W dzisiejszym wpisie pierwsze cygaro od La Flor Dominicana na blogu polskiaficionado.pl!
La Flor Dominicana (LFD) to cygara – jak sama nazwa wskazuje, pochodzące z Dominikany. To właśnie od cygar z Dominikany zaczęła się moja cygarowa przygoda. Tytoń rosnący na Dominikanie charakteryzuje się „gładkością” smaku i myślę, że z czystym sumieniem mógłbym polecić polecić jakąś „Dominikanę” osobie, która dopiero zaczyna swoją przygodę w Świecie cygar.
Jako, że jest to mój pierwszy wpis o cygarach La Flor Dominicana na moim blogu, kilka słów o marce. Marka dość młoda – powstała w 1996 roku w Santiago na Dominikanie. Firmę założył Pan Litto Gomez, który przez magazyn Cigar Aficionado, został nazwany „prawdopodobnie najbardziej innowacyjnym umysłem w branży cygar„. Obecnie manufaktura LFD znajduje się w mieście Tamboril, również na Dominikanie. Cygara of LFD, charakteryzują się przede wszystkim bogactwem kształtów. Jeden z nich opiszę na blogu.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Figurado (nazwa przeznaczona dla różnych dziwnych kształtów). W tym wypadku nazwa Chisel (z ang. dłuto) najlepiej oddaje kształt cygara. Główka cygara jest spiczasta i spłaszczona, co sprawia, że faktycznie wygląda jak dłuto. Wymiary cygara to 6″ (ok. 15.24 cm) długości, ring kalibru 54. Gdyby nie spłaszczona, spiczasta główka, z powodzeniem można by określić je jako Toro. Całkiem pokaźne cygaro! Do stworzenia cygara wykorzystano głównie liście rosnące na Dominikanie – zwijacz i wypełnienie. Całość zawinięto w ciemniejsze liście pochodzące z Ekwadoru.
Obcinam
Szczerze mówiąc miałem obawy jak będzie z ciągiem. Spiczaste cygara miewają swoje problemy, chociaż nie jest to reguła. Proste cięcie. Ciąg trochę przyciasny, ale daje radę. W smaku trochę słodkiego drewna przełamanego wytrawnością.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i odpalam. Kilka pierwszych pociągnięć daje przedsmak tego czego mogę się spodziewać. Kilka chwil na odpoczynek i zabieram się za degustację. Jest dużo ziemi. Lubię ten smak. Z każdym centymetrem cygaro robi się jakby słodsze. Pojawiają się też nuty drewna. Po kilku centymetrach ciąg staje się ciaśniejszy i postanawiam obciąć jeszcze kawałek. Lepiej. Mniej więcej od połowy ciąg znowu staje się ciaśniejszy, ale tym razem nie obcinam. Wziąłem się na sposób i ułożyłem cygaro w taki sposób, aby „poprawić ciąg”. Lekko przygryzam końcówkę w pionie. To ratuje sprawę, ale nie na długo. Ostatnia tercja zdecydowanie zbyt ciasna.
Moc cygara określam jako średni. Prawdopodobnie końcówka palenie była by w odbiorze znacznie mocniejsza gdyby nie ciąg. Mimo wszystko uważam, że lepiej coś wcześniej zjeść.
Aromat przyjemny – nikt z otoczenia nie protestował.
Niestety cygaro nie paliło się zbyt równo. Być może spowodowane było to wadą w konstrukcji tej jednej sztuki – zdarza się. Popiół trzymał się w prawdzie, ale musiałem wspomagać się zapalniczką żeby cygaro paliło się jako-tako równo.

Podsumowując
Gdyby wziąć pod uwagę tylko smak – zdecydowanie przypadłoby mi do gustu. Niestety cygaro paliło się nierówno, co powodowało trochę problemów. Oczywiście biorę pod uwagę, że mogłem tak trafić. Na pewno chciałbym jeszcze raz spróbować. Być może za jakiś czas. Czy polecam? W sumie polecam. Tak jak napisałem – być może po prostu tak trafiłem. W smaku świetne, chociaż smak to nie wszystko. Na całość doświadczenia palenia cygara wpływa również to jak cygaro się pali, a tutaj mam pewne zastrzeżenia.
Smacznego dymka.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które są dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem!
Mateusz Krzywiecki, @mateusz.krzywiecki, Polski Aficionado, @polskiaficionado



