Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona polskiaficionado.pl

Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona

W dzisiejszym wpisie cygaro od producenta, którego mało na blogu polskiaficionado.pl – Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona. Zapraszam.


Zwykły przypadek pokierował wyborem cygara. Z racji tego, że umówiliśmy się z Kolegą, który zwykle cygar nie pali na wspólnego dyma i barku odpowiedniego cygara w humidorze, postanowiłem wybrać się na małe zakupy do lokalnej trafiki. Na miejscu znalazłem Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona, czyli cygaro w formacie, który nie jest dla mnie zwykle pierwszym wyborem. Przypomniałem sobie, że mój cygarowy Kompan wielokrotnie zachwalał cygaro mówiąc przy okazji, że cygaro dość lekkie, dlatego po krótkich oględzinach, wybór padł właśnie na to cygaro. Ostatecznie postanowiłem kupić drugie dla siebie i porównać swoje odczucia z odczuciami osoby, która cygar nie pali. Cygaro miało być miłym dodatkiem do spotkania i gry planszowej.

Zainteresowanych Drew Estate zapraszam tutaj, gdzie przy okazji innej recenzji napisałem kilka słów o Marce.

Undercrown

Zanim przejdę do właściwej recenzji, napisze kilka słów o marce Undercrown. Ciekawa historia. Otóż, do produkcji cygar dla Marki Undercrown, wykorzystuje się podobną mieszankę tytoniu jak w przypadku Liga Privada. Podono Torcedores w manufakturze Drew Estate, palili za dużo cygar Liga Privada, uszczuplając w ten sposób zapasy tytoniu przeznaczonego do produkcji tych cygar. Skargi przełożonych doprowadziły do stworzenia własnego blendu, który wykorzystuje ten sam tytoń co w Liga Privada, tylko z innych roczników oraz liści z innych partii rośliny. Różnica polega również na zwijaczu, który w Undercrown pochodzi z Meksyku (San Andrés Negro). W 2015 do linii Undercrown dodano jaśniejszą wersję zwiniętą w liści typu Connecticut. „Cygara dla zwykłych ludzi”, albo „od zwijaczy dla palaczy”. Lubię takie historie.

Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona polskiaficionado.pl

Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona

Cygara z linii Undercrown Sun Grown stworzono z liści tytoniu rosnących w Ekwadorze (pokrywa typu Sumatra Sun Grown), Stanów Zjednoczonych (zwijacz z gatunków Connecticut River Valley Stalk Cut, Cured Sun Grown Habano) oraz Nikaragui (wypełnienie). Linia składa się z następujących formatów:

  • Flying Pig (3 15/16 x 60),
  • Robusto (5 x 54),
  • Corona (5 5/8 x 46),
  • Gran Toro (6 x 52),
  • Belicoso (6 x 52),
  • Gordito (6 x 60),
  • Corona Doble (7 x 54).

Całkiem pokaźne portfolio jak na jedną linię cygar. Pierwsze z wymienionych jest w dość nietypowym formacie (Figurado) krótkiego Perfecto ze świńskim ogonkiem. Wygląda bardzo oryginalnie.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w formacie Corona. Wymiary cygara to 5 5/8″ długości (ok. 14.3 cm), ring kalibru 46. Cygaro zdobi bardzo ładny – heraldyczny wręcz, pierścień z logo Marki, tj. złota głowa lwa z odwróconą koroną na dole. Na stopce cygara znajduje się kolejna banderola z nazwą serii. Zestawienie kolorów iście królewskie, chociaż nazwa Linii sugeruje coś innego.

Obcinam

Cygaro otwieram wyżynarką (albo wyżłobiarką jak nazwał to Piotr w ostatnim odcinku podcastu Spotkanie z Dymem). Ciąg przyciasny i mam nadzieję, że po odpaleniu sytuacja nieco się poprawi – a przynajmniej nie pogorszy. W smaku odnajduję siano i delikatną słodycz.

Odpalam

Ogrzewam stopkę i rozpalam cygaro. Kilka chwil wytchnienia i zabieram się za degustację. Cygaro zaczyna się lekko pieprznie. Nie jest to tyle ostrość, co smak pieprzu. Następnie na pierwszy plan wysuwa się smakowity, słodki krem, który zostanie już ze mną do końca. Odnalazłem też smaki ziemi, drewna i kawy, które stanowią tło dla wszechobecnego kremu. Smaki dość delikatne – nawet krem, który jest tutaj tematem przewodnim, jakoś specjalnie się nie wybija.

Moc cygar mieści się w przedziale średni – mocny, chociaż to „mocny”, to dopiero gdzieś przy końcu. Chociaż cygaro nie powala mocą, myślę, że zawsze lepiej coś wcześniej zjeść.

Aromat cygara nienachalny, przyjemny, słodkawy.

Być może ciąg odbiegał od mojego ideału, ale mimo wszystko cygaro paliło się dość równo i bardzo wolno. Cygaro paliłem blisko dwie godziny, chociaż wydaje mi się, że spowodowane to było w głównej mierze skupieniem na grze i towarzyszącej jej rozmowie.

Drew Estate Undercrown Sun Grown Corona polskiaficionado.pl

Podsumowując

Smakowało mi to cygaro i to samo usłyszałem od niepalącego zwykle Kolegi. Cygaro ma bardzo przyjemny, delikatny smak, nienachalny aromat i dość dobrą konstrukcję. Wydaje mi się, że gdyby nie rozmowa i skupienie na grze, mogłoby palić się lepiej. Wziąłem to cygaro z myślą o osobie niepalącej cygar i myślę, że było dobrym wyborem. Kolega dał radę, dlatego myślę, że cygaro będzie odpowiednie dla osoby rozpoczynającej swoją wielką cygarową przygodę. Osoby palące cygara myślę, że też odnajdą tu coś dla siebie.

Z dymem.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry