Alec Bradley Gatekeeper Gordo polskiaficionado.pl

Alec Bradley Gatekeeper Gordo

Kolejne cygaro od Alec Bradley na blogu polskiaficionado.pl. Zapraszam do przeczytania recenzji cygara Alec Bradley Gatekeeper Gordo.


Cygaro przeleżało w moim humidorze nieco dłużej niż cygara zwykły w nim leżeć. Stało się tak z racji ogromnego rozmiaru i braku odpowiedniej chwili. Cygaro w tak potężnym rozmiarze trzeba wcześniej zaplanować, lub słowami Kolegi po dymie: „umówić się z cygarem na randkę” (ale mi się to spodobało!). W końcu się doczekałem. Razem z moim cygarowym Kompanem umówiliśmy się na wspólnego dyma do Podziemia – tym razem na coś większego. Idealny moment na zabranie ze sobą cygara w formacie Gordo.

Przeglądając starsze wpisy poświęcone cygarom od Alec Bradley, nie mogłem znaleźć nic o Marce, dlatego dodam kilka słów tutaj.

Kilka słów o Alec Bradley

Firma Alec Bradley Cigar Distributors Inc., która jest dystrybutorem cygar Alec Bradley zarejestrowana została w 1996 roku w Stanach Zjednoczonych na Florydzie. Nazwa firmy została utworzona z imion synów Ojca Założyciela. Cygara Marki w większości produkowane są w Hondurasie. Cygara Alec Bradley dorobiły się uznania Miłośników cygar na Świecie. W 2011 roku magazyn Cigar Aficionado ogłosił, że Alec Bradley Prensado Churchill jest najlepszym cygarem tego roku. Moim zdaniem jest to spore uznanie.

Alec Bradley Gatekeeper Gordo polskiaficionado.pl

Alec Bradley Gatekeeper Gordo

Jako ciekawostkę dodam, że cygaro w formacie Robusto otrzymało od Cigar Aficionado w 2020 roku aż 95 punktów! Nie paliłem żadnego, ale biorąc pod uwagę, że tytoń wykorzystany do stworzenia serii Gatekeeper jest ten sam – moje oczekiwania są co najmniej tak wysokie jak ocena Cigar Aficionado.

Kilka informacji technicznych

Cygaro w budzącym respekt formacie Gordo. Wymiary cygara to 6″ długości (ok. 15.25 cm), ring kalibru 60. Prawdziwy potwór, ale nie z takimi walczyłem. Na myśl przychodzi mi Don Pepin Garcia Original w formacie Exclusivos, którego wymiary to 9 1/4″ długości (ok. 23.5 cm) długości, ring kalibru 48 (!), ale o walce z tym potworem kiedy indziej. Cygaro stworzono z liści tytoniu rosnących w Ekwadorze (pokrywa), Nikaragui (zwijacz) oraz mieszanki pochodzącej z Dominikany i Nikaragui (wypełnienie). Na oko dość ciemne. Całość zdobi bardzo oryginalny pierścień przedstawiający obciętą przez Perseusza głowę Meduzy. Miłośnikom sztuki polecam obejrzeć rzeźbę Benvenuto Cellini, która posłużyła za inspirację do stworzenia grafiki pierścienia.

Obcinam

Zdaje się, że cygaro „rozdziewiczyło” moją nową obcinarką typu V-Cut, o której więcej napisałem tutaj. Cygaro otworzyłem zatem obcinarką typu V. Ostra jak brzytwa, poradziła sobie bez problemu z grubym, dość zbitym cygarem. Ciąg dobry, chociaż na granicy tego co określam mianem „przyciasny”. W smaku niezapalone cygaro dostarczyło sporo przyjemnej słodyczy.

Odpalam

Ogrzewam stopkę nową zapalniczką typu jet flame i zabieram się za degustację! Tym razem wykorzystuję metodę opisywaną już wcześniej, czyli bez odpalania nad ogniem – ogrzewam, rozpalam krawędzie i po prostu palę, aż żar z zewnętrznej krawędzi przejdzie do środka rozpalając i nie przegrzewając cygara.

Z początku sporo pieprzu, który szybko jednak ustępuje miejsca odrobinie ziemistej, czekoladowej kawy przełamanej sporą dawką słodyczy. Wszechobecna karmelowa słodycz sprawia, że cygaro na myśl przywodzi deser. Smak kawy, ziemi i czekolady uratował cygaro przed mianem całkowitego deseru nadając smakowi głębie. Cygaro ma w sobie coś z drewna, chociaż jest to raczej tło dla pozostałych smaków.

Moc cygara mieści się w przedziale średni-mocny. Przez większość czasu cygaro raczej średnio mocne. Końcówka pokazuje jednak pazur, a wielkość cygara wymaga odpowiedniego podejścia i przygotowania. Podkład z obfitego obiadu zdecydowanie wskazany.

Aromat cygara przyjemny, słodki.

Konstrukcyjnie raczej bez zarzutów. Kiedy mam do czynienia z tak potężnym cygarem spodziewam się kłopotów. W tym przypadku raczej ich nie było. Cygaro spala się równo i dość wolno, a popiół trzyma dość mocno. Miałem wrażenie, że ciąg cygara po odpaleniu nieznacznie się poprawił.

Alec Bradley Gatekeeper Gordo polskiaficionado.pl

Podsumowując

Bardzo smakowało mi to cygaro. Myślę, że mimo wszystko następnym razem spróbuję go w zdecydowanie mniejszym wydaniu (Robusto). Cygaro przeznaczone na dłuższe posiedzenia i myślę, że gdyby je zabrać gdzieś na wakacje, gdzie można palić cały dzień, a cygaro jest raczej miłym dodatkiem, nadało by się idealnie. Czy polecam? Oczywiście, że polecam! Cygaro jest bardzo smaczne, konstrukcyjnie raczej bez zarzutów, a moc nie powala. Chodzi raczej o czas potrzebny na wypalenie cygara. To była długa, aczkolwiek przyjemna randka.

Mateusz, @mateusz.krzywiecki, #polskiaficionado

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry