W dzisiejszym wpisie cygaro z opisywanej już linii Yamasa. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Davidoff Yamasa Piramides.
Dotychczas wypaliłem trzy cygara z Serii. Dwa w formacie Robusto oraz jedno w formacie Toro. Jak do tej pory różnice w odbiorze pomiędzy formatami polegały raczej tylko na „rozciągłości” smaków. Konstrukcyjnie jak i smakowo jest bardzo podobnie. W dzisiejszym wpisie sprawdzę czy smak cygara zmieni się bardzo w stosunku do dwóch poprzednich.
Cygarem postanowiłem uczcić moje 35 urodziny. Z tej okazji wybrałem się do mojego ulubionego rzeszowskiego Podziemia, gdzie w towarzystwie mojego cygarowego Kompana rozpocząłem urodzinowy wieczór.
O samej Marce jak i linii Yamasa pisałem nieco tutaj.

Davidoff Yamasa Piramides
W skład linii Yamasa wchodzą cygara w formacie: Petit Churchill (4X48), Robusto (5X50), Toro (6X52) oraz Piramides (6 1/8X52). Dwa z czterech formatów miałem już przyjemność spróbować. Dzisiaj czas na największe cygaro z linii.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Piramides (Torpedo, Belicoso). Wymiary cygara to 6 1/8″ długości (ok. 15.56 cm), ring kalibru 52. Całkiem pokaźnych rozmiarów cygaro. Na oko cygaro nie jest ani ciemne, ani jasne – coś pomiędzy. Do stworzenia cygara wykorzystano liście tytoniu rosnące głównie na Dominikanie. Pokrywa pochodzi z liści tytoniu z Dominikany (Yamasá, skąd wzięła się nazwa Linii), zwijacz to również tytoń rosnący na Dominikanie (San Vicente). Wypełnienie stanowi natomiast mieszanka tytoniu rosnącego w Nikaragui oraz na Dominikanie (odpowiednio: Condega, Esteli oraz Piloto, Mejorado). Całość zdobią dwa proste, eleganckie pierścienie – jeden z logiem Producenta, drugi z nazwą Linii w kolorze burgundu. Cygaro pięknie się prezentuje.
Obcinam
Cygaro obciąłem obcinarką typu V-Cut. Gdzieś kiedyś zobaczyłem takie cięcie przy tym formacie, a miałem okazję spróbować, więcej czemu nie? Ciąg bardzo dobry. Cięcie sprawia, że cygaro po obcięciu wygląda bardzo oryginalnie. W smaku niezapalonego cygara wyczuwam drewniane nuty.
Odpalam
Cygaro odpalam ogrzewając dobrze stopkę, a następnie dbając o to, aby żar z zewnętrznej krawędzi pomału, stopniowo skierował się do wewnątrz, łagodnie rozpalając cygaro. Z początku sporo pieprzu z odrobiną przypraw korzennych. Pojawia się te ziemia i drewno. Cygaro w posmaku ma coś z cytrusów, które wyczuwalne są „na końcu języka”. W trakcie palenia pojawiają się orzechy i odrobina kawy, które bardzo dobrze uzupełniają mieszankę. Aksamitna struktura dymu sprawia, że cygaro w obiorze jest kremowe, co uznaję za znak rozpoznawczy Marki. Bardzo smaczne, dobrze zbalansowane cygaro, w którym smaki mieszają się ze sobą w łagodny, harmonijny sposób.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Trzeba oddzielić łagodność smaków od nikotynowej mocy, która mniej więcej pod koniec pierwszej tercji zaczyna dawać o sobie znać. Z pewnością lepiej coś wcześniej zjseść.
Aromat cygara bardzo przyjemny. Cygaro produkuje sporo aromatycznego dymu, który ma w sobie coś z orzechów i kremu.
Cygaro spala się równo i dość wolno, a popiół trzyma mocno. W połączeniu z bardzo dobrym ciągiem, konstrukcję cygara oceniam na bardzo dobry.

Podsumowanie
Cygaro smakowało mi chyba najbardziej z dotychczas wypalonych formatów linii Yamasa. Miałem wrażenie, że cygaro jest jeszcze bardziej łagodne niż Toro i zdecydowanie łagodniejsze niż Robusto. Generalnie lubię cygara o intensywnych smakach. Mamy tu do czynienia z Davidoffem, który w jakiś sposób potrafi być gładki i intensywny równocześnie. Czy polecam? Zdecydowanie. Chociaż każde ze spopielonych formatów dało mi duży przyjemności, uważam, że to było najlepsze.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



