W dzisiejszym wpisie wezmę na ruszt cygaro Alec Bradley Tempus Natural Centuria. Zapraszam!
Cygaro bardzo dobrze ocenione przez popularny magazyn cygarowy Cigar Aficionado w 2018 r. (94 punkty!).
Cygaro zakupiłem w najstarszym sklepie z wyrobami tytoniowymi w Stanach Zjednoczonych – Iwan Ries & Co., który w tym roku obchodzi swoje 164 urodziny! Sklep wpisał się w obraz miasta na tyle, że stał się swego rodzaju atrakcją turystyczną. Można tam również zapalić cygaro – zarówno w sklepie, jak i w salonie. O ile w sklepie można zapalić – pod warunkiem, że znajdzie się wolne miejsce (lub jeśli komuś nie przeszkadza stanie), o tyle miejsca w salonie przeznaczone są tylko dla osób, które opłaciły roczną składkę członkowską. Z racji tego, że byłem tam częstym gościem i poznałem Sprzedawców, pozwalali mi palić w salonie. Miałem przyjemność wielokrotnie puszczać tam dyma. Może kiedyś napiszę trochę więcej o samym miejscu, które serdecznie polecam!
Wracając do recenzji, bo jak zwykle odbiegam od tematu..
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Churchill – kawał cygara! Wymiary cygara to 7″ długości (ok. 17.78 cm), ring kalibru 49. Na oko pokrywa dość ciemna. Podobno przy cieńszych cygarach, pokrywa bardziej wpływa na smak niż w przypadku grubszych cygar i kiedy się nad tym zastanowić – coś w tym jest. Wspomniana pokrywa pochodzi z tytoniu rosnącego w Hondurasie. Zwijacz składa się mieszanki liści pochodzących z Hondurasu i Indonezji. Całość wypełnia mieszanka liści z Hondurasu i Nikaragui. Wygląd cygara wraz z banderolą sprawia bardzo eleganckie – nawet dostojne, wrażenie.
Obcinam
Proste cięcie. Sprawdzam ciąg – jest całkiem dobrze jak na moje standardy. W smaku trochę drewna orzechy.
Zapalam
Ogrzewam stopkę i odpalam obkręcając równomiernie. Chwila wytchnienia i zabieram się do degustacji! Drewno, orzechy – jest też smakowita kremowa słodycz, którą uwielbiam! Cygaro dość słodkie. W smaku intensywne – czego można było się „na oko” spodziewać. Bardzo przyjemne połączenie! Z czarną mocną kawą „sparowało się” idealnie!
Aromat cygara określam jako bardzo przyjemny. Wspomnianą słodycz można wyczuć nosem.
Moc cygara znajduje się gdzieś pomiędzy średni – mocny (zwłaszcza w ostatniej tercji cygaro jest raczej mocne). Na pewno lepiej coś wcześniej zjeść.
Cygaro pali się bardzo równo, a popiół trzyma solidnie. Pali się praktycznie bezobsługowo i można skupić się na czerpaniu przyjemności z bogatego smaku, którego dostarcza.
Podsumowując
Bardzo smaczne cygaro! Wypaliłem kilka ładnych cygar od Alec Bradley i nigdy nie byłem zawiedziony – no może po za serią American Classic Blend. Nie paliłem wszystkich cygar z tej Stajni, ale z wszystkich wypalonych dotychczas uważam je za flagowy model. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Tak naprawdę polecam nawet cygara, które średnio przypadły mi do gustu – być może komuś będą smakować, a z pewnością pomogą wyrobić paletę smaku.
Smacznego dyma.
Mateusz, polskiaficioinado.pl, Instagram: @mateusz.krzywiecki


