Montecristo no. 2 polskiaficionado.pl

Montecristo No. 2

W dzisiejszym wpisie prawdziwa klasyka! Cygaro niemal legendarne! Proszę Państwa: Montecristo No. 2!


Będę pisał z notatek – bo ostatnie wypaliłem pod koniec sierpnia 2020 r. Kiedy jednak zamknę oczy i się skupię – niemal czuję jego smak..

Panie i Panowie – pierwsze na blogu kubańskie cygaro!

Montecristo No. 2

Co takiego niezwykłego jest w tym cygarze? Przede wszystkim kawał historii! Cygaro produkowane od lat! Ten konkretny format (kształt) produkowany jest od 1935 roku przez Alonso Menendez’a na Kubie. Ponadto, bardzo wysoka ocena koneserów najbardziej (chyba) popularnego magazynu poświęconemu cygarom na Świecie- Cigar Aficionado. Obecnie, materiały nadal publikowane są w tradycyjnym papierowym wydaniu, ale od pewnego czasu spora aktywność czasopisma przeniosła się do Sieci – jak z resztą w przypadku niemal każdej gazety i nie tylko.

W swoim rankingu z 2013 roku, Cigar Aficionado oceniło cygaro na 96 punktów, na 100, co plasuje go w najwyższym przedziale, w którym cygara określane są mianem classic.

Kilka informacji technicznych

Cygaro dość pokaźnych rozmiarów – 6 1/8″ (ok. 15.56 cm) długości oraz ringiem kalibru 52. Całość pochodzi z liści tytoniu rosnących na Kubie, gdzie zostało zwinięte w piękne belisoco (torpedo jak kto woli). Na oko, cygaro jasne, co daje wyobrażenie o jego smaku jeszcze przed zapaleniem.

Obcinam

W tym wypadku proste cięcie (z ang. straight cut) – naturalnie. Obcinam tylko troszkę i sprawdzam ciąg. Mam szczęście! Ciąg jest dobry – kto pali kubańskie cygara, ten wie, że niestety często można spotkać się z „kołkiem”. Zły ciąg może pozbawić przyjemności z palenia nawet smacznego cygara. Sam osobiście zwracam szczególną uwagę na ciąg – nie lubię „pocić się” podczas palenia chcąc wydobyć z niego dym. Preferuję lekki/luźny ciąg, który dla niektórych koneserów może być nawet zbyt lekki.

Niezapalone cygaro dostarcza bardzo przyjemnych smaków, które dają przedsmak tego, co czeka mnie kiedy już zapalę. Przyjemna słodycz i nuty drewna – tak określiłbym ten smak.

Odpalam

Jak zwykle, staram się odpowiednio i równomiernie ogrzać cygaro zanim je odpalę. Odpalając, obracam – wiedząc, że mam do czynienia z klasyką staram się bardziej niż zwykle.

Czekam kilka chwil i..

Jest słodycz, drewno, są przyprawy – gałka muszkatołowa (?), skóra (za, którą nie przepadam), oraz kremowość – którą uwielbiam i zawsze szukam! Żaden smak nie wysuwa się jakoś szczególnie na pierwszy plan. Całość jest bardzo zbalansowana i niemal taka sama od początku do końca. Ogólne wrażenia są jak najbardziej na pozytywne. Nawet skóra, która jest częstym smaczkiem „jasnych” cygar, jest dla mnie znośna, a nawet przyjemna.

Miałem dużo szczęścia, gdyż wypaliłem dwie sztuki i w obu ciąg był bardzo dobry – dodam, że za pierwszym paleniem ciąg był zdecydowanie lepszy, chociaż w drugim też był całkiem przyzwoity. Różnice – nawet w cygarach z jednej skrzynki, to stały element palenia cygar – zwłaszcza kubańskich.

Cygaro pali się równo i wolno. Oba wypaliłem na wolnym powietrzu, ale aromat, który udało mi się wychwycić, oceniam jako bardzo przyjemny dla nosa.


Podsumowując

Czy cygaro zasługuje na miano klasyki? Myślę, że tak, chociaż paliłem lepsze. Trzeba pamiętać, że odbiór smaku, aromatu i innych doznań podczas palenia jest bardzo subiektywny. Może okazać się, że cygaro, którym zachwycają się miłośnicy cygar na całym Świecie, w ogóle nie przypadnie mi do gustu. Podczas palenia najważniejsze jest to czy cygaro smakuje mi – nie jakiemuś znanemu koneserowi gdzieś tam na Świecie.

Z pewnością pozycja obowiązkowa dla każdego Miłośnika cygar! Każdy powinien zmierzyć się z legendą! Uważam, że cygaro przypadnie do gustu większości miłośników cygar. Polecam!

Smacznego dymka!

Mateusz

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry