Dominikana z pazurem z Nikaragui – tak opisałbym cygaro Davidoff Yamasa Robusto w znacznym skrócie. Więcej w recenzji. Zapraszam.
Na cygaro wybrałem się z moim cygarowym Kompanem do mojego ukochanego Podziemia. Cygaro było wyczekane – akurat był piątek, a ja niewiele w tamtym tygodniu paliłem. Takie czekanie tylko podkręca apetyt i pozytywnie nastraja do palenia. Zdecydowanie wolę palić mniej. Za mój ideał uważam dwa cygara w tygodniu. Po takiej ilości nie odczuwam przesytu, a cygara naprawdę mi smakują. Zauważyłem, że paląc częściej, czynność ta staje się bardziej rutynowa, co z kolei pozbawia jej znamion rytuału – a ja uwielbiam rytuały!
Z racji tego, że napisałem już kilka słów o marce Davidoff, w dzisiejszym wpisie skupię się wyłącznie na opisie wrażeń z palenia. O Marce więcej na moim blogu przeczytasz tutaj.

Davidoff Yamasa Robusto
Cygaro dość często pojawiało się na Facebookowych Grupach i innych forach. Zachęcony pozytywnymi komentarzami wiedziałem, że kiedyś spróbuję. No i stało się! Mam i ja! Cygaro pochodzi ze sklepu internetowego Tabak Online, gdzie – z tego co się orientuję, nadal można dostać tegoroczną limitowaną edycję cygara Davidoff.
Jako ciekawostkę dodam, że, nazwa Yamasa wywodzi się bezpośrednio z nazwy miejscowości na Dominikanie, słynącej z uprawy tytoniu.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (12.7 cm), ring kalibru 50. Klasyczne Robusto. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących głównie na Dominikanie. Jedynie do wypełnienia wykorzystano mieszankę tytoniu z Nikaragui oraz Dominikany. Dodatek tytoniu z Nikaragui pokręca mieszankę, dając jej pazur. Na oko cygaro ani jasne, ani ciemne – coś pomiędzy. Całość zdobi elegancki pierścień z logo Producenta, oraz mniejszy poniżej, w kolorze burgundu, z nazwą Serii. Prostota i elegancja w jednym – podoba mi się.
Obcinam
Proste cięcie. Ciąg bardzo dobry. W smaku niezapalonego cygara wyczuwam trochę słodkawego drewna. Moment obcięcia cygara jest dla mnie bardzo ważny i wiedzą o tym Czytelnicy bloga. Dużą wagę przykładam do ciągu cygara. Zdecydowanie wolę kiedy ciąg jest bardziej otwarty. Upodobania – jak wszystko inne w życiu, zmieniają się z czasem. Dzisiaj nie przeszkadza mi to, co wcześniej uznałbym za wadę. Dużo zależy od smaku i mocy cygara, ale o tym może kiedy indziej.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając. Daję cygaru chwilę odpocząć i zabieram się za degustację. W smaku sporo orzechów, które bardzo lubię. Smakowi orzechów towarzysz ciekawa słodycz przełamana lekką pikantnością. Aksamitna struktura dymu na myśl przywodzi krem, jest to bardziej odczucie wynikające z odbioru mieszanki niż smak cygara. Cygaro jest dobrze ułożone i zbalansowane – niezwykle „gładkie” w smaku, a wspomniana pikantność fajnie podkręca smak mieszanki nadając jej charakter. Bardzo smaczne i dość łagodne cygaro – gładkie w odbiorze. „Gładkość” zaczynam pomału uważać za znak rozpoznawczy cygar Davidoff, a każde kolejne tylko utwierdza mnie w tym przekonaniu.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Z całą pewnością nie należy do mocarzy. Dopiero pod koniec staje się mocniejsze. Mimo wszystko polecam coś wcześniej zjeść – palenie na pusty żołądek nigdy nie jest dobrym pomysłem. Wiem, bo sprawdzałem, ale o tym może nie tutaj.
Aromat cygara przyjemny. Lubię kiedy cygaro wytwarza dużo dymu. Mi osobiście trudno ocenić czy dym z cygara może przeszkadzać. Dla wyjaśnienia – palę cygara i uważam ich aromat za przyjemny, co jest chyba oczywiste. Jak pokazuje doświadczenie – nie każdy tak to odbiera. Jedno z z ostatnich wyjść na kawę pokazało, że nie wszyscy są miłośnikami cygar. Kelnerka uprzejmie poprosiła mnie czy mógłbym się przesiąść, co uczyniłem. Można się dziwić – co oni chcą?! Przecież cygaro pięknie pachnie, ale jak widać pięknie pachnie nie dla każdego, co czasami trzeba uszanować.
Świetna konstrukcja pozwala cieszyć się chwilą. Cygaro pali się bardzo równo i w zasadzie bezobsługowo. Świadczy o tym również popiół, który i w tym wypadku trzyma się mocno. Na odbiór cygara wpływa masa rzeczy. Konstrukcja cygara jest jednym z nich. Nikt nie lubi wysilać się żeby wydobyć z cygara choćby trochę dymu. Palenie ma być przyjemną formą relaksu. Dlatego ciąg cygara uważam za taki ważny.

Podsumowując
Cygaro Davidoff Yamasa Robusto to bardzo smaczne cygaro. Dobrze zbalansowane – zauważyłem, że – jak do tej pory, cygara od Davidoff są bardzo ładnie „ułożone”. Oznacza to dla mnie, że smak cygar jest „dojrzały” – nie ma „ostrych krawędzi”, a palenie przebiega bardzo gładko. Konstrukcyjnie bez zarzutów. Cygaro pali się jak od linijki. Dodać, że cygaro ma bardzo dobry ciąg – i tak naprawdę więcej nie trzeba. Mnie kupili! Wspomniałem we wstępie, że Davidoff Yamasa Robusto to Dominikana z pazurem z Nikaragui – i właśnie tak o nim myślę. Łagodność dominikańskiego tytoniu połączona z namiastką charakteru tytoniu z Nikaragui. Z pewnością jest to cygaro, do którego mógłbym wrócić. Polecam spróbować i przekonać się samemu.
Słówko ode mnie..
Chcę żeby każdy Czytelnik mojego bloga wiedział, że zdaję sobie sprawę z niedoskonałości moich recenzji. Ostatnio mam przyjemność częściej spotykać innych Miłośników cygar, z którymi wymieniam się doświadczeniami. Zgadzam się z powszechnie panującą opinią, która mówi, że aby dobrze poznać cygaro trzeba wypalić co najmniej kilka sztuk. Kopcę fajkę i w odniesieniu do „dobrego” poznania mieszanki myślę, że dobrze to rozumiem. Większość moich recenzji napisana jest po wypaleniu jednej sztuki i wątpię żeby to się zmieniło – tzn. żebym pisał recenzje dopiero po wypaleniu kilku sztuk. Cygar na rynku jest zbyt wiele żeby w kółko palić te same. Pamiętaj o tym proszę kiedy będziesz kupować cygaro kierując się moją – czy jakąkolwiek inną, recenzją.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado




Kolejne petarda tej firmy
Tego formatu wypaliłem bodaj najwięcej – trzeba uważać, bo potrafi zaskoczyć. Lepiej coś wcześniej zjeść.