W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro od Macanudo z serii Inspirado. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Macanudo Inspirado Black Robusto.
Pierwszym cygarem jakie wypaliłem z serii Inspirado było cygaro Macanudo Inpirado Green Robusto. Recenzję cygara na moim blogu przeczytasz tutaj. Cygaro bardzo mi posmakowało i uznałem, że fajnie byłoby spróbować innych cygar z Serii. Podjęcie decyzji ułatwiła specjalna promocja dla Smoke Bros Cigar Club zaoferowana przez Tabak Online. Tak właśnie nabyłem pozostałe cygara z Serii dostępne na Polskim rynku.

Z tej okazji – w porozumieniu z Zarządem Samoke Bros Cigar Club, postanowiłem po raz pierwszy przeprowadzić małą zabawę na Facebookowym fanpage Klubu. Zapytałem Członków o to co chcieliby żebym zapalił i zrecenzował na blogu. Największą liczbę głosów zebrało cygaro, które dzisiaj zrecenzuję. Akurat miałem co świętować, więc postanowiłem, że cygaro wypalę od razu.
Z tego co się orientuję, na rynku dostępne jest jeszcze jedno, nowe cygaro, które pojawiło się w rodzinie Inspirado – Jamao. Czytając opis Serii na stronie internetowej Producenta, cygaro wydało mi się bardzo interesujące. Tytoń jaki wykorzystano do stworzenia cygara pochodzi z Dominikany (zwijacz Jamao), Hondurasu (zwijacza) oraz mieszanki tytoniu rosnącego w Hondurasie, Nikaragui i Dominikanie (wypełnienie). Seria Jamao jest limitowaną edycją i mam nadzieję, że trafi również na polski rynek.
Macanudo Inspirado Black Robusto

Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 4.875″ (ok. 12.38 cm), ring kalibru 50. Nieznacznie krótsze niż klasyczne – w mojej ocenie, Robusto. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Nikaragui (pokrywa z Estelí), Ekwadorze (zwijacz, Sumatra) oraz Stanach Zjednoczonych (pokrywa Connecticut Broadleaf). Na oko zdecydowanie ciemne, prawie czarne. Całość zdobi bardzo ładny pierścień w czarnym kolorze ze srebrnymi zdobieniami, który bardzo dobrze komponuje się z odcieniem pokrywy. Osoba, która była ze mną podczas palenia powiedziała, że „cygaro bardzo ładnie wygląda”. Cygaro pachnie bardzo przyjemnie, co zwróciło moją uwagę po wyjęciu z celofanu. Słodki zapach przypomina mi kwiaty – niestety nie potrafię sprecyzować jakie dokładnie. Zapach ma w sobie również coś z herbaty.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg – ciasny. Obcinam kapkę więcej – nadal to samo. Ostatnią próbą był lekki masaż – pomogło, chociaż niewiele. Chyba niestety – będę musiał to zaakceptować. Mam nadzieję, że ciąg „rozluźni się” kiedy odpalę cygaro, chociaż to trochę naiwne, bo po zapaleniu zazwyczaj jest odwrotnie. Niezapalone cygaro dostarcza smaku kawy i drewna.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając. Daję cygaru chwilę i zabieram się do właściwej części degustacji. Z początku dużo wytrawnej ziemi. Smak bardzo intensywny, czego można było się spodziewać przy tego rodzaju pokrywie. Cygaro bardzo szybko nabiera kwaskowego smaku kawy typu Arabika. Kwaśnawy smak kawy uzupełnia spora dawka kakao, które i w tym wypadku jest nieco kwaśne – jak w gorzkiej czekoladzie z dużą zawartością kakao. W trakcie palenia pojawia się również karmelowa słodycz – która dobrze balansuje mieszankę, nieco pieprzu – wyczuwalnego zwłaszcza w nosie oraz drewno. Cygaro jest przede wszystkim bardzo kawowe i bogate w smaku.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny, chociaż to „średni” obowiązuje dość krótko. Cygaro szybko robi się mocne, ale nie wydziera z butów.
Aromat cygara przyjemny. W dymie wyniuchałem przede wszystkim pieprz i drewno. Wspomniany pieprz i drewno są również dobrze wyczuwalne w smaku – zwłaszcza w ostatniej tercji.
Gdyby nie ciąg, konstrukcję cygara uznałbym za świetną. Ciąg w prawdzie rozluźnił się nieznacznie w trakcie palenia, ale jak na mój gust było to i tak zdecydowanie za ciasno. Być może tak trafiłem – zdarza się. Cygaro pali się natomiast bardzo równo i całkowicie bezobsługowo. Zaskoczył mnie popiół, który naprawdę trudno było strząchnąć. W zasadzie zrobiłem to dopiero mniej więcej w połowie, dopalając resztę do momentu, w którym zaczęło parzyć mnie w palce.

Podsumowując
Jeżeli chodzi o smak – cygaro jak najbardziej mi podeszło. Sam ostatnimi czasy raczej rzadko sięgam po cygara w ciemnych pokrywach, dlatego cygaro było miłą odskocznią. Cygaro spaliłem w zasadzie bezobsługowo, co też jest sporym atutem. Wszystko pięknie, wszystko ładnie – tylko ten ciąg! Niestety, nawet po rozluźnieniu, palenie cygara wymagało pewnego wysiłku. Z drugiej jednak strony, jeśli wziąć pod uwagę moc i intensywny smak, może tak miało być? Gdyby ciąg cygara był bardziej otwarty, cygaro mogłoby zmieść mnie z ławki. Ciągle jednak łudzę się, że po prostu tak trafiłem. Gdyby nie problemy z ciągiem, uznałbym to cygaro za bardzo dobre. Czy polecam? Oczywiście! Amatorów ciemnych pokryw – widać, nie brakuje! Myślę, że jeśli lubisz ciemne cygara, to Macanudo Inspirado Black ma wile do zaoferowania.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



