Pierwsze cygaro od AVO na blogu polskiaficionado.pl! Zapraszam do przeczytania recenzji cygara AVO Classic Robusto.
Jeżeli chodzi o moje cygarowe menu, to AVO jest absolutną nowością. Wprawdzie widziałem nie raz – zwłaszcza na cygarowych grupach, ale jakoś nigdy nie było okazji. Zachęcony licznymi postami Miłośników cygar, postanowił w końcu spróbować i przekonać się czy Marka rzeczywiście warta uznania.
Jest to pierwszy wpis o AVO na blogu polskiaficionado.pl, dlatego..
Kilka słów o AVO
Za stworzeniem marki AVO stoi bardzo ciekawa historia. Podobno w trakcie swoich jazzowych koncertów, Avo Uvezian kład kilka cygar na pianino, na którym z resztą grał. Cygara były przeznaczone dla każdego, kto chciał zapalić. Szybko zyskał sobie rozgłos w świecie Miłośników cygar. Tak poznał Henke Kelnera, który stoi za sukcesem przeniesienia marki Davidoff z Kuby na Dominikanę. Panowie poznali się w 1987 roku i dokładnie rok później powstała marka AVO. Cygara oferowane przez AVO stworzono z myślą o muzykach. Niektóre cygara z linii AVO posiadają nazwy nawiązujące do pojęć stosowanych w muzyce. Jeżeli nie wybrzmiało to zbyt wyraźnie, marka AVO wchodzi w portfolio cygar Davidoff.
Historia życia Pana Uveziana jest bardzo ciekawa. Urodzony w Libanie ostatecznie trafił do Stanów Zjednoczonych. Brał udział w wojnie koreańskiej, zajmował się wytwarzaniem biżuterii, występował w resorcie w Portoryko, by ostatecznie niezadowolony z ówczesnych cen cygar, stworzyć własną cygarową Markę z jedną z najlepiej rozpoznawalnych postaci w cygarowym świecie. Pan Uvezian zmarł stosunkowo niedawno, dożywając 91 lat.
Lubię jazz i całkiem sporo go słucham, ale muszę przyznać, że wcześniej nie słyszałem o Avo Uvezianie. Szybko nadrobiłem odnajdując jedyny album jazzowy jaki został nagrany – Legacy (a przynajmniej jakie udało mi się odnaleźć). Zainteresowanych zachęcam do poszukania nagrania w Sieci.

AVO Classic Robusto
Kilka osób mówiło mi jak „zabrać się” za poznawanie Marki. Ostatecznie zdecydowałem, że zacznę od serii Classic. Myślę, że cygara z klasycznej serii są dobrą zapowiedzią tego czego mogę spodziewać się po „wyższych” seriach. Linia stworzona z liści rosnących na Dominikanie (zwijacz, wypełnienie) oraz Ekwadoru (pokrywa). W skład Linii wchodzą następujące cygara: Puritos (4X30), Piramides (7X36), No. 2 (5×60), No. 9 (4 3/4X48), Belicoso (6X48), No. 5 (6 3/4X48), Robusto (5X50), No. 3 (7 1/2X50), No. 6 (6X60). Całkiem pokaźny wybór. Podobno tytoń wykorzystany do stworzenia mieszanki leżakował 25 lat zanim ostatecznie zamienił się w cygara, którymi możemy dzisiaj się cieszyć.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara idealnie wpisują się w to, co uważam za klasyczne wymiary tego formatu. Na oko ani ciemne, ani jasne – coś pomiędzy. Całość zdobi pięknie wykonany pierścień, na którym znajdują się inicjały AV. Litery wpisane w okrąg, który stanowi brakującą literę nazwy marki AVO. Minimalizm połączony z elegancją. Jak to kiedyś podobno powiedział Antoine de Saint-Exupéry:
Wydaje się, że doskonałość osiąga się nie wtedy, kiedy nie można już nic dodać, ale raczej wtedy, gdy nie można nic ująć.
Antoine de Saint-Exupéry, Ziemia, planeta ludzi
Gdzieś kiedyś zobaczyłem ten cytat i nie raz przychodził mi do głowy kiedy myślałem nad banderolami niektórych marek.
Obcinam
Mój zachwyt nad obcinarką typu V nadal trwa w najlepsze, więc wybór sposobu otwarcia cygara był oczywisty. Ciąg idealny! Nie za ciasny, nie zbyt otwarty – po prostu idealny! W smaku trochę czekolady, ziemi i jakiś słodki posmak.
Odpalam
Ogrzewam cygaro i rozpalam. Cygaro dostarcza bardzo smacznego, gęstego dymu. Odnajduję w nim nuty drewna opakowane w przyjemną karmelową słodycz. Smak czekolady, który pojawia się nieco później, nadaje mieszance głębi. Pod koniec palenia, za sprawą ziemi, cygaro staje się dość wytrawne. Ostatnia tercja dostarcza również przyjemnego posmaku przypraw korzennych – trochę jak w pierniku. Bardzo smaczne, ułożone cygaro. Myślę, że na gładkość smaku i całą kompozycję, wpływ mógł mieć proces dojrzewania tytoniu.
Moc cygara mieści się w przedziale lekki-średni. Myślę, że cygaro mógłbym wypalić do porannej kawy bez obawy obawy, że cygaro mi zaszkodzi. Oczywiście zawsze lepiej coś wcześniej zjeść, chociaż w tym wypadku nie musi to być obfity obiad, lekkie śniadanie wystarczy.
Aromat zwraca uwagę. Pamiętam, że odchodząc na chwilę od stolika, kiedy wróciłem przywitał mnie słodkawy aromat smakowitej gorącej czekolady. Biorąc pod uwagę aurę panującą na zewnątrz, skojarzenia jak najbardziej przyjemne.
Konstrukcyjnie bez zarzutów. Cygaro pali się dość równo, a popiół trzyma dość mocno. Ciąg nieznacznie się ścieśnia wraz z każdym wypalonym centymetrem, ale nie na tyle żeby powodował problemy. Cygaro wypaliłem całkowicie bezobsługowo.

Podsumowując
Moje pierwsze spotkanie z AVO uważam za bardzo udane. Cygaro bardzo pięknie się prezentuje i wybornie smakuje. Konstrukcyjnie – no cóż, widać, że Markę tworzy Davidoff. Ma w sobie to coś czego prawdopodobnie nie nazwałbym „gładkością smaku cygar Davidoff”, ale jednak jakiś pierwiastek Twórcy pozostał. Z przyjemnością powtórzyłbym to cygaro – jeszcze bardziej w większym wydaniu. Mam w planach przy okazji następnego zamówienie wrzucić coś z linii Heritage – prawdopodobnie w takim samym formacie. Nie wiem dlaczego, ale chyba nie spodziewałem się wiele po tym cygarze – tym większe było moje zaskoczenie i przyjemność. Lubię takie „odkrycia’. Cygaro jest naprawdę świetne. Szczerze polecam wszystkim Miłośnikom cygar niezależnie od stażu, chociaż z racji małej mocy uważam, że dla osoby, która dopiero zaczyna swoją cygarową podróż, cygaro jest bardzo dobrym wyborem.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



