Don Pepin Garcia Original Invictos

W dzisiejszym wpisie „niezwyciężone” cygaro od Don Pepin Garcia – Don Pepin Garcia Original Invictos. Zapraszam do przeczytania recenzji.


W swojej cygarowej przygodzie miałem już okazję spróbować cygaro od Don Pepin Garcia. Wypalić cygaro sygnowane imieniem jednej z największych Postaci w świecie cygar to nie lada zaszczyt! Czasami zastanawiam się czy Producent wiedział, że jego cygaro zostanie wypalone na ławce, na rzeszowskich Bulwarach..

Kilka słów o Don Pepin Garcia

Pan Garcia – a właściwie Don José Garcia, który nosi przydomek „Pepin” (pepino z hiszpańskiego znaczy ogórek, no cóż.. ksywek się nie wybiera), jest prezesem firmy El Rey de los Habanos Inc. Firma w środowisku raczej znana pod nazwą My Father Cigars. Urodzony na Kubie, Pan Garcia stoi dziś na czele jednej z najlepiej rozpoznawanych i nagradzanych cygarowych marek na Świecie. Obecnie firma zarejestrowana jest w Miami na Florydzie w Stanach Zjednoczonych, gdzie znajduje się również manufaktura.

Don Pepin Garcia Original Invictos

Marka Don Pepin Garcia zadebiutowała w 2003 roku i nosi nazwę po Ojcu Założycielu. Z początku cygara Don Pepin Garcia zawijane były w pokrywę z Ekwadoru. Dzisiaj zawijane są w liście Corojo Oscuro pochodzące z Nikaragui. Mała manufaktura cygara Don Pepin Garcia znajduje się w „Małej Hawanie” w Miami. Cygara z tej Serii, potocznie nazywane „Blue Label”, są znane i uznane przez Miłośników cygar z całego Świata. Cygaro, które dzisiaj zrecenzuję nosi nazwę Invictos, co znaczy niezwyciężony. Czy tak będzie? Zobaczymy.

Wracając do recenzji..

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie klasycznego Robusto. Wymiary cygara to 5″ długości (12.7 cm), ring kalibru 50. Do wyprodukowania cygar z tej Serii wykorzystano tytoń rosnący w Nikaragui. Nawet pokrywa typu Corojo Oscuro, pochodzi z nikaraguańskiego tytoniu. Nica Puro – zapowiada się pysznie! Na oko wcale nie takie ciemne jak po Oscuro można by było się spodziewać. Jest nieco ciemniejsza, ale nie całkiem ciemna. Całość zdobi bardzo elegancki pierścień, który zawiera nazwę Marki i poniżej mniejszy, zawierający nazwę Serii. Dodatkowo, stopkę cygara zakrywa niebieska wstążka. Niebieski, złoty z czerwonymi akcentami prezentuje się naprawdę szlachetnie. Nie ukrywam, że mam jakąś słabość do banderol cygar My Father. Warto chociażby spojrzeć na Flor de las Antillas, albo La Antiguedad, które są małymi dziełami sztuki. Zawsze zwracam uwagę na wykonanie bandero. Moim zdaniem My Father jest absolutnym liderem w tej dziedzinie.

Obcinam

Proste cięcie. Ciąg – niestety, ciasny. Pamiętam, że nie miałem takiego problemu kiedy pierwsza raz paliłem to cygaro. Może tak trafiłem, no cóż – bywa. W smaku niezapalone cygaro przywodzi na myśl czekoladę/kakao. Jest też jakaś słodka wytrawność (o ile tak w ogóle można napisać).

Odpalam

Palę na zewnątrz – jet flame, wiadomo. Ogrzewam stopkę i zapalam obkręcając. Kilka chwil wytchnienia i zabieram się za degustację. Jedno z bardziej czekoladowo/kakaowych cygar jakie paliłem! Bardzo smaczna kompozycja w której jest jeszcze coś z orzechów. Jest też sporo ziemi, która z trudem wydobywa się przez smak kakao. Dopiero na koniec cygaro staje się zdecydowanie ziemiste. Całość dopełnia ostrawy smak pieprzu, który można wyczuć już na początku. Pysznie!

Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Cygaro już w pierwszej tercji jest raczej mocne niż średnie. Lepiej nie palić na pusty żołądek. Najlepiej wybrać się na dyma po solidnym obiedzie.

Aromat cygara przyjemny. Czekoladowy/kakaowy (albo, żeby sprawę załatwić raz na zawsze – czekolada z wysoką zawartością kakao) – podobnie jak w smaku.

Konstrukcyjne cygaro było by świetne gdyby nie ciasny ciąg. Spala się bardzo dobrze, a popiół trzyma mocno.

Cygaro Don Pepin Garcia Original Invictos polskiaficionado.pl
Don Pepin Garcia Original Invictos na rzeszowskich Bulwarach

Podsumowując

Małe, bardzo intensywne w smaku i dość mocne cygaro. Moje smaki. Szkoda, że ciąg był przyciasny, bo gdyby nie to, oceniłbym to cygaro bardzo wysoko. Być może po prostu się czepiam. Zakładam, że znajdą się osoby, dla których ciąg będzie akuratny. Czy polecam? Oczywiście, że polecam!

Smacznego dymka.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry