiejskim obiedzie na koniec ciężkiego dnia w polu. Degustując, miałem wrażenie, że kompozycja cygara jest bardzo spójna. Nazwa linii, skład mieszanki tytoniu wykorzystanej do stworzenia cygar i szata graficzna łączą się ze sobą tworząc bardzo przyjemny, swojski wręcz obraz. Smakowało mi to cygaro i szczerze polecam wszystkim miłośnikom cygar.

Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które jest dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry