W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro od Casa Magna – tym razem w innym formacie. Zapraszam do przeczytania recenzji cygaro Casa Magna Colorado Robusto.
Miałem możliwość zamówić dwa cygara od Casa Magna. Pierwsze jakie wypaliłem było w formacie Corona. Swoje wrażenia z palenia opisałem tutaj. Pod linkiem znajdziesz również więcej informacji o Marce. W dzisiejszym wpisie skupię się jedynie na recenzji cygaro.
Cygaro wypaliłem w miłych okolicznościach przyrody. Upał trochę zelżał, dlatego cygaro postanowiłem wypalić na rzeszowskich Bulwarach. Tego wieczoru wiatry był ledwie odczuwalny i w żaden sposób nie przeszkadzał.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie nieco większego Robusto. Wymiary cygara to 5 1/2″ długości (ok. 14 cm), ring kalibru 52. Niewiele brakuje do Toro. Cygaro stworzono przy użyciu wyłącznie tytoniu rosnącego w Nikaragui – Nica Puro, super! Całość zdobi piękny pierścień w eleganckich kolorach z nazwą Marki i Serii. Cygaro wygląda bardzo elegancko. Podoba mi się!
Obcinam
Mając na uwadze wcześniejsze doświadczenia – proste cięcie. Ciąg przyciasny, ale jest lepiej niż w przypadku Corona z tej samej serii. W smaku gorzka czekolada, trochę cierpkiego drewna i wytrawność przypraw korzennych. Nie spodziewam się żeby znacząco różniło się od formatu Corona.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając żeby wszędzie ładnie się paliło. Odczekuję chwilę i zabieram się za degustację. Jest dużo czekolady, kawy – albo jak to mówię: smaku czekolady z kawy, pikantność. Cygaro jest też dość korzenne, chociaż trudno mi jednoznacznie stwierdzić co konkretnie czuję. Smak trochę jak w przyprawie do piernika (?). Smaki bardzo intensywne, przeplatają się ze sobą tworząc bardzo interesującą kompozycję. Raz bardziej czekoladowo-kawowe, innym razem zdecydowanie bardziej korzenne. Raz bardziej, raz mniej pieprzne. Jest jakaś różnica w smaku w zależności od formatu. Mam wrażenie, że to cygaro było bardziej intensywne. Bardzo smaczne!
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Cygaro szybko nabiera nikotynowej mocy, dlatego zdecydowanie lepiej coś wcześniej zjeść.
Aromat poważny, chociaż jak najbardziej przyjemny. Spotykałem już takie aromaty w cygarach najlepiej ocenianych na Świecie marek. Po prostu czuć, że mamy do czynienia z dobrej jakości tytoniem.
Konstrukcja – niestety, było bardzo podobnie jak w przypadku formatu Corona. Łudziłem się z początku, bo mniej więcej do połowy pierwszej tercji cygaro paliło się równo. Później były już tylko problemy. Niby byłem sam, niby paliłem w skupieniu, a cygaro paliło się niezbyt równo, co trochę psuło przyjemność z palenia. Ciąg trochę lepszy niż w przypadku Corona, ale nadal – jak na moje standardy, przyciasny.

Podsumowując
Niestety problemy z konstrukcją nie pozwalają w pełni cieszyć się smakiem, a szkoda. Cygaro jest naprawdę pyszne! Jeżeli chodzi o smak – całkowicie trafia w mój gust. Kawa, czekolada, trochę drewna i przyprawy korzenne sprawiają, że czuję się trochę jakbym jadł świąteczny piernik. Czy polecam? Polecam. Zawsze polecam spróbować i przekonać się samemu. Czy powtórzę? Szczerze mówiąc nie wiem. Pokładałem spore nadzieje w Robusto i było tylko nieznacznie lepiej niż w Corona. Myślę, że uczciwie jest założyć, że inne formaty będą zachowywały się podobnie. Nadal pozostają jednak inne Serie, które chciałbym spróbować.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



