W dzisiejszym wpisie recenzja cygara od producenta, który ma dzisiaj swój debiut na blogu poslkiaficionado.pl. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara La Galera Anemoi Notus.
Cygara od La Galera od pewnego czasu przewijają się tu i ówdzie. Widzę je nie tylko w najbardziej popularnym cygarowym magazynie na Świecie, ale i na naszym podwórku. W mediach społecznościowych był czas, w którym oglądałem je niemal codziennie. Ile osób, tyle opinii, dlatego wiedziałem, że w końcu będę musiał spróbować samemu. Na cygaro wybrałem się w piękny letni piątkowy wieczór, do bardzo oryginalnego miejsca na świeżym powietrzu. Wszystkie znaki na niebie i na ziemi mówią, że to będzie udany wieczór.
Z racji tego, że jest to pierwszy wpis z recenzją cygara od La Galera..
Kilka słów o La Galera
Twórcą marki jest potomek imigrantów z Hiszpanii, Jose Arnaldo Blanco III, powszechnie zwany jako Jochy. Chociaż marka La Galera powstała relatywnie niedawno, bo 2016 roku, rodzina Pana Blanco związana jest z branża cygarową od ponad 80-ciu lat. Do momentu stworzenia własnej marki, Pan Blanco wytwarzał cygara dla innych, znanych marek. Był również współzałożycielem, takich sław jak La Flor Dominikana, którą budował od podstaw. Sporo mówi się o tym, że większość osób związanych z branżą tytoniową na Dominikanie, które zaczęły później, w jakiś sposób związane były z Jose Arnaldo Blanco III. Już jako młody chłopak pracował przy uprawie tytoniu, gdzie stawiał fundamenty pod swoją własną markę. Posiadając wiedzę, doświadczenie, własną plantację tytoniu, manufakturę oraz doświadczonych pracowników, postanowił stworzyć własną.
Ciekawa jest nazwa marki. La galera z hiszpańskiego może oznaczać galerę jako okręt, kuchnię na statku, albo kuchnię po prostu. W odniesieniu do cygar, la galera oznacza miejsce gdzie zwijane są cygara.
Dzisiaj La Galera pochwalić się może całkiem pokaźnym portfolio, w którym każdy może znaleźć coś dla siebie. Od jasnych, po ciemne pokrywy w różnych formatach. Jako ciekawostkę dodam, że La Galera Habano Half Corona, znalazła się na tegorocznej liście Cigar Aficionado Best Buys zdobywając 91 punktów.

La Galera Anemoi Notus
Cygaro wchodzi w skład linii Anemoi, co z greckiego oznacza wiatry. Nazwa ta odnosi się również do greckiej mitologii. Anemoi, to mini-panteon greckich bóstw związanych z wiatrem. Drugi człon nazwy – Notus, odnosi się do greckiego bożka wiatru z południa. Słowo notos, z greckiego oznacza południe. Nawiązując nieco bardziej do miejsca, w którym wytwarzane są cygara La Galera – Dominikana, notus to wiatr z południa, który poprzedza nadejście huraganu.
Cygara z linii Anemoi występują w pięciu formatach:
- La Galera Anemoi Boreas (Corona, 4 3/4 X 46),
- La Galera Anemoi Notus (Robusto Gordo, 5 X 56),
- La Galera Anemoi Eurus (Robusto , 5 1/2 X 48),
- La Galera Anemoi Zephyrus (Gordo, 6 X 60),
- La Galera Anemoi (Toro, 6 3/8 X 52).
W nawisach dodałem formaty, jakie najbardziej kojarzą mi się z podanymi wymiarami. Nie są doskonałe, chociaż moim zdaniem mieszczą się w „normach”.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Robusto Gordo. Wymiary cygara to 5″ długości (ok. 12.7 cm), ring kalibru 56. Zauważalnie grubsze niż standardowych rozmiarów Robusto. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Stanach Zjednoczonych (pokrywa typu Connecticut Broadleaf) oraz Dominikanie (zwijacz i wypełnienie). Ciemna, tłusta pokrywa ozdobiona majestatycznym pierścieniem z mniejszym pod spodem. Pierścienie swoimi kolorami nawiązują do wiatru i dobrze komponują się z pokrywą. Mniejszy pierścień zawiera nazwę, która napisana jest czcionką w greckim stylu. Cygaro pachnie mocno czekoladowo.
Obcinam
Cygaro pod palcami wydawało mi się dość zbite, dlatego postanowiłem, że otworzę je prostą obcinaczką do cygar. Ciąg cygara oceniam na idealny. W smaku odnajduję nuty czekolady przełamanej wytrawną ziemią. Jest też jakaś przyjemna słodycz. Bardzo ciekawa zapowiedź wrażeń jakie dopiero przede mną.
Odpalam
Ogrzewam porządnie stopkę cygara i rozpalam serią krótkich, lekkich pociągnięć. Zostawiam cygaro na moment żeby odpoczęło i zabieram się z degustację. Przywitał mnie smak czekolady, który jest zdecydowanie mocniejszy niż ten, który wyczułem w niezapalonym cygarze. Smak czekolady ma bardzo przyjemną podbitkę słodkiego kremu, który później przybiera postać karmelu. W smaku pojawia się też skóra. Ta jednak nie dominuje smaku i jest w odbiorze całkiem przyjemna. Cygaro zmienia profil smakowy kierując się w bardziej wytrawne obszary. Wiąże się z tym pojawianie się lekko cierpkiego smaku drewna. Odbiór cygara na koniec dominują zdecydowanie wytrawne smaki gorzkiej czekolady i ziemi. Bardzo intersujące, niezwykle bogate i stale ewoluujące smaki.
Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny, chociaż cygaro dość szybko staje się raczej mocne. Zdecydowanie polecam coś wcześniej jeść. Ja na cygaro wybrałem się po solidnym obiedzie, co okazało się dobrym pomysłem.
Aromat cygara bardzo przyjemny. Odnajduję w nim słodki, kwiatowy aromat przenoszony w kłębach gęstego, aromatycznego dymu.
Cygaro pali się dość równo. W którymś momencie poprawiłem zapalniczką, ale raczej nie sprawia problemów. Popiół postrzępiony, chociaż układał się ładnymi warstwami. Ciąg ścieśnia się nieznacznie w trakcie degustacji.
Podsumowując
Moje pierwsze spotkanie z marką La Galera uważam za bardzo udane. Moi cygarowi Kompani wypalili je już wcześniej i chwaląc, pewnie zaburzyli nieco moją percepcję, ale cygaro również bardzo mi smakowało. Przede wszystkim jest to cygaro, którego smaki są bardzo intensywne, pełne. Smaki dostarczane przez cygaro odpowiadają temu, czego zwykle w cygarach szukam. Cygaro ma idealny ciąg, produkuje sporo dymu i pali się raczej równo – z niewielką pomocą zapalniczki, którą wyrównałem linię żaru. Odnalazłem w nim wszystko czego zwykle w cygarach szukam. Cygaro rozbudziło we mnie chęć dalszej eksploracji portfolio marki i tylko kwestią czasu jest kiedy pojawi się więcej recenzji na blogu.
Jeśli podoba Ci się to co tutaj czytasz daj mi proszę znać. Zostaw komentarz, albo udostępnij – pomożesz innym znaleźć moje recenzje, czy porady dotyczące palenia cygar. Jeśli wolisz słuchać, nagrywamy z Piotrem Siwińskim regularnie nowe odcinki podcastu Spotkanie z dymem, które jest dostępne na najbardziej popularnych platformach podcastowych. Można mnie również znaleźć na Instagramie, gdzie dzielę się jakąś częścią swojego życia. Zachęcam do kontaktu – tak budują się fajne, nowe relacje, które z czasem przestają kręcić się tylko wokół cygar.
Z dymem.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



