No i tak dobrnęliśmy do końca mini-serii recenzji z samplera Buenaventura. W ostatniej recenzji podzielę się swoimi wrażeniami z degustacji cygara Buenaventura BV560. Zapraszam.
Dopiero odczytanie daty z notatki uświadomiło mnie jak dużo czasu upłynęło od dnia, w którym spopieliłem ostatnie cygaro z samplera. Pamiętam, że kiedy otworzyłem drewniane pudełeczko samplera, postanowiłem recenzowane dzisiaj cygaro zostawić sobie na koniec. Czasami tak jest – widzę cygaro i wydaje mi się, że będzie najlepsze. Oczywiście nigdy nie wiem na pewno – przeczucie.
Jest to już piąta recenzja cygar Buenaventura i dla odświeżenia przypominam o kilku słowach o marce napisanych przy okazji pierwszej recenzji. O marce Curivari przeczytasz tutaj.

Curivari Buenaventura BV560
Cygaro po raz pierwszy zaprezentowana na targach IPCPR 2012 w Orlando. Na półkach sklepowych pojawiło się w październiku tego samego roku. Cygaro w całości zwinięto z nikaraguańskiego tytoniu, a dokładnie z regionu Jalapa, Estelí i Condega. Prawdziwa gratka dla miłośników nikaraguańskich smaków.

Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto/Gordo. Wymiary cygara to 5 1/2″ długości (ok. 14 cm), ring kalibru 56. Potężnych rozmiarów cygaro i miałem problem żeby je sklasyfikować, dlatego ostatecznie napisałem Robusto/Gordo. Na oko raczej ciemne. Pokrywa cygara wydaje się tłusta. Całość zdobi prosty pierścień, który swoim minimalistycznym stylem przypomina pierścienie kubańskie.
Obcinam
Zanim cygaro otworzę, obwąchuję je dokładnie żeby przygotować zmysły. Pokrywa pachnie słodko-kwiatowo z nutami cedru. Cygaro postanowiłem otworzyć prostą obcinaczką do cygar. Ciąg – no cóż, ciasny. W smaku odnajduję trochę ziemi i drewno. Mam nadzieję, że ciąg w magiczny sposób poprawi się po odpaleniu, chociaż raczej próbuję samego siebie przekonać niż na prawdę w to wierzę.
Odpalam
Ogrzewam porządnie stopkę zapalniczką typu jet flame, i rozpalam serią krótkich lekkich pociągnięć. Odkładam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się za degustację. Przywitały mnie smaki kawy i kakao. W trakcie degustacji cygaro nabiera zdecydowanego czekoladowego charakteru. Następnie czekoladowa słodycz przemienia się w nieco bardziej wytrawny smak ziemi. Końcówka cygara z mocnym akcentem gorzkiej czekolady.
Moc cygara oscyluje w średnich rejestrach.
Cygaro produkuje średnie ilości dymu – raczej mniej niż więcej. Aromat cygara ma coś kawy i słodyczy.
Jeżeli chodzi o konstrukcję, to już od momentu otwarcia wiedziałem, że będzie ciężko. Ciąg nie poprawił się wcale – miałem nawet wrażenie, że im dalej, tym gorzej. Do tego nierówne spalania, które wymagało stałej obecności zapaliczki na stole.

Kilka słów o Curivari Buenaventura BV560 na zakończenie
Tym razem moja intuicja mnie zawiodła. Zdecydowanie najsłabsze cygaro z samplera. Dopuszczam do świadomości, że mogłem tak trafić – w końcu wypaliłem tylko jedno cygaro. Nie prędko pojawi się okazja do tego żeby cygaro powtórzyć i na pewno nie zadałbym sobie trudu żeby próbować je ściągnąć zza granicy.
Gorzkie słowa z pewnością są wynikiem mojego rozczarowania. Czekałem na to cygaro, a zachęcony poprzednimi, łudziłem się, że to, które intuicja podpowiedziała mi zostawić na koniec jako wisienkę na torcie, ostatecznie zepsuła mi całą zabawę. Kiedyś może powtórzę. Może. Kiedyś.
Gdybym miał zestawić ze sobą cygara marki Curivari Buenaventura, które znalazłem w samplerze, to myślę, że tak wyglądałby ich mój osobisty ranking. Cygaro od najlepszego do najgorszego – w mojej ocenie:
- Curivari Buenaventura Pralines P554,
- Curivari Buenaventura Picadores 52,
- Curivari Buenaventura D7,
- Curivari Buenaventura Cremas C300,
- Curivari Buenaventura BV560.
Recenzowane cygaro kupiłem ze środków własnych.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado



