Curivari Buenaventura D7 Polski Aficionado

Curivari Buenaventura D7

Z wielką przyjemnością otwieram zapowiadaną już mini-serię recenzji cygar od Curivari! W mediach społecznościowych zdążyłem się już pochwalić samplerem Curivari Buenaventura i dziś zrecenzuję pierwsze z nich. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Curivari Buenaventura D7.


Na markę trafiłem – jak to zwykle bywa, zupełnym przypadkiem. Przeglądając media społecznościowe, nie raz udało mi się odkryć coś, o czym wcześniej nawet nie słyszałem. Takich marek jest całkiem sporo i wie o tym każdy miłośnik cygar. Chyba nigdy nie będę mógł powiedzieć, że znam wszystkie marki/cygara. Zwłaszcza te niedostępne w naszym kraju.

Kiedy natknąłem się na na markę Curivari po raz pierwszy, przeczytałem całe mnóstwo pozytywnych komentarzy na jej temat. Miłośnicy cygar zachwycali się stosunkiem jakości do ceny jak i smakiem jakiego cygara dostarczają. Zagłębiając się nieco w temat, odkryłem, że cygara w większości produkowane są z nikaraguańskiego tytoniu. Budżetowa marka, tytoń z Nikaragui – jak dla mnie wszystko się zgadza. Tylko dostępność w naszym kraju – no cóż. Ale jak to mówią starsi, mądrzejsi – dla chcącego nic trudnego! Po prostu trwało to nieco dłużej niż zamówienie cygar na miejscu, ale cierpliwość to cnota której zdążyłem się już nauczyć – przynajmniej jeśli chodzi o cygara, których chcę spróbować.

Z racji tego, że jest to pierwszy wpis z cygarami tej marki..

Kilka słów o Curivari

Marka Curivari jest butikową marką cygarową. Lubię to określenie. Zwłaszcza w odniesieniu do cygar. Biorąc pod uwagę, że cygara w ogóle są dość niszowe, „butikowa marka cygarowa” brzmi jak nisza w niszy. To, że marki nie ma w naszym kraju może nieco dziwić, bo marka jest marką europejską. Założona w 2003 roku przez Andreas Throuvalas, greckiego przedsiębiorcę, detalicznego sprzedawcę cygar, który pewnego dnia postanowił stworzyć własną markę. Pan Andreas jest również głównym blenderem. Da się? Da się!

Marka nawiązuje do kolebki świata cygar. Nasiona wykorzystywane do uprawy tytoniu pochodzą z Kuby i uprawiane są w żyznej nikaraguańskiej glebie. Głównymi regionami w których uprawiany jest tytoń, są Jalapa, Estelí i Condega. Podejście twórcy marki łączy europejską estetykę z nikaraguańskim rzemiosłem. Linia/marka Buenaventura powstała później, bo w 2012 roku. Myślę, że stało się tak w wyniku wcześniejszego wejścia na rynek amerykański – w 2010 roku, i dokonanych obserwacji. Amerykanie lubią uważać, że cygara które palą mają cokolwiek wspólnego z cygarami kubańskimi, jako, że sami nie mają do nich dostępu. Przykładem niech będzie zakup praw do marki Fonseca przez My Father. Liczne odniesienia do pochodzenia rodzin itp. zabiegi w Stanach Zjednoczonych mają się dobrze.

To co zwróciło moją uwagę i bardzo mi się podoba, to nazwy pozostałych linii, które odnoszą się do kraju pochodzenia twórcy marki. Linie takie jak Achilles, Socrates, świetnie nawiązują do greckiego pochodzenia twórcy. Podoba mi się, że znalazło się miejsce na wtrącenie czegoś o sobie i przemycanie pierwiastka związanego z prawdziwymi korzeniami marki.

Polski Aficionado Curivari Buenaventura D7 Polski Aficionado

Curivari Buenaventura D7

Wróćmy do recenzji cygara. Buenaventura to marka/linia, która doczekała się licznych cygar w swoim portfolio. Sam stałem się posiadaczem pięciu różnych cygar wchodzących w skład pięknie zapakowanego samplera Buenaventura. Cygaro, które dzisiaj zrecenzuję wybrałem jako pierwsze zupełnym przypadkiem. Po prostu wyciągnąłem pierwsze jakie zobaczyłem i postanowiłem, że dzisiaj jego kolej. Wybór niby ważny, bo rzutował będzie na moim nastawieniu do kolejnych, a dokonał się całkowicie losowo. Zobaczymy.

Jako ciekawostkę – chociaż bardzo ważną, dodam, że cygara z linii Buenaventura produkowane są w manufakturze Plasencia. Informacja niezwykle ważna z perspektywy ewentualnych pytań o jakość- zwłaszcza kiedy napisałem już, że marka jest budżetowa.

Linia stworzona wyłącznie z tytoniu rosnącego w Nikaragui. W skład linii D (Dimensiones), wchodzą następujące formaty:

  • Buenaventura D4, Robusto Gordo (4 X 58),
  • Buenaventura D7, Robusto (5 1/2 X 52),
  • Buenaventura D6, Toro (6 X 54),
  • Buenaventura D8, Churchill (7 X 50).

W dzisiejszym wpisie opiszę swoje wrażenia z degustacji cygara w formacie Robusto, czyli Buenaventura D7.

Buenaventura D7 Polski Aficionado

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie nieco większego, nieco grubszego, spłaszczonego (box pressed) Robusto. Warto dodać, że główka cygara jest zaokrąglona pomimo prasowania. Dość niespotykane i wywołujące lekki zdumienie zjawisko – na pewno sprawiło, że zatrzymałem się na moment. Wymiary cygara to 5 1/2″ długości (ok. 14 cm), ring kalibru 52. Trzymane w ręku sprawia wrażenie bliższe Toro jak Robusto. Pokrywa cygara nieco ciemniejsza, chociaż ciemną nazwać ją byłoby przesadą. Cygaro w całości wykonane z tytoniu rosnącego w Nikaragui. Zwinięte w manufakturze Plasencia. Cygaro zdobi prosty pierścień wyglądem przypominający pierścienie marek kubańskich. Jego wykonanie – jakość papieru, druk i delikatne tłoczenia, sprawiają bardzo dobre wrażenie pomimo prostoty. Cygaro prezentuje się elegancko i gustownie.

Obcinam

Po wyjęciu z celofanu zapach mocno zwraca na siebie uwagę, co zauważyli również moi towarzysze. Pierwsza inspekcja polega na dokładnym wwąchaniu się w cygaro. Cygaro pachnie niesamowicie! Słodycz z nutami siana, kwiatów, drewna i odrobiną ziemi. Stopa cygara pachnie nieco bardziej wytrawnie ze znacznie mniejszą ilością słodyczy obecnej w pokrywie. Cygaro postanowiłem otworzyć obcinaczką typu V-Cut. Ciąg cygara oceniam na idealny i wiem już mamy szansę bardziej się polubić! W smaku niezapalonego cygara odkrywam kakao, kawę i odrobinę drewna. Całość podbija słodycz, która bardzo dobrze komponuje się z resztą. Bardzo dobra zapowiedź chwil, które dopiero przede mną!

Odpalam

Ogrzewam porządnie stopkę cygara zapalniczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Przywitały mnie ziemisto pieprzne smaki charakterystyczne dla cygar z Nikaragui. Lubię to. Bardzo szybko do smaku dołącza kawa. Do palety smaków dołącza również karmel i jakieś orzechy. Z każdym centymetrem, cygaro staje się bardziej wytrawne. Bardziej wyczuwalny smak ziemi dzięki towarzystwie orzechów, nie jest w stanie sprawić, że o cygarze można powiedzieć, że jest całkiem wytrawne. Dopiero przy końcu smak ziemi dominuje paletę smaków, chociaż nie do końca. Nadal wyczuwalne orzechy, kakao i kawa przełamują nieco całkowitą wytrawność cygara. Przepyszne cygaro!

Moc cygara oceniam na średni-mocny. Przez większość czasu cygaro raczej średnio mocne. Dopiero przy końcu staje się mocniejsze, chociaż nie całkiem mocne. Łatwo wziąć moc za intensywny smak, którego cygaro dostarcza.

Cygaro produkuje ogromne ilości gęstego, aromatycznego dymu. Odnajduję w nim aromat kawy z towarzyszącą jej ziemią.

Konstrukcja cygara pozwala cieszyć się chwilą dla siebie bez konieczności sięgania po zapalniczkę. Popiół natomiast robi co chce. Paląc, ani raz nie udało mi się strząchnąć popiołu do popielniczki. Wszystko spadało na ziemię. Jedyne pocieszenie, że ani raz na mnie – chociaż złośliwe nie było! Pali się równo – kolejna dobra mówiąca o konstrukcji. Dopiero gdzieś na końcu linia żaru zaczęła się buntować.

Polski Aficionado Buenaventura D7

Podsumowując degustację cygara Curivari Buenaventura D7

Moje pierwsze spotkanie z marką Buenaventura uważam za bardzo udane! Cygaro smakuje wszystkim co lubię, ma idealny ciąg, pali się równo i produkuje ogromne ilości dymu! Żal, że nie mam więcej! Cygaro całkiem w moim guście. Już nie mogę się doczekać następnych!

Recenzowane cygaro kupiłem ze środków własnych.


Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.

Z dymem!

Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry