W dzisiejszym wpisie opisze cygaro, które miałem okazję wypalić jakiś czas temu będąc w Nowym Jorku. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara My Father La Opulencia Toro.
Cygara My Father to zawsze dobry wybór. Uważam, że cygara od My Father to jedne z najlepszych cygar dostępnych na rynku. Potwierdzają to ranking renomowanych magazynów branżowych jak i samych Miłośników cygar z całego Świata.
Cygaro, które opiszę, wypaliłem w Davidoff of Geneva na Brooklynie w Nowym Jorku. Mowa o My Father La Opulencia w moim ulubionym formacie – Toro.
Samo miejsce jest bardzo przyjemne i eleganckie. Wygodne, skórzane fotele, telewizory na ścianach, na których wyświetlane są różnego rodzaju wydarzenia sportowe. Ubikacja – tak, ubikacja. Zwracam na to szczególną uwagę, ponieważ zazwyczaj jedynie członkowie klubu cygar, którzy wykupili dostęp do salonu VIP mają dostęp do toalety w normalnie zamkniętej dla przechodniów części salonu. Fachowa i profesjonalna obsługa, piękny wystrój i ogromny wybór cygar sprawiają, że kiedy dzisiaj sobie przypomnę moje odwiedziny w tym miejscu, tęsknię za nim i chciałbym móc się tam teleportować.

My Father La Opulencia Toro
Cygara od My Father produkowane są w Nikaragui od 2003 roku przez samego José „Pepin” Garcia, co już samo w sobie świadczy o jakości Marki. Pan Garcia to prawdziwy tytan w Świecie cygar!
Cygara od My Father niemal zawsze znajdują się w ścisłej czołówce rankingów najlepszych cygar wg corocznego rankingu magazynu Cigar Aficionado, które jest chyba najbardziej renomowanym czasopismem poświęconym tematyce. Cygaro, które dzisiaj opiszę znalazło się na zaszczytnym, drugim miejscu najlepszych cygar wg Cigar Aficionado w 2018 r., czyli gdzieś na początku mojej smakowitej przygody.
Kilka informacji technicznych
My Father La Opulencia Toro to spore cygaro, o wymiarach 6″ długości (ok. 15.24 cm) i ringu kalibru 54. Zarówno wypełnienie jak i zwijacz stworzono przy użyciu liści tytoniu pochodzących z Nikaragui. Pokrywa cygara pochodzi z liści pochodzących z Meksyku. Całość zwinięto ręcznie w fabryce, która znajduje się w Nikaragui. Na oko dość ciemne.
Obcinam
Proste cięcie (z ang. straight cut). Ciąg idealny! Smak niezapalonego cygara przywodzi na myśl czekoladę. Są też nuty drewniane.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i odpalam obkręcając równomiernie, aby wszędzie paliło się tak samo. Czekam kilka chwil i.. Rewelacja! Jest czekolada, kakao, ziemistość i drewno. Słowem – wszystko co w cygarach lubię! W tle majaczy karmelowa słodycz, która dodaje kremowości i przyprawy korzenne. Z każdym kolejnym centymetrem cygaro nabiera smaku i mocy. Jest pysznie!
Aromat cygara jest bardzo przyjemny dla nosa – w prawdzie paliłem w miejscu, w którym przebywali inni miłośnicy cygar i można było się spodziewać, że cygarowy dym nikomu nie będzie przeszkadzał, ale uważam, że mógłby być przyjemny również dla osób, które cygar nie palą.
Cygaro spala się równo i wolno. Popiół trzyma się mocno i nie robi niespodzianek. Można było się tego spodziewać już po obcięciu, bo kiedy cygaro ma dobry ciąg, znaczy, że zostało zwinięte w należyty sposób.
Moc cygara określam jako średni – mocny. Jak już wspomniałem, cygaro nabiera mocy – zwłaszcza w ostatniej tercji. Lepiej zjeść coś wcześniej.

Podsumowując
La Opulencja w języku hiszpańskim, znaczy „bogactwo”, „obfitość” i uważam, że te słowa najlepiej oddają charakter tego cygara. Bogactwo smaku i aromatów. Szczerze polecam każdemu Miłośnikowi cygar – niezależnie od preferencji. Uważam, że zadowoli każdego.
Edycja (10 września 2022 r.)
Cygaro powtórzyłem w kilka lat później, w trakcie ostatniego wydarzenia organizowanego przez Smoke Bros Cigar Club, w którym miałem przyjemność uczestniczyć. Fajnie wrócić do cygara, które dobrze się wspomina i zapalić ponownie.
Smacznego dymka!
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



