Fajka Worobiec 92 Tytoń Mac Baren Amphora Virginia ajapalefaje

Mac Baren Amphora Virginia

Pierwsza recenzja na blogu ajapalefaje.pl! Na pierwszy rzut wybrałem tytoń, który bardzo polubiłem w ostatnim czasie, mowa o Mac Baren Amphora Virginia. Zapraszam.


Moja fajkowa przygoda zaczęła się już jakiś czas temu, ale dobrze pamiętam moje założenia jeśli chodzi o poznanie świata smaku tytoniu fajkowego. Chciałem spróbować wszystkich gatunków tytoniu w najczystszej postaci, żeby dowiedzieć się czego mogę oczekiwać po różnych mieszankach. Wyrobienie sobie palety smaku wymaga czasu i próbowania. Pamiętam, że jako jeden z pierwszych „czystych” blendów, wybrałem Mac Baren Vieginia no. 1. Całkiem dobry tytoń – chociaż być może trochę „płaski” w smaku, który jest dostępny w większości sklepów.

Kilka słów o Marce

Firma założona w 1887 roku – dokładnie 100 lat przed moimi narodzinami, w Danii, pod nazwą Harald Halberg Tobaks and Cigarfabrik. Marka Mac Baren jest znana i szanowana w fajczarskim świecie. Nie bez powodu. Bogata tradycja, szeroki wybór mieszanek i naczelny blender tytoniu – Per Jensen, sprawiają, że Fajczarze na całym Świecie chętnie sięgają po tytonie duńskiej firmy. Jako ciekawostkę dodam, że od 2006 roku to właśnie Mac Baren został producentem popularnego tytoniu Amphora, którego różne odmiany możemy dzisiaj znaleźć na półkach trafik na całym Świecie.

Wracając do recenzji..

Źródło grafiki: strona internetowa Mac Baren

Mac Baren Amphora Virginia

Tytoń sprzedawany jest w kopertach i pakowany po 50 g. Koperta dobrze chroni tytoń przed przesuszeniem, chociaż po otwarciu sugeruję przełożenie tytoniu do szczelnego słoika. Pozostawiony w kopercie dość szybko wysycha i trzeba go ratować domowymi sposobami nawilżania. Kiedyś napiszę o tym więcej.

Opis tytoniu od Producenta

W każdej kopercie tytoniu fajkowego Amphora Virginia znajduje się ponad 150 lat doświadczenia.

Mieszanka wytwarzana wyłącznie z odmiany tytoniu Virginia. Nie jest przypadkiem, że naturalna słodycz tytoniu Virginia została przekształcona w unikalną mieszankę, która zapewnia satysfakcjonującą przyjemność. Amphora Virginia to dobrze zbalansowana i aksamitna mieszanka z naturalną słodyczą i naturalnymi smakami, która jest uwielbiana przez miłośników tytoniu Virginia na całym Świecie.

Amphora, to znak towarowy wysokiej jakości tytoniu fajkowego.

(tłumaczenie własne)

Źródło: strona internetowa Mac Baren

Podobno główny blender – Pan Per Jensen, w żaden sposób nie „dosmaczał” mieszanki. Nie wiem ile w tym prawdy, ale właśnie tego zawsze szukam w tytoniu fajkowym. Zdarzało mi się kopcić podobne mieszanki od innych producentów takich jak choćby G. L. Pease.

Forma tytoniu

Zdaniem Producenta, tytoń sprzedawany jest w formie wstążki. Sam jednak uważam, że rodzaj cięcia zbliżony jest bardziej do broken flake (z ang. połamany płatek). Spotkałem się wielokrotnie z tą formą tytoniu – głównie u amerykańskich producentów. Wstążka – moim zdaniem, jest nico cieńsza i delikatniejsza. Przypomina bardziej tytoń papierosowy, a tutaj mamy do czynienia z kawałkami płatków, które czasami wymagają rozdrobnienia. Tytoń nie wymaga podsuszania. Wilgotność tytoniu po otwarciu koperty oceniam jako akuratną. Tytoń – na oko, ciemny. Wygląda trochę jak czerwona Virginia, tylko gdzieniegdzie przeplatana jaśniejszymi pasmami.

Mac Baren Amphora Virginia

Zapach

Tytoń w ogóle nie pachnie jak typowa Virginia. Brakuje kwaskowo-sianowego zapachu, który zwykle towarzyszy podobnym mieszankom. Zamiast tego, do nosa dochodzi wytrawny zapach, który ma w sobie coś z suszonych owoców, śliwek i czekolady. Pachnie bardziej jak mieszanka typu Burley. Poważny, ale bardzo przyjemny.

Jak smakuje?

Nabijam fajkę „na trzy” rozdrabniając wcześniej większe kawałki. Zazwyczaj robię to bardzo delikatnie. Mam wrażenie, że w ten sposób zachowuję więcej smaku. Przyczerniam tytoń, ugniatam delikatnie kołeczkiem to co się podniosło i zapalam zapałką. Fajkę mam w zwyczaju odpalać zapałkami – lubię to. W smaku sporo wystawnej ziemi i trochę cierpkiego drewna. Smakiem przypomina niektóre cygara. Jest też trochę „virginiowych kwasków”. Słyszałem kiedyś jak ktoś recenzując tą mieszankę porównał ten smak do sztucznego smaku cytryny – jak w kwasku cytrynowym. Nie zgadzam się. Smak zbliżony jest raczej do skórki od cytryny/pomarańczy, trochę gorzki, ale w moim odczuciu na pewno nie jest niesmaczny czy chemiczny. W tle majaczy posmak czarnej, mocnej herbaty, który dobrze komponuje się z resztą. Wbrew pozorom mieszanka raczej łagodna i słodka w smaku.

Moc tytoniu w przedziale średni-mocny. Nie wydziera z butów, chociaż dobrym pomysłem jest coś jednak wcześniej zjeść.

Mieszanka spala się bardzo dobrze. Po wypaleniu w kominie zostaje biały popiół. Palenie nie wymaga dużego zaangażowania i częstego rozpalania na nowo. Zazwyczaj – kiedy jestem skupiony, tytoń gaśnie dopiero gdzieś w okolicy 50 minut. Wtedy zazwyczaj kończę palenie – chyba, że zgaśnie wcześniej, wtedy odpalam na nowo.

Tytoń nie produkuje dużo wilgoci. Raczej nie miałem problemów widzialnym kondensatem w trakcie palenia, który powodowałby „bulgotanie”. Mieszanka nie brudzi komina i świetnie nadaje się do opalania nowych fajek.

Palenie pozostawia dość przyjemny posmak, który nie jest zbyt nachalny.

Mac Baren Amphora Virginia ajapalefaje.pl

Podsumowując

Bardzo smaczna mieszanka. Po którejś kopercie postanowiłem, że zawsze będę ją mieć na stanie. Używam jej głównie do opalania nowych fajek, ale zdarza się, że po prostu mam na nią ochotę. Tytoń ma w sobie coś z cygara, chociaż „virginiowe kwaski” szybko przypominają, że mam do czynienia z tytoniem fajkowym. Gorąco polecam – zwłaszcza początkującym Fajczarzom. Z resztą – sam mam zamiar opalić trzy nowe fajki właśnie tą mieszanką. Piękna fajka z nagłówka do wpisu to Worobiec no. 92.

Spokojnego kopcenia.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #ajapalefaje

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry