W dzisiejszym wpisie cygaro marki, która zdecydowanie zbyt rzadko pojawia się w moim cygarowym menu. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Oliva Serie V 135th Anniversary Edición Limitada.
Cygaro kupiłem za namową Piotra Siwińskiego, który jest ojcem chrzestnym niniejszej recenzji. Kiedyś przy okazji zakupów, polecił mi wrzucić przynajmniej jedno do koszyka, co też zrobiłem. Wielokrotnie polecał mi cygara, które w stu procentach trafiały w mój gust, dlatego nie zastanawiając się nawet chwili cygaro wylądowało w koszyku.
Limitowana wersja znanej i lubianej na całym świecie linii cygar od równie znanego i popularnego producenta cygar, brzmi bardzo obiecująco. Z racji wielu rozmów na temat trzymania bądź nie trzymania cygara na specjalne okazje, cygaro postanowiłem wypalić z okazji czwartku. Co więcej, cygaro wypaliłem w najlepszym towarzystwie mojego cygarowego Kompana, w moim ulubionym miejscu w Rzeszowie – Underground Pub a.k.a. Podziemie.

Oliva Serie V 135th Anniversary Edición Limitada
Cygaro zostało wypuszczone na rynek pod koniec 2021 roku i w końcu trafiło również do polskiej dystrybucji. Jak sama nazwa wskazuje, cygaro wypuszczono z okazji obchodów 135-lecia marki Oliva. Złośliwi mogliby powiedzieć, że marka Oliva jaką znamy dzisiaj nie ma 135 lat, ale niespełna 30. Intencją producenta było jednak uhonorowanie pierwszych z rodu, którzy zajęli się uprawą tytoniu – jeszcze na Kubie.
Cygara w linii występują w formacie Figurado, można by pokusić się o nazwanie je Perfecto, chociaż cygaro od główki przypomina klasyczne Parejo, z zwężającą się stopką. Wygląda bardzo oryginalnie i świetnie się prezentuje. Mieszanka liści wykorzystanych do stworzenia rocznicowej linii składa się z tytoniu rosnącego w Ekwadorze (pokrywa typu Habano Sun Grown) oraz Nikaragui (zwijacz, wypełnienie). Cygara produkowane są w manufakturze Tabacalera Oliva de Nicaragua S.A. w Nikaragui.
Cygara pakowane są w piękne pudełka zawierające 12 sztuk ułożonych w delikatny łuk. Warto dodać, że wyprodukowanych zostało 15 000 skrzynek, co w przeliczeniu daje 180 000 cygar. Wiedząc o tym, żyłka kolekcjonera drga we mnie niczym struna gitary nie dając o sobie zapomnieć piosenką, której refren brzmi mniej więcej tak: „kup teraz, bo później nie będzie i będziesz załować”.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Figurado, Perfecto – chociaż do tego Perfecto podchodzę z przymrużeniem oka. Na pewno cygaro ma bardzo oryginalny kształt. Wymiary cygara to 5 1/2″ długości (blisko 14 cm), ring kalibru 54. Sporych rozmiarów cygaro, chociaż zwężająca się stopą sprawia wrażenie, że cygaro jest mniejsze i cieńsze niż jest w rzeczywistości. Na oko pokrywie cygara raczej bliżej do ciemnej niż jasnej. Liść okrywowy pięknie się prezentuje. Skład mieszanki to liście pochodzące z Ekwadoru (pokrywa typu Habano Sun Grown) oraz Nikaragui (zwijacz, wypełnienie). Całość zdobią piękne pierścienie – jeden standardowy dla linii V, drugi, mniejszy, który znajduje się na stopie cygara informujący o jubileuszowej edycji. Na mniejszym znajduje się więcej złota, co podkreśla doniosłość chwili, która ma się za moment dokonać.
Obcinam
Wyjmując cygaro z celofanu do nosa trafiają słodko czekoladowe nuty, które dają zadość echom melodii mówiącej o wartości kolekcjonerskiej i niepowtarzalnej okazji i chwilom jakie mnie czekają. Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Ciąg cygara po otwarciu oceniam na dobry. W smaku niezapalonego cygara odnajduję kawę i kakao. Miła zapowiedź chwil jakie tak na prawdę dopiero przede mną.
Odpalam
Ogrzewam stopkę cygara zapalniczką z miękki płomieniem i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Daję cygaru chwilę odpocząć i zabieram się za degustację. Przywitał mnie łagodny zbalansowany smak kawy. Do palety smaków oferowanych przez cygaro szybko dołączają krem i karmel, który podbija wrażenie słodyczy. Gdzieś w międzyczasie na scenie pojawia się smak czekolady, który nadaję głębi i sprawia, że mieszanka jest interesująca. Mniej więcej przy końcu pojawiają się smaki drewna i odrobina nienachalnej skóry, która w żaden sposób nie była w stanie popsuć mi uczty. Cygaro jest dobrze zbalansowane a dostarczany miks smaków – intensywny. Cygaro zostawia posmak orzechów laskowych, który zostaje w ustach dobrą chwilę po skończeniu degustacji.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Cygaro nabiera mocy dopiero gdzieś w trzeciej tercji, do tego czasu będąc średniej mocy.
Aromat cygara bardzo przyjemny, zachęcający. Odnajduję w nim słodycz z domieszką czekolady. Cygaro produkuje spore ilości aromatycznego dymu, którym można się otulić niczym kocem przy kominku z kubkiem kakao w dłoni.
Konstrukcja cygara sprawia, że można niemal zapomnieć o zapalniczce, chociaż zdarzyła się jedna poprawka zapalniczką gdzieś w trzeciej tercji. Równie dobrze może wynikać z mojego gadulstwa raczej niż z samej konstrukcji cygara. Muszę dodać, że ciąg cygara poprawia się do tego co nazywam idealnym, zaraz po przekroczeniu zwężenia stopki – czego z resztą można było się domyśleć.

Podsumowując
Pycha! Napisałem sobie nawet to słowo gdzieś na dole w moim notatniku. Przede wszystkim chciałbym powiedzieć o zwężeniu stopki, nad którym debatowaliśmy z Piotrem i moim cygarowym Kompanem. Moim zdaniem – chociaż nie tylko moim, zwężenie sprawia, że start cygara jest łagodny, zbalansowany i „łatwy”. Nie miałem do czynienia z ostrymi krawędziami i mocnymi wrażeniami podczas odpalania. Pierwsze liźnięcie płomieniem odkrywa dobrze zbalansowany, łagodny smak. Cygaro w swoim zbalansowaniu jest intensywne w smaku, co uważam za duży atut. Po przejściu zwężenia stopki, otwarcie się ciągu otwiera również nowe smaki. Mniej więcej w tym czasie cygaro smakuje jak inne, które z serii V, które miałem przyjemność degustować. Zdecydowanie polecam – nie tylko miłośnikom linii V.
Recenzowane cygaro zakupiłem ze środków własnych.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado



