Guardian of the Farm Cerberus Robusto Polski Aficionado

Guardian of the Farm Cerberus Robusto

Zapraszam do przeczytania kolejnej recenzji cygara od Aganorsa Leaf. Panie i panowie – Guardian of the Farm Cerberus Robusto.


O cygarze słyszałem na długo zanim wylądowało w moim humidorze. Zdania – jak zwykle, mocno podzielone. Z tego właśnie powodu postanowiłem zostawić je na koniec – przynajmniej jeśli chodzi o cygara marki jakie pewnego czasu nabyłem. Cygaro jest swego rodzaju wisienką na torcie, chociaż nie mam wobec niego żadnych oczekiwań. W pamięci ciągle mam różne opinie, dlatego – chociaż jak zwykle jestem podekscytowany nowym spotkaniem, staram się nie nastawiać.

Dotychczas miałem przyjemność wypalić jedno cygaro z linii Guardian of the Farm. Było to już jakiś czas temu, ale cygaro zdołało zapaść mi w pamięć jako bardzo dobre. Na wypadek gdyby poprzednie recenzje cygar uszły Twojej uwadze, poniżej zamieszczam linki do tych, które spopieliłem i zrecenzowałem.

Na koniec podzielę się swoją opinią, które cygaro smakowało mi najbardziej. Tymczasem, zapraszam do lektury.

Cygaro Guardian of the Farm Cerberus Robusto Polski Aficionado

Guardian of the Farm Cerberus Robusto

Zanim zajmę się opisem swoich wrażeń z degustacji, poznajmy nieco lepiej linię Guardian of the Farm. Guardian of the Farm, z angielskiego: „strażnik/opiekun farmy/gospodarstwa, osobiście bardziej przychyliłbym się do strażnik gospodarstwa – jakoś tak bardziej po polsku. Linia zadebiutowała końcem 2021 roku, w limitowanej edycji cygar (jedynie 2000 pudełek). Początkiem 2022 roku, cygara trafiły do regularnej produkcji, jako nowy członek rodziny Guardian of the Farm. Tym co z pewnością wyróżnia linię Cerberus, jest mieszanka tytoniu użyta do jej stworzenia. Aganorsa Leaf por raz pierwszy wykorzystała liście wyhodowane z kubańskich nasion tytoniu. Corojo 2012, bo o nim mowa, wykorzystano jako pokrywę. Dodatkowo, wypełnienie cygara zawiera rzadkie liście medio tiempo, o których więcej można przeczytać tutaj. Linię stworzono wyłącznie z nikaraguańskiego tytoniu.

Generalnie, marka swego czasu postawiła na oryginalność blendów, ich nazw i szaty graficznej. Działania nowego podejścia do marketingu widać gołym okiem, a linia Cerberus jest jego najlepszym przykładem. Na pierścieniu cygara widnieje sam przerażający trzygłowy Cerber, strażnik wejścia do Hadesu, którego oswojono i wykorzystano w roli twarzy – a w zasadzie trzech twarzy, nowej linii. Wygląd wyglądem, ale tak jak nie ocenia się książki po okładce, tak samo nie powinno oceniać się cygara.

Dodatkowo, w skład linii wchodzą następujące formaty:

Gran Robusto (5 X 54),
Toro (6 1/4 X 52),
Lonsdale (6 X 44).

Guardian of the Farm Cerberus Robusto cygaro Polski Aficionado

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie przerośniętego Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 54. Trzymane w ręku robi wrażenie – zupełnie jak przerośnięty pies u wejścia do Podziemnego Świata. Unikalna pokrywa wyhodowana z kubańskich nasion, na oko ani ciemna, ani jasna. Cygaro stworzono wyłącznie z tytoniu rosnącego na plantacjach Aganorsa Leaf w Nikaragui. Przypomnę o rzadkim dodatku liścia ze szczytu rośliny – medio tiempo, który znajdziemy w wypełnieniu cygara. Całość zdobi bardzo oryginalny pierścień przedstawiający trzygłowego psa, Cerbera, w czarno-złotym kolorze. Na pierścieniu najdziemy również nazwę linii i linii głównej, do rodziny której zalicza się recenzowane dzisiaj cygaro.

Obcinam

Degustację zaczynam od dokładnego obwąchania cygara. A to pachnie drewnem, ziemią i jakimiś orzechami. Wszystko to jakieś takie słodkie. Stopa z kolei, pachnie bardziej wytrawnie i odnajduję tutaj głównie drewno z czarnym pieprzem, który potrafi przyprawić o kręcenie w nosie. Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Ciach – ciąg bardzo dobry! W smaku niezapalonego cygara odnajduję drewno cedrowe i duszącą stęchliznę Chociaż użycie słowa „stęchlizna” z pewnością nie wydaje się zachęcające, miłośnicy cygar z pewnością zrozumieją.

Odpalam

Ogrzewam porządnie stopkę cygara zapaliczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Daję cygaru chwilę wytchnienia i zabieram się za degustację. Przywitał mnie przyjemny smak kawy z delikatny posmakiem ostrawego pieprzu i drewna. Bardzo szybko pojawiają się orzechy, które mają w sobie coś ze spalenizny – trochę jak prażone orzechy lakowe. Smak orzechów nabiera na sile i mniej więcej w tym samym momencie do palety smaków dołącza smakowity krem. Paleta smaków pozostaje raczej niezmienna do końca, kiedy to dominację nad paletą przejmują bardziej wytrawne smaki z dobrze wyczuwalnymi korzennymi przyprawami. Dopalając cygaro do momentu w którym zaczynało parzyć w palce, zaskoczyło mnie pojawienie się wyraźnej słodyczy, której w tym momencie z pewnością się nie spodziewałem.

Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Cygaro przez większość czasu raczej średnio mocne. Dopiero na koniec bestia daje znać o swojej sile.

Aromat cygara bardzo przyjemny i ma w sobie coś ze smaku. Odnalazłem w nim kawę z odrobiną pieprzu. Zarówno w smaku jak i zapachu, obecna jest również jakaś przyjemna słodycz. Trzeba dodać, że cygaro produkuje ogromne ilości gęstego, aromatycznego dymu, który – ma się wrażenie, można kroić nożem.

Konstrukcja cygara pozwala cieszyć się chwilą dla siebie bez ponownego sięgania po zapalniczkę. W trzeciej tercji postanowiło jednak pęknąć, psując trochę całą zabawę. Mimo to, dopaliłem do parzącego w palce ogarka.

Recenzja cygara Guardian of the Farm Cerberus Robusto Polski Aficionado

Podsumowując

Czy smakowało mi to cygaro? Tak, smakowało. Czy było najlepszym cygarem od Aganorsa Leaf jakie w ostatnim czasie paliłem? Nie. Ogólnie rzecz biorąc, każde z wypalonych ostatnio cygar od Aganorsa Leaf mi smakowało. Mniej, bardziej, ale nie mogę powiedzieć, że któreś cygaro mi nie smakowało. Gdybym miał jednak wskazać swoich faworytów, to byliby to: Aganorsa Leaf Signature Selection Corojo Robusto i Aganorsa Leaf Rare Leaf Reserva Maduro Robusto, dokładnie w tej kolejności. Chciałbym niektóre z nich powtórzyć – np. Anniversary Corojo, które z przyczyn technicznych nie pozwoliło mi się nim w pełni cieszyć, pomimo ogromnego – moim zdaniem, potencjału jeśli chodzi o smak. Dwa wymienione wyżej poleciłbym z czystym sercem każdemu miłośnikowi cygar.

Myślę, że Aganorsa Leaf to marka, której przekrój linii ma wiele do zaoferowania miłośnikom cygar o bardzo różnych gustach. Podobno dobrze się starzeją, ale na tę chwilę nie będę mógł tego samodzielnie zweryfikować – pozostaje mi uwierzyć starszym, mądrzejszym. Są jeszcze cygara, których nie miałem okazji spróbować i wiem, że prędzej czy później po nie sięgnę. Chociaż wypaliłem całą linię La Validación, żadna recenzja nie pojawiła się na stronie. Zrobiłem to naumyślnie, ale wierzę, że recenzje pięciu podstawowych cygar pojawią się prędzej czy później.

Recenzowane cygaro kupiłem ze środków własnych.


Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

2 komentarze do “Guardian of the Farm Cerberus Robusto”

  1. Cygara Aganorsa zdecydowanie lubią mniejsza wilgotność. Tak jak w corojo 99 jest to poprostu zauważalne, tak w corojo 2012 ma to ogromne znaczenie. Dlatego Cerberus w wilgotnosci poniżej 65% będzie słodszy, bardziej ułożony z większą ilością niuansow i mojej subjektywnej opini poprostu lepszy🙂

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry