W dzisiejszym wpisie, opiszę swoje wrażenia z wypalenia cygara La Aroma de Cuba Mi Amor w formacie Robusto.
Cygarko nabyłem w sklepie Smoke Shop w Galerii Rzeszów, w Rzeszowie. Szczerze mówiąc jeśli chodzi o zakup cygar w moim Mieście, nie mamy zbyt wielkiego wyboru. Jest w prawdzie Trafika niedaleko dworca PKS, ale sposób przechowywania cygar pozostawia wiele do życzenia. Nadziałem się kiedyś na cygaro, które okazało się zbyt suche i od tej pory nie kupuję tam cygar. Mają za to niezły wybór tytoni fajkowych, ale nie o tym. Jeden z Członków facebookowej grupy miłośników cygar polecił mi w prawdzie sklep w hotelu Hilton, o którym wcześniej nie wiedziałem, ale nie miałem jeszcze okazji się tam wybrać.
Cygaro od La Aroma de Cuba Mi Amor jest mi już dobrze znane. Miałem okazję wypalić kilka sztuk w formacie Belicoso. Pamiętam, że mi smakowało i z racji tego, że nie było na stanie cygar Paradiso Revelation Mystic, zmuszony zostałem wybrać coś innego. Wcale nie żałuję. Mam nawet zamiar wypalić następne w innym formacie.
Kilka informacji technicznych.
Cygaro w formacie Robusto o wymiarach 5″ (ok. 12.7 cm) długości, ring kalibru 50. Klasyczne Robusto. Wypełnienie oraz zwijacz pochodzą z Nikaragui, jako zwijacza użyto liści pochodzących z Meksyku. Cygara z Nikaragui należą do moich ulubionych, dlatego jeśli wiem, że tytoń użyty do stworzenia cygara pochodzi właśnie stamtąd, biorę w ciemno. Cygaro typu box pressed, czyli nieznacznie spłaszczone. W przekroju wygląda trochę na „kwadratowe”. Warto dodać, że marka La Aroma de Cuba stworzona została przez samego José „Pepin” Garcia, który robi cygara sygnowane swoim imieniem, które bardzo mi smakują.
Do rzeczy!
Obcinam.
Proste cięcie (z ang. straight cut). Niezapalone cygaro daje dobry przedsmak tego co czeka mnie kiedy już je zapalę. Kawa i słodycz – pierwsze wrażenie. Ciąg cygara określam jako dobry, choć nie idealny.
Zapalam.
Ogrzewam stopkę zapalniczką do cygar i zapalam obkręcając równomiernie. Pierwsze wrażenie niezapalonego cygara jak najbardziej potwierdzone – kawa i lekka słodycz. W trakcie palenia pojawia się również dużo „ziemistości”, którą bardzo w cygarach lubię. W trakcie palenia, wspomniana słodycz daje się zidentyfikować – czekolada i trochę karmelu. Bardzo przyjemne połączenie, na myśl którego aż ślinka cieknie.
Moc cygara określam jako średni – mocny, chociaż nie jest to mocarz po wypaleniu, którego kręci się w głowie – moc minimalnie większa niż średni.
Aromat cygara określam jako przyjemny dla nosa. Paliłem w prawdzie na świeżym powietrzu, ale wyłapałem co nieco nosem i przyznam, że zapach bardzo mi się podobał. Kolega, na którego leciał dym, też nie narzekał.
Cygaro spala się równo i wolno. Pomimo niewielkiemu rozmiarowi, cygaro paliłem ponad godzinę. Popiół trzyma się mocno i w obawie, że na mnie spadnie, strąciłem popiół zanim zrobił to lekki, przyjemny wiaterek, który był z nami od początku do końca.
Podsumowując. Cygaro bardzo dobre. Zdecydowanie polecam wszystkim miłośnikom cygar niezależnie od preferencji.
Smacznego dymka!
Mateusz, polskiaficionado.pl



