W dzisiejszym wpisie opiszę swoje subiektywne doznania z wypalenia Horacio Sled Edicion Especial.
Tyle się naczytałem, naoglądałem na facebookowej Grupie, że w końcu dałem się namówić.
Marka Horacio była mi wcześniej zupełnie nieznana. Jak to zwykle bywa w przypadku nowych cygar na moim bogu, kilka słów o marce.
Horacio powstało w 2008 za sprawą trzech francuzów. Marka zarejestrowana w Genewie, w Szwajcarii. Manufaktura znajduje się w Estelí w Nikaragui. Cygara marki Horacio produkowane są przy użyciu liści tytoniu z Ekwadoru (pokrywa), Kostaryki (zwijacz) oraz Nikaragui (wypełnienie). Ta ostatnia pozycja – która zajmuje największą część cygara, ucieszy fanów tytoniu z Nikaragui, do których się zaliczam.
O Marce dowiedziałem się dzięki facebookowej grupie Garażżero. Wygląda na to, że Horacio jest w Polsce dość popularną marką. Powiedziałem sobie, że przy pierwszej okazji muszę spróbować o co tyle krzyku. Okazja pojawiła się bardzo szybko! Dostałem zaproszenie do Rzeszowskiego klubu cygarowego Carpathian Cigar Club na wspólnego dyma. Miłośnicy cygar z Klubu spotykają się regularnie w jedynym cigar room w Rzeszowie, który znajduje się w Hilton Garden Inn Rzeszów i tworzą super Paczkę! Samo miejsce bardzo eleganckie, dość kameralne. Dla mnie była to świetna okazja do poznania Ludzi o tych samych pasjach. Możliwość porozmawiania z kimś, kto szczerze interesuje się kiedy mówię o cygarach to prawdziwy skarb! Szczerze mówiąc do tej pory myślałem, że w Rzeszowie tylko ja palę cygara. Bardzo się cieszę, że się myliłem i miałem okazję poznać fajnych Ludzi o podobnych pasjach. Mam nadzieję, że będę miał jeszcze przyjemność gościć na posiedzeniach Klubu.
Wracając do recenzji..
Kilka informacji technicznych
Cygaro dość pokaźnych rozmiarów – raczej grube, niż długie. Horacio Sled to cygaro o wymiarach 5.2″ długości (ok. 13.3 cm), ring kalibru 66! Pokrywa cygara na oko dość ciemna – wpadająca w czerwony. Nazwa Sled, została nadana na cześć francuskiego komentatora sportowego, Pierre’a Sled’a.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg przyciasny, ale nie ma tragedii. W smaku skóra i nuty drewna. Trochę mnie to zmartwiło, bo jak wiadomo czytelnikom mojego bloga, nie przepadam za skórą. Szczerze mówiąc już po pokrywie wiedziałem, że cygaro może mieć coś ze skóry..
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając żeby cygaro równo się paliło. Czytałem opinię o trudności z odpaleniem tego cygara. Stopkę pokrywa zwinięty liść tytoniu pokrywy. Miałem do czynienia z podobnymi cygarami – np. Charter Oak Rothschild od Foundation Cigars. Pamiętam, że zakryta tytoniem stopka – w pewnym sensie, nawet pomaga w dobrym rozpaleniu. Faktycznie, wielkim kłopotem bym tego nie nazwał, ale trzeba było sie przyłożyć i poprawić, żeby cygaro paliło się równo. Daję cygaru odpocząć i zabieram się za degustację. Już w pierwszych kilku pyknięciach wyczułem skórzany smak, który towarzyszył mi do końca. Dość szybko pojawia się słodki smak drewna i trochę ziemi, które moim zdaniem „uratowały” cygaro. Słodycz bardziej wyraźna mniej więcej od połowy. Prawdopodobnie gdyby nie osobiste preferencje, cygaro smakowałoby mi bardziej.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Cygaro nabiera mocy bardzo stopniowo. Mniej więcej od połowy robi się mocniejsze, by w trzeciej tercji zyskać miano mocnego.
Aromat dość przyjemny – słodkawy.
Cygaro dobrze się spopiela. Linia popiołu idzie równo, a popiół trzyma się mocno. Myślę, że gdyby nie przyciasny ciąg, konstrukcję określiłbym jako bardzo dobrą.
Podsumowując
Gdyby nie drewno – które w połączeniu ze skórą nie jest aż tak dla mnie dotkliwe, cygaro byłoby bardzo dobre. Po prostu nie mój smak. Od jednego z Grupowiczów dowiedziałem się, że inne modele Marki są mniej skórzane. Myślę, że jeszcze dam Marce szansę i spróbuję innych. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Nawet gdybym wcześniej wiedział o tym, że w smaku pojawia się skóra i tak chciałbym je spróbować. Myślę, że „budowanie palety” smaków właśnie na tym polega. Czytając każdą recenzję cygara, zawsze trzeba wziąć pod uwagę osobiste referencje retencjonującego. Cygaro w odbiorze może być bardzo różne.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



