Fajka Worobiec 98 ajapalefaje

Fajka Worobiec 98

Kolejna fajka od Worobiec na blogu ajapalefaje.pl! W dzisiejszym wpisie zaprezentuję nową fajkę w mojej kolekcji – Worobiec 98. Zapraszam.


Fajkę Worobiec 98 nabyłem razem z wcześniej recenzowaną Worobiec 92. Lubię proste fajki w klasycznych kształtach. W mojej kolekcji mam również Worobiec 72 (klasyczny Bilard), która przeznaczona jest do palenia mieszanek angielskich i jest już dzisiaj całkiem dobrze opalona. Za dobrze opaloną fajkę uznaję taką, w której nie muszę zbytnio zastanawiać się nad tempem palenia. Oczywiście rozbuchanie fajki do czerwoności nigdy nie jest dobrym pomysłem, ale nie trzeba tak uważać. Spokojnie palony tytoń smakuje też znacznie lepiej.

Fajka Worobiec 98

\"Fajka

Fajka wykonana z korzenia wrzośca w klasycznym kształcie \”jabłka\” z prostą szyją i ustnikiem (z ang. apple). Wymiary fajki to:

  • długość fajki: 15.2 cm,
  • wysokość główki: 4.8 cm,
  • średnica główki: 4 cm,
  • średnica komina, 2 cm,
  • głębokość komina: 3.5 cm.

Fajka zbudowana by w szyjce pomieścić filtr 9 mm. Sam nie używam filtrów. Z początku jeszcze filtrów używałem, szybko jednak zauważyłem, że w zasadzie nie ma różnicy i przestałem. Prosty ustnik wykonano ze stilamidu. Bardzo dobry materiał, który i w tym wypadku został stworzony specjalnie do tej konkretnej fajki.

Gładka główka zabejcowana na kolor pomarańczowy. Wybrałem kolor \”katalogowy\”. Mam jedną fajkę w tym kolorze i bardzo mi się podoba. Ładnie ciemnieje i po czasie jest bardziej jasno-brązowa, niż pomarańczowa. Fajka – podobnie jak inne, woskowana. Lubię naturalne drewno. Z tego co się orientuję, dobrej jakości lakier stosowany jest w bardzo drogich fajkach. W tańszych fajkach stosuje się lakier, który uniemożliwia fajce \”oddychanie\”, a fajka pozbawiona oddechu uniemożliwia odparowywanie wilgoci, co wpływa na czerpanie przyjemności z palenia.

Nawiert komina wykonany bardzo precyzyjnie – wypada idealnie na środku dna komina. Podobnie jak w przypadku innych fajek od Worobca, na spodzie szyjki wytłoczono numer fajki, napis hand made oraz Poland. Bardzo mi się to podoba.

\"Fajka

Opalanie

Najgorzej jest mi się zabrać za opalanie fajki. Zawsze myślę sobie, że może to jeszcze nie czas, albo, że może pójdzie na prezent dla kogoś. Innym razem jest mi po prostu szkoda. Lubię kiedy fajka jest nowa. Lubię kiedy jest w idealnym stanie, a jak to z przedmiotami codziennego użytku często bywa – zawsze coś się stanie. A to mi spadnie, a to rozpalę ją zbyt mocno i boję się żeby nie przepalić komina. To chyba normalne. Wiem jednak, że kiedy już zabezpieczę komin \”budując\” wystarczającą ilością nagaru, smak tytoniu palonego w fajce będzie naprawdę satysfakcjonujący. Opalanie wiąże się jeszcze z przebrnięciem przez tych kilkadziesiąt paleń, kiedy trzeba być bardzo ostrożnym i uważać żeby nie zwęglić komina. Do tego fajka nie smakuje jeszcze tak dobrze jak można by było się tego spodziewać. Mam jednak na uwadze swoje pierwsze fajki, z którymi było tak samo. Dzisiaj, opalone fajki smakują bardzo dobrze i to właśnie motywuje mnie do poświęcenia czasu i uwagi nowym.

Jestem już po pierwszym paleniu. Podobnie jak poprzednio, fajkę postanowiłem opalić tytoniem Mac Baren Amphora Virginia. Uważam, że tytoń świetne nadaje się do opalania nowych fajek. Ponadto lubię go i często mam po prostu na niego ochotę. Fajkę pali się bardzo dobrze. Jest dość lekka, i łatwo trzyma się ją w zębach. Prosta szyjka – jak i ustnik, zapobiegają dostawaniu się dymu do oczu, co bardzo ułatwia np. czytanie książki podczas palenia.

Komin pomieści standardową ilość tytoniu. Dobra fajka – zwłaszcza kiedy ma się ochotę na dłuższego dyma podczas spokojnego spaceru z fajką w zębach.

Podsumowując

Bardzo przyjemna fajka. W ogóle uważam, że fajki Worobiec są naprawdę świetne! Bardzo precyzyjne wykonanie. Dobre materiały. Dbałość o szczegóły. Świetna \”obsługa klienta\”. Moim zdaniem najlepszy stosunek jakości do ceny. Porównując fajki od Worobiec do nawet znacznie droższych jakie miałem przyjemność oglądać, uważam, że nawet fajki kilka razy droższe nie dorównują jakością naszemu rodzimemu Rzemieślnikowi. Mam w kolekcji kilka fajek od Worobiec i z każdej jestem bardzo zadowolony. Jeżeli chodzi o mój nowy nabytek z dzisiejszej recenzji, myślę, że się polubimy. Już nie mogę się doczekać aż będzie dobrze opalona żeby móc się nią cieszyć w pełnym wymiarze. Nie wiem jeszcze co ostatecznie w niej będę palił – być może do tego czasu okryję jakąś nową, pyszną mieszankę. Opalenie fajki Virginią pozwoli jednak palić w niej cokolwiek, ponieważ Virginia stanowi podstawę większości mieszanek. Zazwyczaj fajkę dedykuję konkretnej mieszance, lub typowi tytoniu. Raczej nie zdarza się, że w fajce pal wszystko co trafi mi w ręce.

Spokojnego kopcenia.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #ajapalefaje

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry