Kolejne cygaro od E.P. Carrillo na blogu polskiaficionado.pl. Zapraszam do przeczytania recenzji E.P. Carrillo La Historia E-III.
Nie jest to pierwsze cygaro od E.P. Carrillo jakie wypaliłem. Pierwszym było fantastyczne E.P. Carrillo Encore Majestic. Ostatnio miałem przyjemność wypalić E.P. Carrillo Pledge Prequel, które bardzo polubiłem i zyskało sobie bardzo wysoką pozycję na mojej osobistej liście rankingowej. Dzisiaj czas na recenzję cygara E.P. Carrillo La Historia E-III.

E.P. Carrillo La Historia E-III
Inspiracją dla stworzenia serii La Historia były dla Ernesto Perez-Carrillo dwie ważne w Jego życiu kobiety – matka, którą pamięta jeszcze z czasów życia na Kubie i córka. Uważa je za inspiracje i to właśnie im dedykowana jest niniejsza Seria. Tytoń wykorzystany do jej stworzenia pochodzi z Meksyku (pokrywa), Nikaragui (zwijacz) oraz Ekwadoru (wypełnienie). W skład serii wchodzą następujące formaty: El Senador (5 3/8 X 52), Doña Elena (6 1/8 X 50), E-III (6 7/8 X 54) oraz Regalias D’ Celia Piramides (5 7/8 X 58). Jako ciekawostkę dodam, że cygaro które dzisiaj zrecenzuję uzyskało 95 punktów od magazynu Cigar Aficionado.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie spłaszczonego (z ang. box pressed) Churchilla. Wymiary cygara to 6 7/8″ długości (ok. 17.46 cm), ring kalibru 54. Cygaro potężnych rozmiarów. Meksykańska pokrywa na oko dość ciemna. Całość zdobi dwa pierścienie w czerwono-niebieskim kolorze ze złotymi akcentami. Stopkę cygara zakrywa jasnoniebieska wstążka, która ładnie komponuje się z całością nadając wyglądowi cygara dostojności i klasy.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg dobry, chociaż daleko mu do ideału. W mojej pokręconej skali bliżej mu raczej do przyciasny niż dobry, ale mimo wszystko jest poprawny. W smaku niezapalonego cygara wyczuwam słodycz przełamaną cierpkimi nutami drewna i wytrawną ziemią.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając żeby wszędzie ładnie się paliło. Daję cygaru kilka chwil wytchnienia i zabieram się za degustację. Na początku sporo kwaśnawego kakao, które z czasem przechodzi w smak gorzkiej czekolady o wysokiej zawartości kakao. W trakcie palenia pojawia się też cierpkie drewno, a całość podbija wystawny smak ziemi. Pod koniec cygaro robi się wyczuwalnie słodkie. Dość poważne i bardzo intensywne w smaku.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Cygaro dość długo średniej mocy i tak naprawdę dopiero przy końcu staje się zdecydowanie mocniejsze. Nie jest to zawodnik lekkiej wagi i lepiej wcześniej się przygotować.
Aromat cygara przyjemny, nienachalny. Jedna rzecz do jakiej można by się przyczepić, to mała ilość dymu jaką cygaro produkuje pomimo dość dobrego, jednostajnego ciągu. Zdecydowanie lubię kiedy cygaro wytwarza ogromne ilości gęstego dymu.
Konstrukcja cygara pozwala naprawdę cieszyć się chwilą. Cygaro spala się jak od linijki i w zasadzie bezobsługowo. Ciąg od początku do końca niemal taki sam.

Podsumowując
Smakowało mi to cygaro. Smaki są bardzo intensywne i całkiem w moim guście. Cygaro jest też całkiem sporych rozmiarów i pozwala przenieść się w krainę zapomnienia na przynajmniej dwie godziny. Jedyna rzecz jaką mógłbym wymienić jako minus, to mała ilość dymu. Nie wpływa to oczywiście w żaden sposób na smakowanie cygara, po prostu lubię kiedy cygaro produkuje dużo dymu. Konstrukcja cygara sprawia, że podczas palenia można całkowicie zapomnieć o zapalniczce, co uważam za ogromny atut. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Myślę, że cygaro zadowoli większość Miłośników cygar. Przypominam jednak, że mamy tu do czynienia z cygarem dużego kalibru i trzeba zarezerwować na nie odpowiednią ilość czasu. Zdaje się, że odzwyczaiłem się od dużych cygar, bo w ostatnim czasie w moim cygarowym menu cygara występują głównie w formacie Robusto. Mimo wszystko miło od czasu do czasu poświęcić sobie nieco więcej czasu.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



