W dzisiejszym wpisie recenzja kolejnego cygara od AVO z ostatniego zamówienia. Na koniec zostawiłem sobie AVO Syncro Fogata Special Toro.
Zapamiętałem tę nazwę. Pamiętam jak Dariusz – zwany w klubie Smoke Bros Mistrzem, opowiadał o nim na jednym ze spotkań online. Różnił się wprawdzie formatem, ale nazwę Linii zapamiętałem. Chciałem nawet zamówić cygaro w tym konkretnym formacie – Short Torpedo, ale okazało się, że nie było na stanie. Co więcej, do zakupu cygara z tej serii namawiał mnie Piotr Siwiński, z którym konsultowałem wybór poszczególnych cygar. Pisałem już o tym wcześniej.
Cygaro postanowiłem wypalić na sam koniec, zamykając tym samym mini-serię recenzji cygar AVO. Jak dotychczas cygara zachwycały, smakowały lub bardzo smakowały. Przyznam, że dzisiejsze cygaro wolałbym spróbować w innym formacie – Robusto lub wspomniane Short Torpedo, ale cóż. Może jeszcze będzie okazja.
Na cygaro wybrałem się w towarzystwie rzeszowskiego oddziału Smoke Bros Cigar Club, z którym spopieliłem już niejedno cygaro. Spotkaniom zwykle towarzyszą bardzo interesujące rozmowy i przyznam, że od jakiegoś czasu przestałem palić cygara w samotności. Wolę zaczekać na nasze spotkanie. Tym razem umówiliśmy się na format Toro żeby nagadać się więcej niż zwykle, a i to nie pomogło. Może zaczniemy wspólnie palić cygara w formacie Churchill, albo umawiać się na dwa? Zobaczymy. Jedno jest pewne, cygara smakują jeszcze lepiej w dobrym towarzystwie. Pozdrawiam Panowie!

AVO Syncro Nicaragua Fogata Special Toro
O ile słowo syncro może jakoś kojarzyć się z muzyką, słowo fogata, z hiszpańskiego oznacza „ognisko”. Nie wiem, ani nie dokopałem się do żadnego innego, ukrytego – być może, znaczenia nazwy linii. Cygara z linii Syncro Forgata stworzono z liści tytoniu rosnących w Ekwadorze (pokrywa typu Habano 2000 Clara), Meksyku (zwijacz, Negro San Andreas) oraz mieszanki tytoniu z Nikaragui i Dominikany (wypełnienie). Cygara występują w następujących formatach:
- Short Torpedo (4 1/2 X 52),
- Robusto (5 X 50),
- Toro (6 X 54),
- Special Toro (6 X 60).
Recenzja dotyczy największego cygara z rodziny – AVO Syncro Nicaragua Fogata Special Toro.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Special Toro. Wymiary cygara to 6″ długości (ok. 15.24 cm), ring kalibru 60. Klasyczne Gordo – przynajmniej jak na moje oko. Producenci cygar przyzwyczaili nas jednak do tego, że chociaż próbują trzymać się jakichś ram, każdy może nazywać swoje cygara dowolnie. Pokrywa cygara na oko ani jasna, ani ciemna – coś pomiędzy. Na myśl przychodzi mi Colorado. Cygaro zdobią dwa pierścienie w kolorach nawiązujących do ognia ze srebrnymi elementami. Większa banderola zawiera logo AVO z podpiskiem Nicaragua. Druga – mniejsza, zawiera nazwę Fogata. Oba pierścienie z matowego papieru, wykonano bardzo starannie. Na mniejszym pierścieniu zaraz obok napisu Fogata, znaleźć można grafikę przedstawiającą coś, co wygląda na ognisko.
Obcinam
Pokrywa cygara pachnie drewnem. Być może jestem nawet w stanie nazwać je drewnem cedrowym. Cygaro otwieram prostą obcinaczką do cygar. Z racji grubości cygara, uznałem, że ten rodzaj otwarcia będzie bardziej korzystny. Po otwarciu ciąg oceniam na bardzo dobry. W smaku niezapalonego cygara odnajduję ostro-słodki smak rodzynek. Ciekawa zapowiedź.
Odpalam
Odpalam cygaro przepiękną zapalniczką Colibri, którą dostałem w prezencie. Uznałem, że zapalniczka zasługuje na osobny wpis, którego niebawem się doczeka, dlatego daruję sobie dzisiaj rozpisywanie się o niej. Ogrzewam stopkę tostując cygaro w bezpiecznej odległości od płomienia i rozpalam serią krótkich pociągnięć. Daję cygaru chwilę wytchnienia i zabieram się za degustację. Cygaro przywitało mnie bardzo łagodnym smakiem drewna. Obok drewna na scenę doś szybko wkracza słodki, smakowity krem. Z biegiem czasu smak drewna staje się bardziej wyraźny i przybiera postać cedru. Podobnie krem, który później staje się słodkim karmelem. Gdzieś na mgnienie pojawia się mineralność, która odświeża nieco mieszankę. Podobnie kawa, która jest tu jedynie dodatkiem. W smaku odnajduję również skórę i gorzkawy, wystawny smak ziemi. Smaki dostarczane przez cygaro są dość intensywne i złożone.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Pomimo ogromnych rozmiarów, nie jest to wielki mocarz. Tak na prawdę o cygarze, że jest mocne, można powiedzieć dopiero gdzieś w trzeciej tercji. Mimo wszystko – z racji wielkości, polecam coś wcześniej zjeść.
Aromat cygara przyjemny. W dymie, którego cygaro produkuje dość mało, odnajduję drewno cedrowe przełamane słodyczą.
Konstrukcja cygara pozwoliła mi cieszyć się cygarem i tylko raz sięgnąć po zapalniczkę. Prawdopodobnie zagadałem się, bo cygaro ładnie paliło się do momentu, w którym się zagadałem. Pali się dość równo. Odniosłem wrażenie, że ciąg otwiera się nieco mniej więcej w połowie.

Podsumowując
Smakowało mi to cygaro. Smaki przez nie dostarczane, były intensywne, a cała kompozycja dość złożona, ciekawa. Z racji rozmiaru, cygaro zapewnia smakowite doznania przez dłuższy czas. Szczerze mówiąc – i sam się sobie dziwię, chciałbym spróbować go w mniejszym formacie. Wszystkie wypalone dotychczas były w formacie Robusto (no może po za jednym), dlatego nie wypowiem się jak ma się w stosunku do innych. Na pewno mocny konkurent dla innych jakie miałem okazję degustować w ostatnim czasie.
Z racji tego, że ostatnie cygaro nie było w tym samym formacie, ograniczę się do wyrażenia opinii na temat najlepszego – moim zdaniem, cygara od AVO, jakie miałem ostatnio przyjemność wypalić. Zdecydowanie, ponownie wybrałbym AVO Classic Robusto. Chociaż wszystkie bardzo mi smakowały, to zapadło mi w pamięć najbardziej. Myślę, że wyląduje jeszcze w moim cygarowym menu – i to nie raz.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które jest dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



