W dzisiejszy wpisie podzielimy się naszymi wrażeniami z degustacji cygara od Foundation Cigars – Aksum Claro Robusto. Zapraszamy.
Cygara marki Foundation Cigars pojawiają się na stronie Polski Aficionado rzadko. Niestety. Z racji ich niedostępności sięgamy po nie kiedy tylko nadarzy się okazja. Chociaż cygara nie są dostępne na naszym rynku, w jakiś magiczny sposób trafiają do naszych humidorów. Dla chcącego nic trudnego – jak to mówią, i mają rację. Z drugiej strony, podobno nie chodzi o to żeby złapać, ale króliczka gonić – jak powiedział ostatnio nasz gość w podcaście Spotkanie z Dymem.
Więcej o marce Foundation Cigars Co. napisaliśmy tutaj.
Korzystając z łaskawego oblicza polskiej złotej jesieni, na cygaro wybrałem się do parku, gdzie na ławce – z kawą w ręku i notesem pod pachą, zatrzymałem się na moment celebrując chwilę. Owoc tego czasu masz przed oczami.

Aksum Claro Robusto
Linia Aksum powstała w 2023 roku. Z początku wcale nie nazywała się Aksum, tylko Metapa. Miałem okazję spróbować cygara pod starą nazwą będąc w Stanach Zjednoczonych. Bardzo smakowało mi to cygaro i pamiętam jak trzymając w ręku Aksum i nie mogąc się zdecydować, sprzedawca powiedział mi, że to jest jedno i to samo. Jakoś nie mogło mi się to zmieścić w głowie. Dopiero później odkryłem, że rzeczywiście, miałem wtedy w ręku to samo cygaro, opakowane w dwa różne pierścienie. Tak na marginesie, oba mi się podobały. Niestety, recenzja nie powstała, a ja nie jestem przekonany czy pamiętam wystarczająco dobrze żeby móc potwierdzić – ewentualnie zaprzeczyć. Zmiana nazwy nowej nazwy linii jak i pierścienia, nastąpiła dokładnie 24-go lutego 2024 roku, czyli stosunkowo niedawno.
Cygara z linii Aksum Claro zwijane są z tytoniu rosnącego w Ekwadorze (pokrywa), Stanach Zjednoczonych (zwijacz typu Broadleaf) oraz Nikaragui, a konkretnie Estelí i Jalapa (wypełnienie). Całość zwinięto w manufakturze AJ Fernandez. W skład linii wchodzą następujące formaty:
- Robusto (5 X 50),
- Corona Gorda (5 1/2 X 48)
- Toro (6 X 52),
- Double Corona (7 X 54).
W dzisiejszej recenzji opiszemy swoje wrażenia z degustacji cygara w formacie Robusto.

Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie spłaszczonego, prostokątnego niemal, klasycznych wymiarów Robusto, zakończonego świński ogonkiem. Wspomniany ogonek, wygląda raczej jak zwinięta na ziemi lina. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 50 (ok. 19.84 mm średnicy). Na oko raczej jasne. Pokrywa dość brzydka, żylasta. Całość wyróżnia piękny, bogato zdobiony i bardzo szczegółowy pierścień. Słowo o historii stojącej za pierścieniem. Nazwa Aksum (Aksumite Kingdom) nawiązuje do starożytnego królestwa w dzisiejszej północnej Etiopii. Według lokalnej legendy Arka Przymierza (Ark of the Covenant) została sprowadzona do Aksum przez Menelika I, syna króla Salomona i królowej Saby, i miała tam pozostać. Marka sugeruje, że tam właśnie Arka spoczywa — i że jest nad nią strażnik, który strzeże jej przez całe życie.
Postać przedstawiona na pierścieniu – jak i na pudełku, to Ras Makonnen. Kim był Ras Makonnen? Był ojcem cesarza Haile Selassie i uważany za jednego z ważniejszych przywódców w historii Etiopii. W niektórych źródłach przedstawiany jako gubernator Aksum, choć inne źródła wskazują, że był gubernatorem Harar w latach 1887–1906, po skonfliktowaniu się politycznie z Menelikiem II.
Przed rebrandingiem cygara nosiły nazwę Metapa. W komunikacie rebrandingu, Foundation stwierdziło, że marka zmienia nazwę, by lepiej pasować do ich linii o charakterze biblijnym (np. „The Tabernacle”, „Menelik”). Pomimo zmiany nazwy, blend, formaty, opakowania i producent pozostały bez zmian.
Obcinam
Zanim otworzę, obwąchuję cygaro żeby przygotować zmysły. Cygaro pięknie pachnie! W jego aromacie odkrywam głównie kwiatową słodycz. Stopa cygara z kolei pachnie drewnem i ziemią. Zapach na prawdę zachęca do dalszej degustacji! Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Ciach. Ciąg – no cóż.. przeciąg! Chociaż zwykle lubię otwarty ciąg, ten tutaj przypomina bardzie otwarte okno niż mały lufcik. Mimo to – lepiej w tę stronę. Niezapalone cygaro poczęstowało mnie smakiem drewna z odrobiną ziemi. Dłuższa inspekcja wykazała również ostrą paprykę.
Odpalam
Ogrzewam porządnie stopkę zapalniczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Przywitał mnie smak kawy z ostrym pieprzem na nosie. Jest też jakaś karmelowa zapowiedź, chociaż jeszcze nie jest to sam smak karmelu. Gdzieś w tle majaczy odrobina ziemi. Smaki bardzo intensywne. Cygaro niemal od początku jest jakieś słodkie. Teraz słodycz nabiera kwiatowego kształtu – zwłaszcza na nosie. Smakowi temu niezmiennie od początku towarzyszy kawa. która po czasie dominuje. Cygaro jest słodkie i pikantne zarazem. Końcówka jest już zdecydowanie ziemista. Cygaro o pełnym smaku.
Cygaro jest szybko dość mocne. Nie trzeba na to czekać do trzeciej tercji. Co więcej, smak cygara również jest pełny, co w połączeniu daje dość mocne doznania. Na pewno byłem zadowolony z tego, że przed degustacją – dzięki Piotrowi, zjadłem solidne śniadanie. Piotr wypalił cygaro wcześniej i uprzedził mnie, że cygaro nie bierze jeńców. Tak było.
Cygaro produkuje ogromne ilości gęstego aromatycznego dymu. Dymiło jak z komina – co z resztą bardzo mnie ucieszyło. Aromat podobny jest do tego, który wcześniej odkryłem w niezapalonym cygarze, chociaż więcej w nim słodyczy.
Cygaro nie pali się zbyt równo. Na dodatek popiół się strzępi upadając – nie uprzedzając, dokładnie wtedy kiedy mu się to podoba. To co zwróciło moją uwagę, to to, że cygaro pali się zaskakująco szybko. Szybciej niż po Robusto można by się spodziewać.
Notka od Piotra Siwińskiego
Do cygar od Foundation Cigars pałam ogromną miłością i nieustannym zaciekawieniem.
Kupuję w całości ich wizerunek, podejście do produktu, no i – co najważniejsze – same cygara. Ale to już wiecie. Nie raz mówiłem o tym w podcaście i pisałem w recenzjach na łamach naszego magazynu. Więc kiedy w ręce wpadł mi opisywany Aksum, muszę przyznać, że razem z nastawieniem, oczekiwania były jeszcze większe.
Wizualnie? Pychota. Cygaro wydaje się rustykalne, choć chyba lepszym słowem będzie: naturalne. Nikt tu nie starał się przesadnie prasować liści. Od razu czuć, że mamy do czynienia z produktem ręcznie robionym. Nie mogłem się doczekać, kiedy wreszcie poczuję te aromaty ukryte w pięknie zdobionym cygarze. O pierścieniu napisał już Mateusz, o filozofii marki też, a że ja kupuję to w całości – to również wiecie.
Proste cięcie i palenie. W przeciwieństwie do Mateusza, u mnie ciąg był idealny, bez przeciągów i innych cudów. Od pierwszego puffnięcia cygaro uderzyło mnie smakiem dobrze wypieczonego chleba tostowego, a zaraz za nim pojawił się aromat prażonych orzechów. Podczas dalszej degustacji wjechały nuty wulkanicznej ziemi. Czyli: Nikaraguańskie wypełnienie dało dosłownie czadu. I choć w innych cygarach czasem mnie to drażniło, tu wszystko było harmonijne, pięknie ułożone, grające na wszystkich zmysłach.
Ale moc cygara… była dosłownie ogromna. Na myśl od razu przyszła mi Plasencia Alma del Fuego Candente (robusto) – i jej wulkaniczne akcenty, przez które pokochałem to cygaro. Tu było podobnie, więc zachwyt był jeszcze większy.
W skrócie: Popiół – zwarty, nie spadał samoczynnie. Linia żaru – idealna, od linijki. Ale… no właśnie, to samo co u Mateusza. Godzina z hakiem i po cygarze.
Nie wiem, co się ostatnio dzieje, ale cygara, które wyglądają na spokojne dwie godziny, kończą się zdecydowanie za szybko. A starałem się łapać każdą nutę, złośliwie szukając miejsca, do którego mógłbym się przyczepić. I mimo tych starań, cygaro skończyło się po godzinie.
Mam pełną świadomość, że to cygaro nie jest dla wszystkich. Moc i wulkaniczne nuty mogą pokiereszować niejednego. Ale dla fanów gatunku, będzie to na pewno rarytas. Foundation Cigars po raz kolejny pokazało klasę.

Kilka słów o Aksum Claro Robusto na zakończenie
Smakowało mi to cygaro. Smakowało mi nawet bardzo! Gdybym już musiał się do czegoś przyczepić, z pewnością byłby to czas palenia. I uprzedzę, nie jest to spowodowane szybkim tempem palenia. Znam siebie i wiem, że cygaro o tych rozmiarach jestem w stanie na spokojnie kopcić przez 1.5 godziny. Tym razem nie wiem czy była to godzina. Myślę, że było to spowodowane bardzo otwartym – nawet jak na moje standardy, ciągiem.
Mimo to, cygaro jest bardzo smaczne! Ma wszystko co lubię – intensywne smaki, dużo gęstego, aromatycznego dymu i ten słodko-pikantny smak. Zdecydowanie życzyłbym sobie powtórzyć – najlepiej w formacie Toro.
Recenzowane cygaro zakupiliśmy ze środków własnych.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Piotr Siwiński, @mycigarway, Polski Aficionado, @polskiaficionado



