Cygaro My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed polskiaficionado.pl

My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed

W dzisiejszym wpisie kolejne cygaro ze stajni My Father Cigars. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed.


Ostatnio odnoszę wrażenie, że poznaję cygara od My Father na nowo. Wypaliłem już kilka ładnych sztuk – zdarzały się całe skrzynki, ale mam wrażenie, że dopiero teraz doceniam kunszt. Być może moje kubki smakowe ewoluowały? Na pewno coś się zmieniło i jeśli nie były to cygara, musiałem zmienić się ja. Cygaro, które dzisiaj zrecenzuję wchodzi w skład cygar klasycznych wg najbardziej popularnego magazynku cygarowego na Świecie – Cigar Aficionado. W rankingu z 2015 roku, cygaro zdobyło pierwsze miejsce, otrzymując aż 97 punktów. Polityka polityką, ale za wysoką oceną coś musi jednak stać i dzisiaj mam zamiar się o tym przekoanć.

Kilka słów o Le Bijou

Jest to druga recenzja cygara z linii Le Bijou 1922 na blogu polskiaficionado.pl. Pierwszą – najmniejszego członka rodziny, znajdziesz tutaj. Z racji tego, że od jakiegoś czasu przyjąłem nową formułę pisania moich recenzji – co z pewnością nie umknęło czujnym oczom moich Czytelników, dodam kilka słów o Linii.

Nazwa linii – Le Bijou, z francuskiego oznacza „klejnot”. Data 1922, to rok urodzenia ojca José „Pepína” Garcíi. W zeszłym roku My Father Cigars wydało limitowaną edycję cygara na rocznicę jego 100 urodzin. Cygara z linii Le Bijou tworzone są wyłącznie z liści tytoniu rosnących w Nikaragui. Pokrywa cygara stworzona z gatunku ciemniejszej odmiany Habano – Habano Oscuro. W skład linii wchodzą następujące formaty:

Wymienione powyżej wchodzą w skład „linii podstawowej”. Z tego co się orientuję, cygara w innych formatach – takie jak np. Corona Gorda, są produkowane od czasu do czasu z różnych okazji. Dwa najnowsze – na 100 ocznicę urodzin ojca Pana Pepina, wyszły w dwóch nowych formatach. W każdym razie – okazyjne, nowe formaty, nie są w stałej produkcji.

Cygara z linii Le Bijou wielokrotnie zajmowały wysokie pozycje na listach rankingowych renomowanych magazynów poświęconych tematyce cygar.

Cygaro My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed polskiaficionado.pl

My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed

Mam jakąś naleciałość jeszcze z początku mojej cygarowej przygody, bo zawsze kiedy widzę wysoką oceną od Cigar Aficionado, przechodzi mnie dreszczyk. Zwłaszcza kiedy do czynienia mam z legendą. Pisząc te słowa, zorientowałem się, że swój dziennik cygarowy w formie papierowe, otwiera recenzja właśnie tego cygara. Szczęśliwy zbieg okoliczności i wysoko postawiona dla innych cygar poprzeczka.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie Figurado, a dokładnie lekko spłaszczonego (z ang. box pressed) Torpedo. Cygaro stworzono wyłącznie z nikaraguańskiego tytoniu. Za sprawą pokrywy typu Habano Oscuro, na oko raczej ciemne. Wymiary cygara to 6 1/8″ długości (ok. 15.55 cm), ring kalibru 52. Sporych rozmiarów cygaro, które trzymane w ręku robi wrażenie. Całości dodaje elegancji dwie piękne banderole – większa z nazwą Marki i mniejsza z nazwą Linii. Kolory banderoli jak i wykonanie, to moim zdaniem najwyższy poziom. Jakość nadruków, tłoczeń i papieru bardzo mi się podobają, sprawiając bardzo estetyczne wrażenie. Ostatnim elementem jest pomarańczowa wstążka zakrywająca stopkę cygara, która nadaje cygaro nobliwy wręcz wygląd. Cygaro pięknie się prezentuje.

Obcinam

Tym razem nie eksperymentuję – wybieram proste cięcie. Ciąg – dobry, może nawet bardzo dobry. W smaku wyczuwam czekoladę. Moją uwagę zwraca również zapach cygara, w którym również odnajduję czekoladowe nuty. Bardzo przyjemnie zapowiadające się cygaro.

Odpalam

Ogrzewam stopkę i odpalam zapalniczką z miękkim płomieniem. Daję cygaru chwilę odpocząć i zabieram się za degustację. W smaku odkrywam drewniane nuty przełamane wyczuwalną wcześniej czekoladą. Smak bardzo szybko się zmienia, kierując się w stronę kawy o ziemisto-karmelowym smaku. Smak czekolady również ulega zmianie. Mniej więcej w tym samym czasie kiedy smak karmelu nieco ustępuje, czekolada staje się zdecydowanie bardziej deserowa. Ciekawy smak pojawił się mniej więcej na początku trzeciej tercji – grejpfrut. Nigdy wcześniej nie porównałem żadnego smaku do grejpfruta i może właśnie dlatego jest taki interesujący. Końcówka cygara pod znakiem ziemi i olejku migdałowego. Smaki dostarczane przez cygaro niezwykle pełne, bogate.

Moc cygara mieści się w przedziale średni – mocny. Końcówka zdecydowanie mocna. Sugeruję solidny posiłek przed degustacją.

Aromat cygara bardzo przyjemny. Cygaro produkuje spore ilości gęstego, aromatycznego dymu. W aromacie odnalazłem słodki karmel i nieco drewna, które w połączeniu dają bardzo przyjemne doznania.

Konstrukcja cygara pozwala zapomnieć o zapalniczce. Cygaro pali się też bardzo równo i zauważalnie wolno. Ciąg ścieśnia się podczas palenia, by pod koniec stać się zdecydowanie ciasnym. Być może obcięcie kawałka w momencie, w którym ciąg się ścieśnia byłoby dobrym pomysłem, chociaż samemu nie spróbowałem.

My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed polskiaficionado.pl

Podsumowując

Moim zdaniem ocena od Cigar Aficionado jest w pełni zasłużona. Pamiętam, że kiedy cygaro odpaliłem, usłyszałem w głowie głos: „tak smakuje cygaro”. Podobny tekst przyszedł mi do głowy kiedy odpaliłem cygaro od Foundation Cigars jakiś czas temu i uważam to za duży komplement. Na dodatek, przypomniałem sobie jak ktoś kiedyś w Nat Sherman w Nowym Jorku paląc cygaro zagadnął jednego ze sprzedawców o markę cygara, które palił i zaraz potem poprosił o trzy skrzynki. Gdyby nie cena, prawdopodobnie zrobiłbym to samo. Pudła warte!

Bałem się trochę ciągu, ale ten okazał się zaskakująco dobry. Ścieśnienie się na koniec mogę wybaczyć – tym bardziej, że mogłem spróbować obciąć nieco więcej, co mogłoby załatwić sprawę. Głębia smaku pozwala całkowicie oddać się degustacji. Niedawno wypalona La Opulencia smakowała mi chyba trochę lepiej, chociaż uważam, że My Father Le Bijou 1922 Torpedo Box Pressed to cygaro z najwyższej półki. Nie sposób nie wspomnieć o tym jak cygaro się prezentuje. Myślę, że byłoby świetnym wyborem na prezent dla Miłośnika cygar – ja na pewno bardzo bym się ucieszył.

Z dymem.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry