Mint Ink Tattoo Obraz Fajka ajapalefaje

Obraz fajki – czyli wielka/mała sztuka na blogu ajapalefaje.pl

W dzisiejszym wpisie temat tylko częściowo związany z fajką. Zaprezentuję obraz fajki, który dostałem od zaprzyjaźnionego Artysty, który postanowił kiedyś, że namaluje dla mnie obraz. Obraz fajki – czyli wielka/mała sztuka na blogu ajapalefaje.pl Zapraszam.


Każda fajka wykonana ręcznie jest małym dziełem sztuki. Żadna fajka nie jest taka sama – różnice w materiale, usłojenie drewna, zdobienie, kolor, by wymieniać tylko kilka. Fajka jest przedmiotem codziennego użytku, której rzemieślnik nadaje unikalny charakter. Fajki mogą być naprawdę piękne i nawet osoby, które fajki nie kopcą, dostrzegą walory estetyczne. Robienie fajek jest sztuką i właśnie o sztuce dzisiaj będzie. Żaden ze mnie znawca, ani krytyk sztuki. Mogę jednak napisać czy coś mi się podoba czy nie, a obraz, który dzisiaj zaprezentuję podoba mi się bardzo. Być może dlatego, że – podobnie jak z fajkami, mam pewność, że nikt na Świecie nie będzie miał takiego samego i w tym sensie jestem uprzywilejowany. Lubię tak o tym myśleć.

Krótka historia obrazu

Tomasz \”Jabol\” Jabłoński, tatuażysta, właściciel salonu Mint Ink Tattoo jest świetnym artystą. Chociaż sama umiejętność rysowania w przypadku tatuażysty może wcale nikogo nie dziwić, Tomasz również maluje. To właśnie On, któregoś dnia postanowił, że namaluje mi obraz. Jako, że sam do dziś nie potrafię się zdecydować na tatuaż – być może \”odważyć\” będzie lepszym słowem, chociaż nie boję się bólu, nie potrafię zdecydować co chciałbym żeby zdobiło moją skórę. To ile wzorów przyszło mi do głowy wie chyba tylko sam Tomek. Któregoś dnia poinformował mnie, że namaluje dla mnie obraz nie mówiąc mi co to będzie. Nie pytałem. Niczego nie sugerowałem. Znając jego ówczesne upodobania malarskie, spodziewałem się raczej portretu – i tu zaskoczenie. Tomasz namalował mi fajkę!

Prywatnie, Tomasz jest niezwykle interesującą osobą. Kiedy zobaczycie na ulicy postać w barwnym stroju z głową przyodzianą w wysoki cylinder – nie sposób przejść obojętnie i się nie oglądnąć. Oryginał jakich mało, chociaż nie stara się być oryginalny na siłę, co można wywnioskować kiedy lepiej się Go pozna.

Obraz

\"Mint
Tomasz Jabłoński, Mint Ink Tattoo

Farba olejna na desce. Bardzo podobają mi się kolory. Niestety nie potrafiłem zrobić dobrego zdjęcia, które w pełni oddawało by kolory obrazu. Różowe obłoki dymu buchające z fajki w rzeczywistości są bardziej żywe. Podobnie niebieskie tło, które świetnie komponuje się z resztą. Płonąca zapałka wyrzucona w powietrze nad fajką wygląda jak żywa i przykuwa uwagę bardziej chyba niż sama fajka. Jeśli chodzi o fajkę, Tomek sam nie kopci i niewiele na temat fajki wie. Skomponował własny kształt z kilku fajek, które Mu się spodobały. Tomasz namalował obraz na jednym posiedzeniu. Spędził nad nim kilka ładnych godzin i jak sam powiedział, raczej mu się nie zdarza namalować obraz \”na raz\”.

Obraz raczej niewielkich rozmiarów. Dzisiaj Tomek maluje na zdecydowanie większych formatach. Mi jednak bardzo odpowiada, że obraz jest mały. Oprawę obrazu wybrałem w porozumieniu z Artystą. Pamiętam jak wysyłałem Mu zdjęcia. Złote dodatki w moim mieszkaniu skłoniły mnie do wyboru kolory wpadającego w złoty – chociaż tak naprawdę ramka jest bardziej srebrna niż złota. Początkowy zamysł był taki żeby obraz oprawić w grube, złote ramy. Kiedy udałem się do specjalistycznego sklepu zajmującego się oprawianiem obrazów, sprzedawca szybko wybił mi to z głowy. Gruba, złota rama wyglądała tandetnie i przytłaczała niewielkich rozmiarów obraz. Ostatecznie wybraliśmy ramkę ze zdjęcia.

Długo zastanawiałem się gdzie powieszę obraz. Chciałem powiesić go w widocznym miejscu. Wybrałem miejsce w salonie koło stołu, gdzie przy każdym posiłku mogę rzucić na niego okiem.

Obraz już wisi i cieszy oko. Pomyślałem, że fajnie było by o nim napisać oddając tym samym hołd Artyście, któremu bardzo dziękuję a piękną, unikalną i bardzo osobistą ozdobę salonu.

Kiedy zabierałem się za ten wpis pomyślałem: \”To będzie bardzo krótki wpis. O czym ja właściwie mam pisać – nie znam się na sztuce\”. Tak jest w rzeczy samej – nie znam się na sztuce. Zastanawiam się jednak jak ten krótki wpis urósł w ogóle do takich rozmiarów.

Zapraszam do odwiedzania mojego bloga, na którym mam zamiar regularnie publikować treści związane z fajką – i nie tylko, jak widać.

Spokojnego kopcenia.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #ajapalefaje

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry