W dzisiejszym wpisie recenzja kolejnego cygara Davidoff z serii Winston Churchill. O Davidoff Winston Churchill The Late Hour Robusto subiektywnych słów kilka. Zapraszam.
W ostatnim wpisie opisałem swoje wrażenia z wypalenia „podstawowego cygara” z serii Winston Churchill w formacie Robusto. Recenzję przeczytasz tutaj. Pierwszy kontakt z Serią sprawił, że nie mogłem doczekać się kolejnego. Chciałem też zachować możliwie mały odstęp czasu pomiędzy jednym a drugim, żeby – pamiętając na świeżo, móc porównać oba. Davidoff zaskoczył mnie już nie raz w tym roku i mam wrażenie, że zrobi to jeszcze wielokrotnie.
Na cygaro wybrałem się do mojego ulubionego rzeszowskiego Podziemia. Ostatnimi czasy zdarza mi się parować cygaro z piwem i uważam tę parę za całkiem udaną. W Underground Pub mają całkiem dobry wybór piw rzemieślniczych. Lubię próbować wciąż nowych i staram się sięgać za każdym razem po coś innego. Do cygara wybrałem piwo typu IPA.
Kilka słów o serii The Late Hour
Cała seria – Winston Churchill, powstała w dwóch wariantach: od serii oryginalnej (białej), która „przeznaczona jest do dziennego palenia”, do serii The Late Hour, która ma być swego rodzaju nagrodą za trudy dnia. Wypaliłem oba w niewielkim odstępie czasowym i wyrobiłem sobie własne zdanie. W międzyczasie miałem przyjemność uczestniczyć w spotkaniu z Ambasadorem marki Davidoff organizowanym przez Smoke Bros Cigar Club.
W trakcie spotkania – Pablo „Kiero” Załęcki, opowiadał o cygarach marki Davidoff, w tym o Late Hour. Dowiedziałem się wiele ciekawych rzeczy i postanowiłem jedną z nich dodać w formie ciekawostki na blogu. Dowiedziałem się m.in. o tym, że tytoń wykorzystany do stworzenia Late Hour leżakował przez pół roku w beczkach po whisky. Myślę, że takie i podobne informacje dodaję cygarom smaczku. Wydarzenie było bardzo interesujące i – szczerze mówiąc, liczę na kolejne! Smoke Bros prężnie działa organizując spotkania z ciekawymi Postaciami na polskiej scenie cygarowej. Podobnych wydarzeń jest całkiem sporo, co pokazuje, że lubimy ze sobą spędzać czas. Zachęcam do przyłączenia się do Klubu i aktywnym uczestnictwie w jego życiu.
Wracając do recenzji..
Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Ekwadorze (pokrywa, Habano Oscuro Marron), Meksyku (zwijacz, San Andrés Negro) oraz mieszanki tytoniu z Dominikany i Nikaragui (wypełnienie, Dominikana: Olor, Piloto, San Vicente, Nikaragua: Condega, Estelí). Cygara w serii dostępne są w następujących rozmiarach: Davidoff Winston Churchill The Late Hour Robusto (5 x 52), Toro (6 x 54) oraz Churchill (7 x 48).
Na dzień dzisiejszy, dwa z nich – Robusto i Churchill, dostępne są w internetowym sklepie Tabak Online.

Davidoff Winston Churchill The Late Hour Robusto
Cygaro, które dzisiaj zrecenzuję spotkało się z wielkim uznaniem Miłośników cygar. Świadczą o tym liczne nagrody od renomowanych magazynów i blogów poświęconych tematyce cygar. Zdaje się, że z całej Serii to właśnie Robusto cieszy się największym uznaniem.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 52. Nieco grubsze, ale nadal dobrze wpisuje się w moje wyobrażenie o wymiarach cygara określanego mianem Robusto. Na oko dość ciemne. Ciemny odcień pokrywy dodatkowo podkreśla czarna banderola ze złotymi elementami. Przedstawia ona profil znanej Postaci w kapeluszu z cygarem w ręku. Poniżej znajduje się mniejszy pierścień, który zawiera nazwę serii. Kolory banderoli w tym wypadku przemawiają do mnie nawet bardziej niż w Serii Oryginalnej. Zestawienia czarnego ze złotym, sprawia bardzo eleganckie wrażenie. Cygaro pięknie się prezentuje.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg oceniam na dobry – może nawet bardzo dobry. W smaku wyczuwam przyprawy korzenne i nieco drewna. Cygaro wydaje się dość słodkie. W pamięci ciągle mam ostatnie cygaro z Serii jakie wypaliłem, więc nie czekając więcej niż trzeba – zabieram się za odpalanie!
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając żeby wszędzie ładnie się paliło. Daję cygaru chwilę odpocząć i zabieram się za degustację! Zaczyna się dość pieprznie-korzennie, jest też jakaś niezidentyfikowana słodycz. Kiedy pieprz i przyprawa korzenna schodzi na drugi plan, na scenę wkracza ziemisty smak kawy typu Robusta. W moim odbiorze, kawę tego typu charakteryzują smaki gorzkiej czekolady i ziemi, które w duecie smakują naprawdę pysznie. W tle majaczy posmak skóry, który jest, ale na całe szczęście nie potrafi przebić się na pierwszy plan. Wyczuwam również trochę słodko/cierpkiego drewna, które fajnie uzupełnia mieszankę nadając jej głębi. Wraz z każdym centymetrem cygaro staje się bardziej łagodne w smaku. Pojawia się sporo słodkiego kremu, który sprawia, że cygaro jest aksamitnie gładkie. Miałem wrażenie, że im bliżej końca, tym cygaro staje się słodsze. Ostatnia tercja to smak „ciężkiej słodyczy” – trochę jak melasa. Można odnieść wrażenie, że gęsty dym wręcz się od niej klei. Bardzo smaczne cygaro!
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Cygaro dość szybko nabiera mocy i jeśli miałbym wypalić je późno w nocy, to tylko pod warunkiem zjedzenia dużej kolacji.
Aromat cygara jest bardzo przyjemny, słodki – pachnie trochę jak wata cukrowa przełamana zapachem drewna i ziemi. Jakkolwiek dziwny ten opis się nie wydaje, w trakcie Spotkania z Davidoff, o którym wspomniałem, padły słowa: „smak łupiny orzecha kokosowego”. Można by zadać sobie pytanie: kto jada łupinę orzecha kokosowego – ale po co. Większość Miłośników cygar zrozumie.
Znakomita konstrukcja pozwala w pełni cieszyć się chwilą dla siebie oraz bogatym i złożonym smakiem. Cygaro spala się bardzo wolno i równo jak od linijki. Popiół trzyma się mocno i nie robi niespodzianek – czegóż więcej chcieć od cygara?

Podsumowując
Muszę przyznać, że w tej chwili chcąc stworzyć mój osobisty ranking marki Davidoff, jestem w sporym kłopocie. Mimo wszystko, na tą chwilę uważam, że Davidoff Winston Churchill The Late Hour Robusto jest najlepszym cygarem marki Davidoff jakie paliłem. Bogactwo smaków, ich intensywność – przy jednoczesnym zachowaniu swoistej „gładkości” – pycha! Kolejne cygaro, marki Davidoff, które utwierdza mnie w przekonaniu, że Davidoff robi świetne cygara. Chociaż Marka nie należy do najtańszych, myślę, że posiadanie w humidorze – sztuki czy dwóch, cygar przeznaczonych na specjalne okazje jest dobrym pomysłem. Czy polecam? Gdybym miał czarodziejską różdżkę i mógł za pomocą kilku machnięć mamrocząc coś pod nosem sprawić, że każdy z Miłośników cygar otrzyma jedno na próbę – zrobiłbym to bez wahania.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado




Top-ka tej marki / niesamowity smak
Pamiętam kiedy wypaliłem swoje pierwsze – absolutny TOP! Długo nazywałem je jednym z moich ulubionych, o czym z resztą świadczy powrót do cygara. Niestety z drugim i trzecim razem, cygaro nie smakowało mi tak bardzo – mam wrażenie, że w międzyczasie paliłem lepsze cygara.