Cygaro Davidoff Dominicana Toro Polski Aficionado

Davidoff Dominicana Toro

W dzisiejszym wpisie cygaro, które postanowiłem zachować na specjalną okazję. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Davidoff Dominicana Toro.


Chociaż zwykle staram się nie trzymać cygar na specjalne okazje, to właśnie cygarami najczęściej celebruję ważne chwile w życiu. Zwykle pada na cygaro, które akurat mam na stanie, bez specjalnego przygotowania. Recenzowane dzisiaj cygaro wybrałem z polecania i chociaż kupiłem je bez specjalnego przeznaczenia, kiedy je odebrałem, pomyślałem, że cygaro spopielę w moje urodziny.

Na dyma wybrałem się w moje ulubione miejsce. Dobry Los postanowił zrobić mi dodatkowy prezent w postaci piątku w dzień moich urodzin. Tym razem nie była to tyle degustacja cygar, co zwieńczenie mojego dnia, tygodnia, jak wisienka na urodzinowym torcie, tyle, że w postaci cygara. Urodziny świętowałem dokładnie tak jak lubię. Ulubione miejsce, kubek miętowej herbaty i cygaro. Niby nic specjalnego, a jednak. Dla mnie to wszystko jest bardzo specjalne i właśnie o to chodzi. Kiedy się nad tym zastanawiam, jestem prawdziwym szczęściarzem, bo pozwalam sobie żyć tak jak chciałbym żyć.

Davidoff Dominicana Toro Polski Aficionado

Davidoff Dominicana Toro

Linia Dominicana wchodzi w skład tzw. White Band Series, czyli cygar z oryginalnym, białym pierścieniem. Pisząc te słowa wiem, że linia Dominicana właśnie dopełnia swój żywot. Davidoff postanowił zrezygnować z linii i nie będzie już więcej produkował cygar Dominicana. Te, które dostępne są jeszcze na rynku, to ostatnie sztuki, dlatego jeśli mamy zamiar spróbować, najlepiej zrobić to teraz. Z tego co się orientuję w niektórych krajach cygaro jest już niedostępne i jeśli pozostały jeszcze jakieś pojedyncze sztuki, to można by znaleźć je w prywatnych kolekcjach, pewnie gdzieś na dnie humidorów.

Cygaro swój debiut miało w 2021 roku. Tytoń wykorzystany do stworzenia linii pochodzi ze zbiorów z 2014. Myślę, że to był główny powód rezygnacji z kontynuacji linii Dominicana. Tytoń kiedyś musiał się skończyć i trudno odtworzyć linię w takim samym charakterze, a jak wiadomo, Davidoff słynie z powtarzalności. Linia Dominicana stworzona została z liści tytoniu rosnących na Dominikanie (pokrywa i wypełnienie) oraz Ekwadorze (zwijacz). Linia składa się z następujących formatów cygar:

  • Davidoff Dominicana Short Robusto (4 X 50),
  • Davidoff Dominicana Robusto (5 1/8 X 52),
  • Davidoff Dominicana Toro (6 X 54).

Każde pudełko zawiera 10 sztuk cygar.

W swoje urodziny miałem przyjemność cieszyć się cygarem w największym formacie z rodziny – Toro.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie zakończonego świńskim ogonkiem Toro. Wymiary cygara to 6″ długości (ok. 15.24 cm), ring kalibru 54. Trzymane w ręku robi wrażenie i zapowiada dłuższą randkę – za słowami Piotra Siwińskiego. Na oko ani jasne, ani ciemne – chociaż bliżej mu do jasnego niż ciemnego (jakkolwiek enigmatycznie to nie zabrzmi). Cygaro zdobią trzy eleganckie pierścienie. Standardowy – z nazwą marki, oraz dwa mniejsze – jeden informujący nas o linii, drugi z datą 2014. Data oczywiście odnosi się do roku w którym dokonały się zbiory tytoniu. Całość sprawia bardzo eleganckie wrażenie. Pomimo minimalizmu, zestawienie kolorów, czcionka z nazwą marki oraz wykonanie sprawiają bardzo luksusowe wrażenie. Minimalizm nie jest tutaj żadnym zarzutem, bo za słowami Antoine de Saint-Exupéry, który podobno powiedział: „Perfekcję osiąga się wtedy, gdy nie można już nic odjąć, a nie dodać„, podpisuję się obiema rękoma – chociaż lewą nie wychodzi mi to najlepiej.

Obcinam

Już po wyjęciu z celofanu, cygaro zwraca na siebie uwagę niesamowitym aromatem, który ma w sobie coś ze słodkiej czekolady i być może odrobiny wanilii. Pierwsze wrażenie bardzo dobre – a jak wiadomo, dobrze można to zrobić tylko raz. Cygaro i tym razem postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Idealny ciąg wywołuje uśmiech na twarzy, który ciężko byłoby od tej chwili popsuć. W smaku niezapalone cygaro ma coś z wiśni z odrobiną ziemi. Dłuższa inspekcja pozwoliła odkryć nuty drewna.

Odpalam

Ogrzewam stopkę zapalniczką z miękkim płomieniem i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na bok i sięgam po łyk miętowej herbaty. Pierwsze pufnięcia witają mnie smakiem drewna cedrowego z odrobiną kremu. W dość krótkim czasie cygaro staje się zdecydowanie bardziej kremowe. W tle majaczy odrobina pieprzu, która dobrze balansuje krem. Wspomniana wcześniej wiśnia znowu nieśmiało pojawia się na scenie wzbudzając ciekawość. Smakowi towarzyszy jakiś winny posmak, który w połączeniu z kremem, nutką pieprzu i wiśniami, na myśl przywodzi jakiś wymyślny deser z drogiej restauracji.

W dalszej części degustacji do palety smaków dołącza smak kawy z towarzyszącymi jej smakami kakao i czekolady. Samki te są jak posypka na deserze, który właśnie pałaszuję. Następnie cygaro odkrywa więcej kremu ze śmietanowym wręcz posmakiem. Profil smakowy znowu zmienia się i idzie w bardziej słodko-wytrawne nuty. Na koniec wychodzi więcej drewna, które teraz staje się bardziej cedrowe oraz ciut czegoś co na myśl przywodzi mi nugat. Końcówka to smaki drewna i migdałów.

Moc cygara określam na średni-mocny. Chociaż cygaro z początku nie powala mocą, staje się odczuwalnie mocniejsze w dalszej części. Sam Davidoff określa moc czterema na pięć „kropek”, ale myślę, że jest to mocno zawyżona ocena.

Aromat cygara bardzo przyjemny, słodki, kuszący. W dymie wyczuwam przede wszystkim słodkie, kremowe nuty, które pięknie uzupełniają doświadczenie. Nie sposób nie wspomnieć o ogromnych ilościach gęstego dymu, który cygaro produkuje.

Konstrukcja cygara sprawia, że zapominamy o tym gdzie znajduje się zapalniczka. Cygaro pali się równo jak od linijki, a ciąg pozostaje niezmiennie idealny.

Davidoff Dominicana Toro Polski Aficionado

Podsumowując

Dzisiaj wiem, że pomysł wypalenia cygara tego cygara w urodziny był dobry. Tak jak cygaro zostało mi polecone, tak i ja polecam je dalej. Należy pamiętać, że cygaro zniknie z półek sklepowych, dlatego jeśli masz ochotę spróbować, zrób to zanim będziesz żałować. Cygaro ma w sobie wszystko czego zwykle w cygarach szukam. Smaki, konstrukcja, aromat – wszystko to sprawia, że z czystym sumieniem polecam dalej.

Recenzowane cygaro zakupiłem ze środków własnych.

Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

2 komentarze do “Davidoff Dominicana Toro”

  1. Dla mnie jako osoby, która jest na samym początku swojej cygarowej drogi recenzja ta (i nie tylko) jest bardzo zachęcająca. Dominicana w formatach Robusto oraz Toro jest już zamówiona – sądzę, że warto mieć je w kolekcji.
    PS: zdaje się, że urodziny obchodzimy tego samego dnia więc Sto lat i z dymem! 🙂

    1. Bardzo się cieszę! Cygaro w formacie Toro jest na prawdę świetne – niestety nie wiem jak sprawdza się w Robusto, ale może jeszcze będę miał okazję to sprawdzić. Jeśli chodzi o urodziny, to niestety nie jest to piękny kwiecień, tylko brzydki jak noc listopad – recenzję opublikowałem ze sporym opóźnieniem. Wszystkiego najlepszego w takim razie! Samych smacznych cygar i radości z nowego hobby! Z dymem!

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry