W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro od Casa Turrent na blogu polskiaficionado – Casa Turrent Origins San Andrés w formacie Robusto. Zapraszam.
Cygara od Casa Turrent paliłem wiele razy. Szczerze mówiąc z początku podchodziłem do nich dość sceptycznie. Być może dlatego, że tytoń z Meksyku? Sam nie wiem. Szybko jednak przekabaciły mnie na swoją stronę. Cygaro Casa Turrent Serie 1973 Robusto jest moim zdaniem najlepszym cygarem jakie paliłem z tej Stajni do tej pory.
Ciekawostką jest, że do stworzenia cygara wykorzystano tytoń rosnący w San Andrés Valley w Meksyku. Tytoń wykorzystywany jest głównie do tworzenia pokrywy cygar. Podobno najlepiej sprawdza się w dojrzewającej wersji Maduro. Nasiona tytoniu z Kuby przywieźli osadnicy z Niemiec i Kuby gdzieś w 1800 roku, którzy postanowili hodować swój własny tytoń. Region Veracruz znajduje się w południowowschodniej części Meksyku, sąsiadując z Zatoką Meksykańską.
Cygaro zajęło 11 miejsce na liście 25-ciu najlepszych cygar magazynu Cigar Journal.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5.5″ długości (ok. 14 cm), ring kalibru 54. Grubsze, dłuższe, ale nadal Robusto. Do stworzenia cygaro wykorzystano tytoń rosnący w Meksyku (pokrywa, zwijacz) oraz mieszkanki tytoniu z Meksyku i Nikaragui (wypełnienie). Niestety znalazłem rozbieżność w informacjach dotyczących pochodzenia wypełnienia. Jedne źródła podają, że jest to mieszanka tytoniu z Nikaragui i Meksyku, inne, że cygaro w całości zostało wykonane z meksykańskiego tytoniu. Na oko dość ciemne. Całość zdobi zielony pierścień, który – jak się później okaże, dobrze zapowiada jakich smaków możemy się spodziewać.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg dobry – pamiętam, że powiedziałem do mojego cygarowego Kompana, że jest zbyt otwarty. I rzeczywiście jest. Wciągając dym, można odnieść wrażenie, że w środku brakuje tytoniu. Myślę, że ma to wpływ na smak i to jak cygaro się pali. W smaku tajemnicze wytrawne zioła, trochę siana.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając żeby wszędzie ładnie się paliło. Kilak chwil odpoczynku i zabieram się za degustację! Sporo ziemi, nuty kawy – i wspomniany smak ziół. Mogę go porównać trochę do mieszanki ziół, takiej jak np. zioła prowansalskie. Nic konkretnego, po prostu zioła różnej maści. Nie jest to smak, którego bym się spodziewał. W dalszej części pojawia się trochę drewna i jakaś pikantność, która mniej więcej od połowy cygara towarzyszy mi do końca przygody. Cygaro złożone w smaku.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Cygaro zdecydowanie mocne w ostatniej tercji. Wrażenie mocy podkręca wspomniana pikantność. Polecam coś zjeść przed paleniem.
Aromat cygara przyjemny.
Cygaro pali się równo, chociaż popiół zrobił mi niespodziankę. Konstrukcja ogólnie dobra, chociaż można odnieść wrażenie, że w środku brakuje tytoniu.

Podsumowując
Ciekawe cygaro, chociaż nie do końca mój profil smakowy. Ziemia super. Kawa super – pikantność i drewno też, tylko te zioła. Nie do końca moja bajka. Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór. Być może cygaro znajdzie swoich zwolenników. Myślę, że w tym wypadku była to jedynie przelotna znajomość i nie zapowiada się na ponowne spotkanie. Czy polecam? Zawsze polecam! Najlepiej przekonać się samemu.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



