W dzisiejszym wpisie coś na co długo czekałem – E.P. Carrillo Pledge Prequel. Zapraszam.
Jak smakuje cygaro nr 1 2020 roku według magazynu Cigar Aficionado? Jest warte swojej oceny? Będzie mi smakowało i zgodzę się w myślach z wysoką oceną najbardziej poczytnego cygarowego magazynu na Świcie? Czy odnajdę w nim „bobowe nuty”, o których jakiś czas temu wspominał mój cygarowy Kompan? Zaraz, zaraz – cygaro miałoby smakować bobem?!
Od początku. Mój cygarowy Kompan sporo o nim mówił. Pamiętam bardzo dobrze jak wspomniał, że dla Niego cygaro miało „jakiś taki bobowy posmak”. Zdziwiłem się nieco porównaniem, ale dlaczego miałbym Mu powiedzieć – dlaczego miałbym powiedzieć komukolwiek, że cygaro nie smakuje tak jak je odbiera? Czekałem dość długo, ale któregoś dnia, bez specjalnej okazji pomyślałem, że nadszedł ten wielki dzień. Żeby było ciekawiej, cygaro postanowiłem wypalić w towarzystwie mojego cygarowego Kompana.
E.P. Carrillo
Zdaje się, że to pierwszy wpis poświęcony marce E.P. Carrillo, dlatego kilka słów o Marce. Ojcem Założycielem marki jest Ernesto Perez-Carrillo. Postać znana w cygarowym świecie, głównie za sprawą śmiałego posunięcia jakim było opuszczenie General Cigar Co. i stworzeniu własnej cygarowej marki. W rok po opuszczeniu General Cigar Co. Pan Perez-Carrillo stworzył firmę EPC Cigar Co., która jest dystrybutorem marki E.P. Carrillo. Twórca Marki stoi za sukcesem choćby La Gloria Cubana. Z początku EPC Cigar Co. produkowała cygara małymi partiami. Cygara jednak bardzo szybko stały się popularne wśród Miłośników cygar na całym Świecie. Aby sprostać rosnącej popularności Marki, Producent zainwestował we własną manufakturę (Tabacalera La Alianza S.A.), która zajęła się produkcją cygar. Cygara E.P. Carrillo produkowane są na Dominikanie.
Dotychczas marka E.P. Carillo dorobiła się kilku linii cygar. Marka wielokrotnie nagradzana przez magazyn Cigar Aficionado, zajmując bardzo wysokie pozycje na corocznej liście 25 najlepszych cygar. Miałem okazje wypalić 3 sztuki i każda bardzo i smakowała. Cygaro E.P. Carrillo La Historia E-III dotychczas smakowało mi najbardziej i uważam, że jest cygarem wybitnym. Biorąc pod uwagę samą tylko punktację, jestem bardzo ciekawy jak wypadnie cygaro, które zostało ocenione jeszcze lepiej.

E.P. Carrillo Pledge Prequel
Długo zwlekałem. Miałem wrażenie, że cygaro z tak wysoką notą od Cigar Aficionado zasługuje na jakąś specjalną okazję czy wydarzenie w życiu. Ostatecznie cygaro wypaliłem z okazji czwartku, co może wcale nie było takim głupim pomysłem. Z drugiej strony 98 punktów zasługuje na szacunek – cokolwiek myśli się o tej i podobnych listach rankingowych. Jako ciekawostkę dodam, że 98 punktów to jedna z najwyższych not w trzydziestoletniej historii magazynu.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie lekko spłaszczonego (z ang. box pressed ) Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (12.7 cm), ring kalibru 50. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Stanach Zjednoczonych (pokrywa typu Connecticut Habano), Ekwadoru (zwijacz) oraz Nikaragui (wypełnienie). Cygaro wyprodukowano w manufakturze Tabacalera La Alianza S.A. na Dominikanie. Na oko pokrywa cygara dość ciemna, co może przeczyć intuicji kiedy czytamy: „pokrywa typu Connecticut„. Całość zdobią dwa bardzo eleganckie pierścienie w niebieskim kolorze ze złotymi zdobieniami, które bardzo dobrze komponują się z odcieniem pokrywy cygara. Wykonanie pierścieni bardzo staranne, na co zwracam szczególną uwagę. Śmiało porównałbym je do lidera – jeśli chodzi o banderole, za którego – w moim mniemaniu, uchodzi My Father Cigars.
Obcinam
Od kiedy mój cygarowy Kompan sprezentował mi wyrzynarkę typu V-Cut, ostatnio moje cygara obcinam tylko w ten sposób. Myślę, że to coś więcej niż po prostu zachwyt nad nowością i chęć wykorzystania nowego gadżetu w każdej możliwej sytuacji. Mam empiryczny dowód na to, że cygaro obcięte w ten sposób smakuje inaczej. Wielokrotnie wypalone C.L.E. Corojo Robusto utwierdziło mnie w tym przekonaniu. W dodatku lubię bardziej otwarty ciąg, a za pomocą tego narzędzia mam wrażenie, że właśnie taki się staje nawet jeśli normalnie jest przyciasny. Ciąg cygara oceniam jako idealny! Nie za ciasny, nie zbyt otwarty – po prostu idealny. W smaku niezapalone cygaro ma coś z kawy, ziemi odrobiny siana i słodyczy lekko podbitej wanilią.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam. Czasami powtarzam sposób Alexa Cigar Dandy – zrobiłem to i w tym przypadku. Cygaro to prawdziwa eksplozja smaków! Dzieje się tu bardzo dużo i pamiętam, że z jednej strony chciałem skupić się na rozmowie, z drugiej na cygarze – będąc w kłopocie, postanowiłem, że wyniosę swój poziom podzielności uwagi na wyżyny dotychczas u mnie nie spotykane i mam wrażenie, że jakoś się udało. Być może to intensywność smaków dostarczanych przez cygaro sprawiła, że moja uwaga mimowolnie uciekała do cygara – mam nadzieję, że bez większego uszczerbku na rozmowie.
Cygaro zaczyna się zdecydowanie pieprznie. Kiedy ostry smak pieprzu przechodzi na drugi plan, na pierwszy wychodzi nieprzesadnie słodki krem, drewno, mocna czarna kawa, ziemia i odrobina skóry. Smaki mieszają się ze sobą zmieniając się miejscami, ale ani na moment nie pozwalając o sobie zapomnieć. Wspomniana kremowość to zasługa słodkiego karmelu z odrobiną wanilii w tle. Był moment, w którym wszystkie „mocne” smaki ustąpiły miejsca właśnie kremowości. Był to moment wytchnienia od walki smaków nam moim języku i podniebieniu. Przepyszne cygaro, w którym smaki tworzą bardzo ciekawe, intensywne – momentami słodkie i bardzo łagodne, kompozycje.
Cygaro raczej mocne. Zdecydowanie lepiej coś wcześniej zjeść bo może zaszkodzić.
Aromat bardzo przyjemny – słodko-wytrawny, ostrawy i nie dający o sobie zapomnieć.
O ciągu, który jest częścią konstrukcji już pisałem. Chociaż cygaro nie pali sie jak od linijki, pali się dobrze i pozwala zapomnieć o zapalniczce w trakcie palenia.

Podsumowanie
Przyznam się, że długo zabierałem się za to cygaro. Punktacja trochę onieśmielała, dlatego czekałem na dobry moment. Ostatecznie wybrałem cygaro na nasze zwykłe/niezwykłe czwartkowe spotkanie i jestem bardzo zadowolony. Cygaro jest absolutnie świetne! Bardzo w moim guście! Smaki, konstrukcja, ciąg – nie wiem czy mógłbym wymarzyć sobie lepsze cygaro. Jest nieco mocne jak na mój gust, ale myślę, że – podobnie jak z alkoholem, moc pokręca smaki, których w tym maluchu jest naprawdę dużo. Czy sam oceniłbym to cygaro tak wysoko? Myślę, że tak. Wypaliłem jedną sztukę i już myślę o kolejnych. Cygaro niemal zaraz po odpaleniu powędrowało na szczyt mojej listy ulubionych cygar. Zdecydowanie do powtórki – mam nadzieję, że nie raz. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Mnie zachwyciło.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado




Petarda smaków
Pełna zgoda.