W dzisiejszym wpisie cygaro marki, która ostatnimi czasy rzadziej pojawiała się na łamach Polskiego Aficionado. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Rocky Patel DBS Robusto.
Lubię cygara od Rockiego Patela. Wypaliłem ich wystarczającą ilość żeby wiedzieć, że cygara z tej stajni charakteryzuje bogactwo smaków i aromatów. Zróżnicowane portfolio sprawia, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Kilka cygar Patela zrobiło na mnie bardzo dobre wrażenie i z przyjemnością je wspominam. Były wśród nich Grand Reserve czy Disciple. Bardzo dobrze wspominam również Sun Grown – był czas w którym cygaro było moim cygarem codziennym.
Chociaż obserwuję rynek i widzę pojawiające się nowości, całkowicie pominąłem cygaro, którego dotyczy niniejsza recenzja. Prawdopodobni gdybym cygara nie dostał do recenzji, dopiero jakiś inny zbieg okoliczności – o ile w ogóle sprawiłby, że trafiłoby w moje ręce. Tak na prawdę, moje zainteresowanie cygarem pojawiło się dopiero kiedy zobaczyłem reakcję Piotra Siwińskiego, na wieść o tym, że mam zamiar cygaro wypalić. Sam ma je na liście cygar do spróbowania. Często polecamy sobie cygara, dlatego tak na prawdę dopiero reakcja Piotra sprawiła, że zachciałem szybciej wyciągnąć je z humidora.

Rocky Patel DBS Robusto
Linia DBS jest bardzo ciekawa. Przygotowując się do napisania tej recenzji – jak i z resztą każdej innej, musiałem trochę poczytać. Zacznijmy od enigmatycznego akronimu DBS, który oznacza Double Broadleaf Selection. Wspomniany typ – Broadleaf, w tym przypadku pochodzi aż z dwóch regionów – Stanów Zjednoczonych (a dokładnie z Pensylwanii) oraz Nikaragui lub Hondurasu (różne źródła podają różne pochodzenie). Linia DBS jest dość ciekawym eksperymentem, który przeprowadzono całkiem niedawno, bo w 2022 roku.
Cygara z linii DBS zwijane są z liści tytoniu pochodzących z Meksyku (pokrywa San Andrés Maduro), mieszanki liści z Nikaragui (albo Hondurasu) i USA (Pennsylvania Broadleaf – zwijacz) oraz podobnego składu – Nikaragua i Honduras, w roli wypełnienia. W skład linii wchodzą następujące formaty:
- Robusto (5 1/2 X 50),
- Toro (6 1/2 X 52),
- Sixty (Gordo, 6 X 60).
W dzisiejszej recenzji opiszę swoje wrażenia z degustacji cygara w formacie Robusto.

Kilka informacji technicznych
Cygar w formacie Robusto. Wymiary cygara to 5 1/2″ długości (blisko 14 cm), ring kalibru 50. Nieco dłuższe – raczej klasycznej grubości, Robusto. Dodatkowe 1/2 cała długości oraz ciemny kolor pokrywy sprawiają, że cygar wydaje się cieńsze niż jest w rzeczywistości. Cygaro dobrze się prezentuje. Dzięki trzem pierścieniom z przewagą czarnego, złota i pomarańczowego wygląda „bogato”.
Obcinam
Zanim cygaro otworzę, przeprowadzam pierwsze oględziny przygotowując zmysły. Ciemna, matowa pokrywa pachnie dokładnie tak jak wygląda. W jej aromacie odnajduję czekoladę, ziemię, jakieś zapachy ze stodoły i być może odrobinę kawy. Cygaro postanowiłem otworzyć obcinaczką typu V-Cut. Ciąg oceniam na dobry – chociaż mam pewne zastrzeżenia. W smaku niezapalone cygaro poczęstowało mnie kakaem z kawą i odrobiną drewna. Zapowiedź raczej intensywnych doznań.
Odpalam
Ogrzewam porządnie stopkę zapalniczką typu jet flame i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Przywitał mnie smak kawy z odrobiną mleka, które wyczuwalne jest nie tyle w smaku, co strukturze dymu. Jest też jakieś drewno. Pojawia się również smak kakao. Po chwili wspomniane mleko z kawy robi się bardziej jak toffi. Do palety smaków dołącza też krem. Cygaro staje się dość gładkie w smaku, chociaż w posmaku daje się wyczuć jakaś delikatna pikantność. W posmaku odnajduję również odrobinę ziemi, która nadaje całości głębi. Po pewnym czasie na wierzch wychodzi słodycz, która w przyjemny sposób dominuje całość . Dopiero pod koniec cygaro staje się zdecydowanie wytrawne, czemu towarzyszy pojawienie się smaku drewna, gorzkiej czekolady i ziemi.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny, chociaż o cygarze, że jest mocne, można powiedzieć dopiero gdzieś przy końcu.
Cygaro produkuje duże ilości gęstego, aromatycznego dymu. W jego aromacie odnajduję bardzo przyjemną kremową słodycz.
Cygaro pali się równo. Popiół jest mocny, zwarty – jakkolwiek to nie zabrzmi, ładny.

Kilka słów o Rocky Patel DBS Robusto na zakończenie
Moje doświadczenie najlepiej podsumowuje notatka sporządzona na końcu – „bardzo smaczne cygaro o pełnym smaku”. Cygaro rzeczywiście poczęstowało mnie bogactwem smaku i aromatu. Smaki zdecydowanie intensywne. Nienaganna konstrukcja cygara pozwoliła cieszyć się chwilą dla siebie, a duże chmury dymu po każdym pufie wywoływały uśmiech na twarzy. Chętnie powtórzyłbym je nawet w tym samym formacie.
Recenzja powstała dzięki staraniom Szymona Kwiatkowskiego z Premium Cigars, skąd cygaro dostałem.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado



