Cygaro A. J. Fernandez Last Call Geniales to budżetowa propozycja od jednego z najbardziej rozpoznawalnych producentów cygar na Świecie. Czy „budżetowy” musi oznaczać gorszy? Zapraszam!
O cygarach ze Stajni A. J. Fernandez pisałem już na blogu polskiaficionado.pl – tutaj i tutaj. W dzisiejszym wpisie budżetowa propozycja. Bardzo często widziałem to cygaro na Facebookowych Grupach. Miłośnicy cygar mówią o nim „pewniaczek”. W końcu miałem okazję zakupić jedno i samemu sprawdzić o co tyle krzyku.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto. Nieco krótsze i cieńsze, ale jednak. Wymiary cygara to 4 1/2″ (ok. 11.43 cm) długości, ring kalibru 48. Cygaro stworzono z liści rosnących w Nikaragui (zwijacz, wypełnienie) oraz Ekwadoru (pokrywa). Stopkę cygara zakrywa część pokrywy. Z doświadczenia wiem, że ułatwia to równe odpalenie oraz ciekawie wygląda. Na oko nie jasne, chociaż za dużo powiedzieć, że ciemne. Pokrywa wpada w czerwone akcenty, ale może to tylko mylne wrażenie spowodowane kolorem banderoli, która ładnie komponuje się z cygarem.
Obcinam
Proste cięcie. W smaku niezapalone cygaro dostarcza słodko/wytrawnego drewna. Ciąg oceniam na bardzo dobry.
Odpalam
Ogrzewam stopkę – co za sprawą pokrywy, która częściowo ją zasłania, jest łatwiejsze. Mam wrażenie, że część pokrywy zasłaniająca stopkę sprawia, że podczas ogrzewania cygaro „łapie” temperaturę, co z kolei pomaga w odpalaniu. Kilka chwil wytchnienia i zabieram się za degustację! Eksplozja intensywnych smaków drewna i słodkiego karmelu! Bardzo smakowity, gęsty, kremowy dym. Końcówka dość zaskakująca – czułem smak rumianku. Wszystkie smaki są bardzo intensywne.
Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Pod koniec palenia nabiera mocy, dlatego radzę coś wcześniej zjeść.
Aromat przyjemny – chociaż paliłem na zewnątrz podczas spaceru, udało mi się wyłapać nosem co nieco. Jest sporo kremowego, słodkiego dymu, który z trudem rozpływa się w powietrzu.
Konstrukcja cygara bez zarzutu. Cygaro pali się równo, a popiół trzyma mocno. Dodać do tego bardzo dobry ciąg i mamy konstrukcję idealną.

Podsumowując
Przyznam, że nie miałem wielkich oczekiwań w stosunku do tego malucha. Uwielbiam takie niespodzianki, które przypominają mi stare powiedzenie – nie oceniaj książki pod okładce. Cygaro bardzo smaczne. I chociaż może fajerwerków nie było, intensywne smaki bardzo dobrze komponują się ze sobą tworząc smakowitą całość. Konstrukcyjnie bez zarzutu. Idealne na małego dyma – pod warunkiem, że wcześniej coś się zjadło. Być może moje niskie oczekiwania wpłynęły na ocenę, co nie zmienia to faktu, że mam już kolejne w humidorze. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Biorąc pod uwagę stosunek jakości do ceny, uważam to cygaro za świetny wybór.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



