Macanudo Inspirado Orange – tym razem w innym formacie. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Macanudo Inspirado Orange Mareva.
Dotychczas wszystkie z wypalonych cygar z linii Macanudo Inspirado bardzo mi smakowały. Cygaro w pomarańczowej banderoli zajęło drugie miejsce w moim osobistym zestawieniu cygar z tej Linii. Z przyjemnością po nie sięgam i wiem, że spróbuję ich jeszcze w innych dostępnych formatach. Po cygaro, które dzisiaj zrecenzuję sięgnąłem nie tylko z sympatii do linii Inspirado. Recenzowane cygaro było palone podczas X edycji Mistrzostw Świata w Wolnym Paleniu, gdzie drugie miejsce zajął nasz rodak – Tomasz Żołądkiewicz, który recenzowane dzisiaj cygaro palił – uwaga, 192 minuty! Sam podobnych rozmiarów cygaro, palę ok. godziny. Jak dla mnie uzyskanie takiego czasu nie leży nawet w granicach wyobraźni. Jako ciekawostkę dodam, że w 2017 roku, Pan Tomasz jako pierwszy na Świecie przekroczył czas 180 minut! Biorąc pod uwagę formaty dostępne na mistrzostwach – jestem pod ogromnym wrażeniem!

Macanudo Inspirado Orange Mareva
Więcej o blendzie pisałem przy okazji pierwszej recenzji cygara z linii Oragne tutaj. Warto w tym miejscu dodać, że po raz pierwszy cygaro kupiłem w „Humi-Packu”. Dla tych, który być może nie wiedzą co to jest Humi-Pack, jest to folia w którą próżniowo pakowane są cygara. Dzięki tej metodzie, cygaro może bezpiecznie przeleżeć po za humidorem nawet do kilku miesięcy. Bardzo fajne rozwiązanie – zwłaszcza na wyjazdy, albo na prezent dla osoby, która zwykle cygar nie pali. Pokusiłbym się jeszcze o stwierdzenie, że Humi-Pack, to bardzo dobre rozwiązanie dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę w świecie cygar. Zakup kilku sztub bez stresu, że zakupione cygara wyschnął przechowywane w nieodpowiednich warunkach.
Kilka informacji technicznych
Cygaro w formacie Mareva. Zatrzymajmy się tutaj na chwilę. Mareva, to kubańskie określenie formatu Petit Corona, które jest lepiej znane większości Miłośników cygar. Cygaro raczej niewielkich rozmiarów. Wymiary cygara wpisują się w klasyczne wymiary tego formatu. Cygaro ma 5 1/8″ długości (nieco ponad 13 cm), ring kalibru 42. Pokrywa cygara delikatnie wpada w czerwone tony i jest raczej jasna niż ciemna. Całość zdobi elegancki pierścień, który dobrze komponuje się z pokrywą cygara. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Hondurasie (pokrywa typu San Augustin Rosado i zwijacz Jamastran Seco) oraz mieszanki liści pochodzących z Hondurasu, Dominikany i Nikaragui (odpowiednio: Jamastran Seco, Piloto Cubano, Ometepe). Z racji tego, że jest to pierwsze cygaro w Humi-Packu jakie kupiłem i recenzuję na blogu, kilka słów o kondycji cygara po wyjęciu. Stopka cygara jest sprężysta, a cygaro w palcach wydaje się mieć idealną wilgotność.

Obcinam
Cygaro otwieram obcinarką typu V. Ciąg dobry, chociaż daleko mu do tego co mógłbym nazwać ideałem. W smaku niezapalone cygaro ma w sobie coś ze słodyczy przełamanych pikantnymi przyprawami. Chociaż cygaro w formacie Robusto paliłem juz jakiś czas temu, wydaje mi się, że nuty smakowe niezapalonego cygara są do siebie bardzo podobne.
Odpalam
Ogrzewam stopkę i rozpalam cygaro. Mniejsze ringi rozpala się znacznie łatwiej. Wystarczy skierować płomień na cygaro i nie ma konieczności manewrowania nim albo zapalniczką. Zaraz po rozpaleniu wita mnie spora dawka ostrego pieprzu, który zostanie ze mną w zmiennych proporcjach już do końca. Pieprz wyczuwalny zwłaszcza na nosie. Cygaro ma w sobie coś z karmelowej słodyczy, która jest tutaj bardzo miłym dodatkiem. W trakcie palenia pojawiają się też nuty drewna i ziemi, które w tym formacie pojawiają się wcześniej i z wyczuwalnie większą intensywnością.
Moc cygara oceniam na średni-mocny. Cygaro raczej intensywne w smaku niż charakteryzujące się nikotynową mocą. Mimo wszystko pod koniec cieszyłem się, że na cygaro wybrałem się po porządnym obiedzie.
Aromat cygara przyjemny, słodkawy. Cygaro produkuje całkiem sporo gęstego, aromatycznego dymku, co wiem, że większość Miłośników cygar bardzo lubi.
Konstrukcyjnie bez zarzutów – może mały w stosunku do ciągu. Cygaro pali się bardzo równo i dość wolno. Przyzwyczajony do większych formatów, myślałem, że wypalenie cygara to kwestia niecałej godziny. Zdziwiłem sie kiedy okazało się, że wypalenie cygara zajęło mi grubo ponad godzinę.

Podsumowując
Bardzo podoba mi się pomysł zapakowania cygara w sposób umożliwiający jego przechowywanie bez konieczności posiadania specjalnych akcesoriów. Zabranie ze sobą cygara w podróż, lub podarowanie go komuś, kto zwykle cygar nie pali, jest dzięki Humi-Packowi znacznie łatwiejsze. Spotkałem się z tą formą już wcześniej w Stanach Zjednoczonych, chociaż cygara jakie znajdywałem na stacjach paliw były pakowane raczej po kilka sztuk. Jeśli chodzi o samo cygaro, to przyznam, że zrobiło na mnie dobre wrażenie. Starając się sobie przypomnieć wrażenia z wypalenia cygara w formacie Robusto, musze powiedzieć, że było podobnie. Recenzowane dzisiaj cygaro było bardziej intensywne w smaku, chociaż nie mogło pochwalić się równie dobrym co w Robusto ciągiem. Myślę, że posiadanie kilku sztuk cygara zapakowanych w sten sposób jest dobrym pomysłem. Jeżeli zabieramy ze sobą cygara na różnego rodzaju wyjazdy, to cygaro zapakowane w ten sposób wytrzyma każdą podróż bez uszczerbku na jakości. Dodatkowo dobrze smakuje.
Smacznego dymka.
Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado



